Przez ostatnie miesiące ceny masła wyraźnie spadały. Jeszcze niedawno sklepy kusiły klientów promocjami, w ramach których kostkę można było kupić za mniej niż trzy złote. Teraz sytuacja zaczyna się zmieniać. We wrześniu średnia cena masła wzrosła do 5,61 zł za kostkę 200 g, czyli o 13,1 proc. w porównaniu z sierpniem. Eksperci nie są zgodni co do tego, jak mocno ceny wzrosną w kolejnych miesiącach. Jedni przewidują raczej umiarkowane podwyżki, inni nie wykluczają, że pod koniec roku masło może kosztować nawet 9-9,50 zł. W tej sytuacji zapytaliśmy znanych kucharzy - Jakuba Kuronia i Piotra Ogińskiego, jak sami podchodzą do rosnących cen masła. Czy ich zdaniem warto robić zapasy? Jak reagują na promocje? I czy masło rzeczywiście może stać się produktem luksusowym?
Jak zauważył Jakub Kuroń w rozmowie z Plotkiem, na koszt masła wpływają m.in. koszty produkcji, energii i transportu, ceny mleka oraz sytuacja na rynku mleczarskim. Znaczenie ma także większy popyt przed świętami. Z drugiej strony nie można wykluczyć kolejnych promocji, szczególnie przed Bożym Narodzeniem, kiedy sklepy będą walczyć o klientów. Kucharz nie zakłada jednak, że obecne wzrosty oznaczają trwałą zmianę i masło na stałe zniknie z grupy produktów codziennego użytku.
Nie sądzę, żeby masło na stałe stało się produktem luksusowym. Ceny mogą jeszcze wzrosnąć, ale po okresie zwiększonego popytu możliwe są również spadki
- zauważył. W obliczu zmiennych cen Jakub Kuroń nie rezygnuje z promocji. Wręcz przeciwnie - gdy trafia na dobrą ofertę, kupuje kilka kostek więcej. Podpowiada też, jak można przechowywać masło, żeby zapas nie zmarnował się przed jego wykorzystaniem.
Sam korzystam z promocji. Jeśli masło jest w dobrej cenie, warto kupić kilka kostek więcej. Można je bez problemu zamrozić, najlepiej w oryginalnym opakowaniu i dodatkowo szczelnie zabezpieczyć
- zasugerował. - W zamrażarce może być przechowywane przez kilka miesięcy, a po rozmrożeniu najlepiej trzymać je w lodówce - podsumował.
Piotr Ogiński do rosnących cen podchodzi przede wszystkim praktycznie. Jak przyznał, obecna sytuacja nie jest dla niego szczególnym zaskoczeniem. Zamiast czekać na kolejne podwyżki, obserwuje ceny i korzysta z okazji.
Szczerze mówiąc, cała ta burza wokół cen masła mnie zbytnio nie zaskakuje, ale też nie robi na mnie wrażenia, bo ja do tematu podchodzę po gospodarsku. Masło mam w zamrażarce i to całkiem spory zapas!
- wyznał. Kucharz podkreślił, że regularnie śledzi sytuację na rynku i szuka promocji. Zachęca do tego również swoich obserwatorów. - Cały czas trzymam rękę na pulsie, uważnie kontroluję rynek i na bieżąco poluję na dobre promocje Co więcej, cały czas namawiam też moich obserwatorów i innych ludzi, żeby robili dokładnie to samo. Dlaczego? Bo przy obecnych wahaniach cenowych nigdy nie wiadomo, ile kostka będzie kosztować jutro czy za miesiąc - zdradził.
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Ministerka edukacji widziała filmową "Lalkę". Z takim apelem zwróciła się do młodzieży
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało
Wyciekło zadziwiające nagranie z monitoringu. Tak Tom Cruise potraktował samotną kobietę
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek