Od kilku tygodni media żyją "Lalką" Bolesława Prusa. Wszystko przez serialową i filmową ekranizację powieści. 16 września na Netfliksie pojawił się serial w reżyserii Pawła Maślany i błyskawicznie pobił rekordy oglądalności. Wzbudził też niemałe kontrowersje ze względu na nowatorskie podejście. Z kolei 30 września do kin trafi filmowa ekranizacja "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Produkcja miała już swoją oficjalną premierę w poniedziałek, 28 września. Pojawiła się na niej plejada gwiazd, ale i nie tylko. Obecna była również Barbara Nowacka. Zapytaliśmy ją o wrażenia z seansu.
"Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego to adaptacja powieści Bolesława Prusa, w przeciwieństwie do serialu, który powstał na podstawie dzieła, ale nie oddaje wiernie jego treści. W filmie występują Marcin Dorociński, Marek Kondrat, Kamila Urzędowska, Maja Komorowska, Agata Kulesza czy Andrzej Seweryn. Okazuje się, że produkcja zrobiła duże wrażenie na Barbarze Nowackiej. Ministerka edukacji pojawiła się na premierze i nie szczędziła zachwytów.
Bardzo dobry, klasyczny film. Prawdziwe wielkie kino - z dbałością o każdy detal. Zrealizowany z rozmachem, z fenomenalną obsadą
- powiedziała nam. Barbara Nowacka porównała również filmową "Lalkę" do tej serialowej. Okazuje się, że i druga produkcja zrobiła na niej dobre wrażenie, mimo że budzi tak duże kontrowersje wśród widzów. - Serial jest wariacją filmową ma bazie "Lalki" - i też mi się podoba. Zupełnie inny, odważny, z wyraźnie rysowanymi postaciami. Współcześni ubrani w kostiumy. Zaś film - klasa i klasyka - podkreśliła.
Barbara Nowacka poleca obie produkcje, zwłaszcza młodzieży. - Warto pójść do kina - szczególnie zachęcam młodzież. A po filmie niech sięgną i po serial, i po starsze ekranizacje. I po książkę - podsumowała.
Serialowa "Lalka", którą można oglądać na Netfliksie wzbudza ogromne poruszenie. Widzowie mają podzielone zdania - jedni doceniają oryginalne podejście twórców, natomiast inni są oburzeni, zarzucają scenarzystom nawet profanację powieści. Zapytaliśmy Andrzeja Konopkę, jakie ma zdanie na ten temat.
- Potrafię to docenić i myślę, że to super. Z jednej strony jest ten klasyk, a z drugiej strony następuje mała reinterpretacja tego klasyka, która powoduje, że ta klasyka staje się żywa, frapująca dla młodych ludzi, którzy często, no niestety, ale takie są czasy, nie są w stanie przebrnąć przez lekturę - powiedział. Więcej przeczytacie TUTAJ.
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało
Dębska olśniła w różu, Urzędowska w nietypowej sukni. Z kreacją Kuleszy stylistka miała problem