Spięcie w "Kropce nad i". Ministerka nie wytrzymała. "My tu, za przeproszeniem..."

W "Kropce nad i" gościła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Podczas rozmowy doszło do spięcia ministerki z Moniką Olejnik. Problemem okazały się podejmowane tematy.
Spięcie w 'Kropce nad i'. Ministerka nie wytrzymała. 'My tu, za przeproszeniem...'
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl, YouTube/@TVN24

"Kropka nad i" jeden z flagowych programów TVN24, który prowadzony jest przez Monikę Olejnik. Prowadząca zaprasza do studia ludzi ze świata polskiej polityki, podejmując z nimi najbardziej palące społeczeństwo tematy. 16 września w programie gościła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Ministerka funduszy i polityki regionalnej Polski nie była jednak zadowolona z tego, jakie tematy porusza prezenterka i doszło między nimi do spięcia na antenie. 

Zobacz wideo Olejnik stanowczo o antyukraińskich nastrojach. "To jest obrzydliwe..."

"Kropka nad i". Ministerka nie wytrzymała. Doszło do spięcia z Moniką Olejnik

Pierwszym z poruszonych tematów była kwestia związana z tym, czy Szymon Hołownia zostanie przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski 2050. - Na ten moment jest wszystko bez zmian. Szefem klubu jest Paweł Śliz - powiedziała na antenie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Prowadząca program postanowiła dopytać o to, czy rozmawiała z Hołownią. - Oczywiście. (...) Rozmawiamy. Ostatnio w czasie jego urodzin - przyznała w odpowiedzi. - No to fantastycznie i wtedy państwo sobie wyjaśnili sprawy? - dopytała Olejnik. To zirytowało polityczkę, która postanowiła ostro na to zareagować. 

Pani redaktor, no naprawdę, mam wrażenie, że na świecie, (...) w Polsce dzieją się ważne rzeczy. Są bardzo ważne rzeczy koalicyjnie do zrobienia, na które ludzie czekają, a my tu, za przeproszeniem, od dziesięciu minut rozmawiamy: co, kto, komu, gdzie

- komentowała.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz starła się z Moniką Olejnik. To powiedziała na koniec 

Monika Olejnik nie dawała za wygraną w tej dyskusji. - Nie, od sześciu (minut - przyp. red.). Ja bym o to pytała, gdyby... - kontynuowała dziennikarka, ale Pełczyńska-Nałęcz jej przerwała. - Myślę, że to ludzi w ogóle nie interesuje - stwierdziła. - No myślę, że jednak wyborców Polski 2050 nie jest tak dużo, ale trochę interesuje, co się dzieje w partii, tak mi się wydaje, dlatego o to pytam - odparła Olejnik. - Mówię, jaki jest stan spraw partii. Mogę powtórzyć jeszcze raz - szefem klubu Paweł Śliz jest i będzie. Są dwie ministry w rządzie, na ten moment nie ma żadnej decyzji w partii, żeby to się miało zmienić - skwitowała Pełczyńska-Nałęcz. 

Więcej o: