Synowi Boba Reinera mogła grozić kara śmierci. Jest decyzja prokuratury

Nick Reiner jest oskarżany o dwa zabójstwa pierwszego stopnia. Prokuratura właśnie podjęła decyzję w jego sprawie.
Prokuratura nie wnosi o karę śmierci dla Nicka Reinera
Prokuratura nie wnosi o karę śmierci dla Nicka Reinera. Fot. Chris Torres/EN, AFF/ABACA/EN

Prokuratura podjęła decyzję w sprawie Nicka Reinera, oskarżonego o zabójstwo swojego ojca, cenionego reżysera, Roba Reinera oraz matki, fotografki i producentki, Michele Singer Reiner. 15 września ogłoszono, że prokuratura nie będzie domagała się kary śmierci. Jeśli Nick Reiner zostanie uznany za winnego zarzucanych mu czynów, otrzyma maksymalną karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Zobacz wideo Bartosiewicz przez lata miała problemy z głosem. "Poczułam, że coś jest nie halo"

Prokuratura nie wnosi o karę śmierci dla Nicka Reinera. "Nie jest ona tutaj odpowiednim rozwiązaniem"

15 września prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles Nathan Hochman ogłosił decyzję w głośnej sprawie o zabójstwo Roba Reinera i Michele Singer Reiner. Prokurator wyjaśnił przy tym powody decyzji. - Ta decyzja odzwierciedla naszą staranną ocenę najwłaściwszego sposobu postępowania w tej sprawie i nie umniejsza powagi zarzucanych czynów. Kara śmierci powinna być zarezerwowana dla najbardziej skrajnych przypadków. Po dokładnym rozpatrzeniu sprawy uznaliśmy, że nie jest ona tutaj odpowiednim rozwiązaniem - przekazał Nathan Hochman. Podkreślono, że przed podjęciem decyzji konsultowano się także z rodziną Roba i Michele Singer Reinerów, w tym z rodzeństwem Nicka - Jake’em i Romy. 

Obrończyni Nicka Reinera zwraca uwagę na jego problemy psychiczne

Obrończyni Reinera, Kimberly Greene, uznała decyzję prokuratury za właściwą. W oświadczeniu zwróciła uwagę na problemy psychiczne swojego klienta, a także na fakt jego wieloletniej walki z samodzielnym przyjmowaniem substancji w celu łagodzenia och objawów. 

Rob Reiner i Michele Singer Reiner zostali odnalezieni martwi w swoim domu w dzielnicy Brentwood w Los Angeles 14 grudnia 2025 roku. Zmarli wskutek licznych obrażeń zadanych ostrym narzędziem. Ich syn Nick został zatrzymany tego samego dnia, a dwa dni później usłyszał zarzuty. 33-latek został oskarżony o dwa zabójstwa pierwszego stopnia. Reiner dwukrotnie nie przyznał się do winy. Obecnie pozostaje w areszcie, bez możliwości wyjścia za kaucją. Prokurator Nathan Hochman przewiduje, że proces nie rozpocznie się przed 2027 rokiem. 

Więcej o: