Od kilku dni cała Polska żyje aferą związaną z kontynuacją produkcji "Nigdy w życiu". Nowy film, który powstanie na podstawie powieści Katarzyny Grocholi, budzi ogromne emocje ze względu na brak Joanny Jabłczyńskiej jako Tosi w obsadzie. Aktorka zabrała w tej sprawie głos i wtedy się zaczęło. Katarzyna Grochola zareagowała, jej córka Dorota Szelągowska również, natomiast sama Joanna Jabłczyńska broniła się w wywiadach i social mediach. Ostatecznie skończyło się tym, że dostała pismo przedsądowe i musiała przeprosić pisarkę. Teraz do sprawy odniosła się Dorota Chotecka. Co sądzi o aferze?
Dorota Chotecka pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki stacji TVP. Aktorkę niedługo znów zobaczymy w nowym sezonie serialu "Ranczo". Nasz redaktor Marcin Wolniak postanowił spytać ją, co sądzi o sytuacji związanej z Joanną Jabłczyńską. - Czy to w ogóle jest fortunne, żeby aktorka mówiła o tym, że nie dostała jakiejś roli, że przegrała jakiś casting, żeby być tak szczerym w tym biznesie? - spytał.
Dorocie Choteckiej nie było łatwo odpowiedzieć na to pytanie. - A to jest bardzo trudne pytanie. Ja nie śledzę tej afery, ale myślę, że bardzo ją [Jabczyńską - red.] szanuję za taką odwagę, bo mogłoby być komuś przykro, że nie dostaje roli, prawda? Albo, że ta rola jest mała, tak jak w przypadku np. ta z "Rancza", prawda? Że ktoś ma żal - powiedziała Plotkowi. - No, oczywiście to niczego nie zmienia, bo i tak się [obsada - red.] nie zamieni. Ale to jest takie ludzkie chyba, prawda? Że komuś może być przykro. Tak mi się wydaje - stwierdziła.
Przypomnijmy, że w czwartek, 3 września, Joanna Jabłczyńska opublikowała na Instagramie nagranie, w którym ujawniła, że dostała "przedsądowe wezwanie do zaprzestania i usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych" w imieniu Katarzyny Grocholi. - (...) w treści tego wezwania znajduje się wniosek o opublikowanie stosownych przeprosin o konkretnej treści oraz w zapłatę kwoty pięć tys. zł na fundację RAK&ROLL - powiedziała.
Aktorka podkreśliła, że nie chciałaby spotykać się z pisarką w sądzie, żeby nie narażać się na większy stres i koszty, dlatego zdecydowała się zaakceptować warunki przedsądowego pisma. Na tym jednak nie koniec, bo Joanna Jabłczyńska chce, by z całej sprawy wyniknęło coś dobrego. Z tego względu zdecydowała się na założenie zbiórki na wyżej wymienioną fundację.
Joanna Jabłczyńska dostała pismo przedsądowe od Grocholi. Wydała oświadczenie
Nie żyje Witold Płóciennik. Odnaleziono ciało zaginionego operatora
Było ostro, teraz przeprosiny. Jabłczyńska odpowiedziała Szelągowskiej
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Ekspertka bez litości dla stylizacji Paschalskiej z ramówki TVP. "Właśnie dlatego wyszło tak źle"
Afera wokół "Nigdy w życiu!" chyba się nigdy nie skończy! Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę: Mam na to dokumenty
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Książulo przetestował restaurację z gwiazdką Michelin. Za mielonego zapłacił 99 złotych. "Beze mnie takie cyrki"
Zapytaliśmy Mandarynę o konfrontację z Polą Wiśniewską. Krótka piłka