Salma Hayek przekonuje, że wygląda młodo, bo... nie myje rano twarzy. Czy to działa? "Efekt optyczny"

Salma Hayek twierdzi, że największym sekretem młodzieńczego wyglądu jej cery jest zaprzestanie mycia twarzy rano. Zapytana przez nas kosmetolożka ma do tej metody kilka uwag.
Salma Hayek
Salma Hayek, EastNews

Gwiazdy niejednokrotnie dzieliły się dość nietypowymi sposobami pielęgnacji twarzy. Należy do nich również Salma Hayek, która w 2015 roku w rozmowie z "The Cut" przyznała, że zrezygnowała z porannego mycia twarzy. Z jej słów wynika, że wciąż obstaje przy tej metodzie, bo wspomniała o niej ponownie w 2023 roku w nagraniu opublikowanym przez GQ. Jak mówi aktorka, radę, aby myć twarz wyłącznie wieczorem, usłyszała jeszcze od babci. - Przez noc skóra produkuje oleje, które nadają jej młodzieńczy wygląd. (...) Umyj twarz porządnie wieczorem, ale rano nie zmywaj ciężkiej pracy, którą wykonała twoja skóra - przekonuje Hayek.

Zobacz wideo Mówi, jakie ma do tego podejście

Niemycie twarzy rano może być pomocne. Ale nie jest to uniwersalna porada

O rezygnację z porannego mycia twarzy zapytaliśmy kosmetolożkę i edukatorkę pielęgnacyjną Elę Żywiczyńską. - Ta porada nie sprawdzi się u większości osób, zwłaszcza u młodszych, u których skóra produkuje więcej łoju (potocznie nazywanego sebum). Do tego współcześnie bliżej nam do przeciążenia pielęgnacją, czyli używania zbyt dużej ilości kosmetyków. I biorąc się za ich ograniczenie, błędnie zaczynamy od eliminacji mycia, zamiast od ograniczenia liczby serum czy kremów. U takich osób pominięcie porannego mycia będzie sprzyjać zatykaniu ujść gruczołów łojowych (potocznie porów) i przetłuszczaniu, zaskórnikom i w konsekwencji - wypryskom - mówi nam ekspertka.

Kosmetolożka przyznaje przy tym, że w niektórych przypadkach ta metoda może się jednak sprawdzić. - Z wiekiem produkcja łoju naturalnie spada i skóra bywa bardziej sucha. Wtedy pominięcie porannego mycia lub zastąpienie go samą wodą może mieć sens, zwłaszcza u osoby z cerą ekstremalnie wrażliwą, odwodnioną, która niespecjalnie sie maluje - zaznacza. Ela Żywiczyńska zwraca również uwagę na fakt, że Salma Hayek ma obecnie 60 lat, dlatego jej skóra jest dziś w zupełnie innym punkcie niż skóra przeciętniej 20 czy 30-latki. - I za gwiazdą stoi budżet na szybkie poprawki wszelkich błędów pielęgnacji domowej w najlepszych gabinetach - przypomina.

Kosmetolożka tłumaczy również, że rezygnacja z mycia kosmetykiem na rzecz samej wody rano jest standardowym zaleceniem w niektórych stanach dermatologicznych. - Na przykład przy zaostrzeniu atopowego zapalenia skóry, przy trądziku różowatym z podrażnioną barierą, w trakcie terapii izotretynoiną, która silnie wysusza skórę, czy w okresie rekonwalescencji po zabiegach złuszczających i laserowych - wymienia. - Taką decyzję podejmuje jednak dermatolog dla konkretnego stanu skóry, więc nie jest to reguła uniwersalna - podkreśla przy tym ekspertka.

Rada babci niekoniecznie sprawdzi się dziś

Ela Żywiczyńska zwraca też uwagę, że poradę, aby nie myć twarzy rano, Salma Hayek usłyszała dość dawno. - Porada babci miała ogromny sens w jej czasach, kiedy mycie oznaczało klasyczne mydło o zasadowym pH, wymywające lipidy z naskórka i wysuszające skórę - mówi nam ekspertka.

- Ten efekt łatwo odczuć współcześnie przy częstym myciu dłoni mydłem. Skóra robi się nieprzyjemnie sucha i sama prosi się o krem, którego zadaniem jest wtórne natłuszczenie, przywrócenie względnej równowagi lipidowej i uszczelnienie bariery naskórkowej. Dziś rozwiązuje się to inaczej, dobrym syndetem o łagodnym składzie i pH zbliżonym do wydzielin skórnych - przekazuje kosmetolożka.

Ekspertka przypomina, że dla większości z nas lepiej sprawdzi się dobranie bardzo łagodnego produktu myjącego i zbilansowanej pielęgnacji, zamiast całkowita rezygnacja z porannego oczyszczania. - Jeśli rano budzimy się z wyczuwalną warstwą łoju na skórze, mycie jest jak najbardziej wskazane. Zupełny brak mycia negatywnie wpłynie na wchłanianie porannej pielęgnacji i przyczepność makijażu - tłumaczy.

Ela Żywiczyńska wyjaśnia również, dlaczego pozostawienie warstwy sebum może dawać poczucie, że cera wygląda młodziej. - Skóra odwodniona, a to bardzo powszechny stan, ma bardziej widoczne drobne zmarszczki (zmarszczki z odwodnienia). Pozostawienie warstwy sebum na skórze może je chwilowo spłycić, bo ogranicza utratę wody. Jest to jednak efekt optyczny i tymczasowy, niezwiązany z odbudową kolagenu czy elastyny. Sensowniejszym celem jest odpowiednie nawilżenie i ochrona bariery skórnej, tak aby w ogóle nie dopuszczać do odwodnienia skóry, co jest zjawiskiem innym niż skóra sucha z natury - podsumowuje w rozmowie z nami.

Więcej o: