Mąż Danuty Stenki choruje na agresywnego raka. Pierwsze objawy łatwo było przeoczyć

Historia choroby Janusza Grzelaka pokazuje, jak niepozornie mogą zacząć się poważne problemy zdrowotne. Mąż Danuty Stenki początkowo skarżył się na bóle kręgosłupa. Z czasem jego stan zaczął się gwałtownie pogarszać.
Danuta Stenka, Janusz Grzelak
siepomaga.pl/janusz-grzelak

4 listopada Danuta Stenka przekazała poruszające informacje dotyczące stanu zdrowia swojego męża, Janusza Grzelaka. U mężczyzny zdiagnozowano agresywnego szpiczaka plazmocytowego, który doprowadził również do ostrej niewydolności nerek. Aktorka zwróciła się do internautów z prośbą o wsparcie finansowe. Na specjalistyczne leczenie potrzebne są aż dwa miliony złotych. Tymczasem opis zbiórki ujawnia, jak wyglądały pierwsze symptomy choroby i jak szybko pogarszał się stan zdrowia Janusza.

Zobacz wideo Przyjaciółka Dody zmaga się z nowotworem trzustki. "Jest w trakcie bardzo ciężkiej chemioterapii"

Mąż Danuty Stenki miał takie objawy nowotworu. Wszystko zaczęło się od bólu kręgosłupa

Informacja o chorobie Janusza Grzelaka poruszyła fanów aktorki. Szansą na leczenie jest specjalistyczna, celowana terapia, która nie jest obecnie refundowana w Polsce. Koszt terapii wynosi około dwóch milionów złotych. Zebrana suma szybko przekroczyła 1,8 mln zł.

Szczegóły dotyczące początków choroby można znaleźć w opisie internetowej zbiórki. Jak wynika z zamieszczonych tam informacji, pierwsze dolegliwości nie wskazywały jednoznacznie na tak poważne schorzenie. "W połowie września Janusz zaczął skarżyć się na bóle całego kręgosłupa, które nie zmniejszały się mimo fizjoterapii i różnych masaży" - przekazano.

Potem doszedł jeszcze ból w jamie brzusznej i wtedy Janusz dostał skierowanie na rezonans. Badania pokazały kilka guzów, jeden w okolicy kręgosłupowej, a drugi po prawej stronie jamy brzusznej. Wstępnie lekarze rozpoznali chłoniaka, ale prawda okazała się dużo gorsza

- czytamy w opisie zbiórki.

Niepokojące objawy u męża Danuty Stenki. Tak wykryto agresywnego raka

Kolejne tygodnie przyniosły gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia Janusza Grzelaka. Problemy nie ograniczały się już do bólu kręgosłupa. W płucach zaczęła gromadzić się woda białkowa, co utrudniało mu oddychanie. Bóle stawały się coraz bardziej dotkliwe, a mężczyzna wyraźnie tracił na wadze. Przyczyną było między innymi pogarszające się samopoczucie i brak apetytu.

Pod koniec października lekarze postawili ostateczną diagnozę. Okazało się, że Janusz Grzelak choruje na szpiczaka plazmocytowego, agresywny nowotwór układu krwiotwórczego. Choroba przebiega również z ostrą niewydolnością nerek.

Dla Danuty Stenki i jej bliskich rozpoczął się niezwykle trudny czas. Rodzina walczy o możliwość rozpoczęcia kosztownego leczenia, które może dać Grzelakowi szansę na odzyskanie zdrowia.

Więcej o: