Jabłczyńska nie odpuszcza ws. "Nigdy w życiu". Wróciła na plan i jasno odniosła się do afery

Joanna Jabłczyńska odsunęła się od zamieszania wokół nowego "Nigdy w życiu". W nowej rolce na Instagramie ponownie wbiła jednak małą szpilę produkcji filmu.
Joanna Jabłczyńska
Fot. Instagram.com/joannajablczynska

W ostatnich tygodniach media rozpisywały się na temat Joanny Jabłczyńskiej oraz jej nieobecności w kontynuacji kultowego "Nigdy w życiu". Aktorka przyciągnęła sporo uwagi, gdyż otwarcie mówiła o tym, że decyzja produkcji ją zraniła, a sama nastawiła się na powrót na plan po dwóch dekadach. Choć obecnie przestała już wypowiadać się na ten temat, w nowej rolce na Instagramie wbiła niejako szpilę twórcom nowego filmu.

Zobacz wideo Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu". "Jest to bardzo niesprawiedliwe. Bardzo nie w porządku"

Joanna Jabłczyńska zaczepia produkcję "Nigdy w życiu". Wspomniała o castingu

Jabłczyńska pokazała na nowym filmiku na swoim profilu odświeżoną scenografię "Na Wspólnej". Aktorka powróciła na plan, by ponownie wcielić się w rolę Marty, którą gra już od ponad 20 lat. Z uśmiechem na twarzy zaprezentowała na nagraniu otoczenie, po czym po chwili nawiązała ponownie do afery wokół kontynuacji "Nigdy w życiu". 

O kurczę! Ale się tutaj zmieniło! Dawno mnie nie było. Zmiany, zmiany, zmiany... O cholera, żeby mi castingu na Martę nie zrobili!

- powiedziała do kamery Jabłczyńska. Na koniec pokazała, jakby pobiegła spóźniona za kulisy. Aktorka odniosła się tym samym do doniesień, iż w związku z "Nigdy w życiu" miała udać się na casting, który jej zdaniem od początku nie miał przypominać castingu. - Jak potem słyszę od produkcji najpierw, że "były trzy Tośki i o co mi w ogóle chodzi", a potem słyszę, że ja po prostu przegrałam casting, no to nie do mnie tak. Wiem, jak było. Ja pewnie i tak wszystkiego nie powiem, mimo że zostałam potraktowana jak zostałam potraktowana, to wiem, jak wyglądały te rozmowy - opisała w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Joanna Jabłczyńska wsparła fundację Rak'n'Roll. Tyle udało się jej zebrać funduszy

Przypomnijmy, że Jabłczyńska postanowiła przekuć aferę w coś dobrego. Gdy otrzymała od Katarzyny Grocholi pismo przedsądowe, w którym znalazło się wezwanie do opublikowania przeprosin oraz wpłacenia pięciu tys. zł na fundację Rak'n'Roll, aktorka zdecydowała się założyć dodatkowo zbiórkę. Jabłczyńska wystosowała przeprosiny, wpłaciła pieniądze oraz zebrała także aż 576 340 złotych dla Rak'n'Roll. Więcej o tym przeczytacie w artykule: "Zbiórka Jabłczyńskiej osiągnęła spektakularny wynik. Fundacja Rak'n'Roll ogłasza, co dalej".

Więcej o: