Tusk odwiedził plan "Rancza" i wybuchła burza. Teraz Barciś nie kryje emocji. Premier będzie zaskoczony

Donald Tusk pojawił się na planie nowego sezonu "Rancza" i zapozował z Cezarym Żakiem oraz Arturem Barcisiem do zdjęć. W rozmowie z "Plotkiem" aktor wcielający się w Czerepacha zdradził, jak odebrał tę wizytę.
Wizyta Tuska na planie 'Rancza' wywołała kontrowersje. Barciś nie kryje poruszenia
KAPIF/facebok.com/tvp

10 sierpnia Donald Tusk odwiedził plan "Rancza", a krótkie nagranie z jego wizyty od razu trafiło do mediów społecznościowych, wywołując niemałe poruszenie wśród internautów. Przeważały pozytywne komentarze, a widzowie docenili poczucie humoru premiera, ale nie wszyscy - delikatnie mówiąc - byli zadowoleni, że Tusk ociepla wizerunek wizytą na planie. A co o tym sądzi Artur Barciś, który miał okazję spotkać się z politykiem?

Zobacz wideo Wizyta Tuska na planie „Rancza" wywołała kontrowersje. Barciś nie kryje poruszenia

Artur Barciś o wizycie Donalda Tuska na premierze "Rancza". Tak ocenia tę wizytę

Nasz redaktor Marcin Wolniak spotkał Artura Barcisia na prezentacji jesiennej ramówki Telewizji Polskiej. Nie mógł nie poruszyć więc tematu wizyty Donalda Tuska na planie "Rancza". - Dużo było zamieszania wokół tej wizyty Donalda Tuska na planie rancha. Czy w pana opinii to jest fortunne, żeby polityk pojawiał się na planie serialu? I jak w ogóle pan emocjonalnie podszedł do tej wizyty? - spytał aktora.

Artur Barciś miał jasne zdanie na ten temat. - Podszedłem bardzo pozytywnie. Bardzo cenię Donalda Tuska i szanuję go, więc dla mnie to była przyjemność - podkreślił. - Nie miałem okazji nigdy wcześniej spotkać Donalda Tuska, więc jeżeli przyjechał, to znaczy, że ma świadomość, że ten serial bardzo wielu ludzi lubi i za coś go lubi. Więc myślę, że odwiedzić ekipę, która tworzy jakąś kulturę w Polsce, to było bardzo pozytywne zdarzenie - podsumował.

To o wizycie Donalda Tuska na planie "Rancza" powiedziała ekspertka. Dobry ruch marketingowy?

O opinię na temat wizyty Donalda Tuska na planie serialu poprosiliśmy też ekspertkę ds. PR, Martę Rodzik, która zwróciła uwagę, że produkcja sama w sobie nie potrzebuje szczególnego zastrzyku rozpoznawalności. - Obecność premiera z pewnością gwarantuje dodatkowy zasięg i dyskusję w mediach społecznościowych - zaznaczyła.

Jak stwierdziła Rodzik, niesie to ze sobą spore ryzyko. Przypomniała, że choć w serialu poruszane są wątki związane z polityką, pojawienie się konkretnego aktywnego polityka w materiałach związanych z promocją nowych odcinków, może zmienić sposób, w jaki część widzów odbiera całą sytuację.

- Problem polega na tym, że "Ranczo" jest serialem mocno związanym z polityką, ale jednocześnie jego siłą zawsze była satyra, czyli dystans wobec polityków i różnych stron politycznego sporu. Wprowadzenie do promocji konkretnego, aktywnego polityka siłą rzeczy zmienia optykę - podkreśliła.

Więcej o: