Alżbeta Lenska w szpitalu. "Głowa chciała odpalić czarne scenariusze"

Alżbeta Lenska w 2018 roku przeszła skomplikowaną operację usunięcia tętniaka mózgu. Aktorka znów trafiła na oddział neurologii - tym razem na badania.
Alżbeta Lenska w szpitalu. 'Głowa chciała odpalić czarne scenariusze'
fot. Instagram.com/betalenska

Alżbeta Lenska w 2018 roku zasłabła, gdy grała sztukę w teatrze. Okazało się, że pękł jej tętniak w mózgu. Aktorka przeszła skomplikowaną operację, a po wszystkim czekała ją długa rekonwalenscencja. Problemy zdrowotne sprawiły, że gwiazda przewartościowała swoje życie. Od tej pory niezwykle dba o swoje zdrowie, uwzględniając w tym kondycję mózgu. Założyła Fundację HappyBrain, której misją jest jest edukacja i działanie właśnie na rzecz jego zdrowia. 17 września Alżbeta Lenska opublikowała nagranie na Instagramie, w którym ujawniła, że znów trafiła do szpitala i pokazała, jak radzi sobie ze stresem.

Zobacz wideo Doda o chorobie przyjaciółki. "Ma podejrzenie raka trzustki"

Alżbeta Lenska w szpitalu. Tak radzi sobie ze stresem

Alżbeta Lenska trafiła na oddział neurologii, aby zrobić badania. - I choć stres mnie trochę zjada, pomyślałam sobie, że to idealny moment, żeby zastosować się do tego, czego uczymy w HappyBrain. Zaczęłam od oszukania trochę głowy. Piękna pościel, ukochana kura, żeby poczuć się przytulniej, bardziej jak w domu. Mówiłam sobie, że w łazience mam SPA - mówi na nagraniu na Instagramie.

A kiedy głowa chciała odpalić czarne scenariusze, wzięłam dekalogi i ruszyłam na oddział. Rozmowy o tym, jak dbać o mózg, trochę śmiechu, nawet tańce na korytarzu

- dodała, pokazując, że roznosiła broszury fundacji w placówce. Dodała, że dzięki takiemu podejściu udało jej się trochę odczarować szpital. "Wiedziałam, że pomoże, ale nie spodziewałam się, że aż tak. I dostałam chyba potwierdzenie, że neuroplastyka działa! A Happy Brain jest nie tylko na te dobre, ale i te trudniejsze dni" - napisała w poście.

Alżbeta Lenska przeżyła dramatyczne chwile. "Nie wiemy, jak potoczy się operacja"

Alżbeta Lenska w "Vogue'u" wspomniała, co usłyszała od lekarzy, gdy trafiła do szpitala po pęknięciu tętniaka. "Musimy panią operować. Nie wiemy, jak potoczy się operacja. Nie wiemy, czy nie będzie pani sparaliżowana, czy w ogóle pani przeżyje" - usłyszałam. Pamiętam ten moment doskonale. Uświadomiłam sobie, że mogą to być moje ostatnie chwile. Nie czułam strachu, nie kłóciłam się z tą wizją" - mówiła. Dodała, że gdy się obudziła, jej pierwszą reakcją był szeroki uśmiech. "Pielęgniarki dziwiły się tą nietypową dla pacjentów po ciężkich przejściach reakcją. Ludzie, którzy do mnie zaglądali, mieli miny, jakbym zwariowała, a ja czułam się szczęśliwa" - ujawniła w "Vogue'u".

Więcej o: