Wpadka w programie TVN24. Dziennikarz nie krył rozbawienia po tym, co usłyszał

W programach na żywo zdarzają się wpadki. Tym razem na antenie TVN24 doszło do niespodziewanych problemów technicznych.
Wpadka w programie TVN24. Dziennikarz nie krył rozbawienia po tym, co usłyszał
fot. screen TVN24

Programy na żywo rządzą się swoimi prawami. Nie zawsze da się wszystko przewidzieć, stąd zdarzają się zabawne wpadki. W programie "Tak jest", który emitowany jest w stacji TVN24, dziennikarz usłyszał w słuchawce coś, co kompletnie go rozproszyło. Musiał interweniować.

Zobacz wideo Krupińska o telewizyjnych wpadkach

Wpadka w TVN24. "Uwielbiam słuchać Doroty Gardias, ale teraz..."

Program "Tak jest" 3 listopada prowadził Rafał Wojda, a jego gośćmi byli Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej oraz Kazimierz Smoliński z Prawa i Sprawiedliwości. Tematem przewodnim był kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. W trakcie burzliwej dyskusji dziennikarz musiał na chwilę przerwać rozmowę z powodu problemów technicznych. Okazało się, że przez pomyłkę usłyszał prognozę prezentowaną przez Dorotę Gardias.

Sekundeczkę tylko! Czy mógłbym poprosić realizatora dźwięku, żeby zdjął mi prognozę pogody z ucha, ponieważ nie mogę się skupić na rozmowie z gośćmi?

- poprosił i dodał: - Będę ogromnie wdzięczny. Oczywiście, uwielbiam słuchać Doroty Gardias, ale teraz to jest nieco trudne - zażartował.

Wpadka w TVN24. Prowadzący nie mogli powstrzymać śmiechu po tym, co zobaczyli na ekranie

To nie pierwszy raz, kiedy na antenie TVN24 doszło do zabawnej wpadki. W grudniu 2025 roku śmiechu nie mogli powstrzymać Piotr Kraśko i Radomir Wit. Na ekranie miała pojawić się plansza z nazwą programu, a zamiast tego dziennikarze zobaczyli jedną z prowadzących, Arletę Zalewską. - Dlaczego Arleta się za nami wyświetlasz? - przerwał wypowiedź Kraśki Wit. - No i bardzo dobrze, bo Arleta powinna się wyświetlać za nami  - odpowiedział Kraśko i wrócił do tematu. Zalewska nadal była na ekranie, co postanowiła skomentować. - Moje zmarszczki widać - wypaliła. - Ty kazałaś siebie tam wyświetlać? - śmiał się Radomir Wit. - To nie jest ta niespodzianka, którą dla was przygotowałam. Po prostu Radomir zazdrości, że to nie on się wyświetla - odpowiedziała dziennikarka. - Dlaczego to nie ja? Dlaczego właśnie no? - brnął dalej Wit. Po chwili wszystko wróciło do normy. - Komuś palec się omsknął - stwierdziła Zalewska.

Więcej o: