Od ponad dekady zmaga się z chorobą. Nawet droga do kuchni stała się dla niej wyzwaniem

Na wybiegach prezentuje kreacje największych projektantów, ale poza światłem reflektorów mierzy się z zupełnie inną rzeczywistością. Bella Hadid od lat mówi o swoich problemach zdrowotnych. Czasami nawet prysznic bywa dla niej sporym osiągnięciem.
Bella Hadid - zdjęcie ilustracyjne
Karwai Tang/Getty Images

Kariera Belli Hadid od lat związana jest z podróżami, pokazami mody i intensywną pracą. Są jednak dni, kiedy możliwości jej organizmu mocno rozmijają się z planami. Modelka ujawniła tę mniej znaną stronę swojej codzienności i opisała frustrację, która pojawia się, gdy ciało nie pozwala jej cieszyć się życiem.

Zobacz wideo Niewyjaśnione śmierci gwiazd

Bella Hadid choruje na boreliozę. To potrafi ją wykańczać 

Przewlekłą boreliozę zdiagnozowano u Belli Hadid w 2013 roku, choć z chorobą zmagała się już wcześniej. "Budzisz się z lękiem, który już mieszka w twoim ciele. Czujesz ból, zanim jeszcze postawisz stopy na podłodze. A mimo to musisz znaleźć siłę, by przetrwać kolejny dzień w całkowicie wyczerpanym ciele i umyśle" - napisała jakiś czas temu na relacji na Instagramie. Przyznała, że choć śpi kilkanaście godzin dziennie, trudno jej normalnie funkcjonować. Przy okazji opublikowała zdjęcie, na którym leży zapłakana. "Nie mogę się pozbyć tego nawrotu... Spałam 11 godzin. Znowu... Codziennie drzemię. Stosowałam się do wszystkich zaleceń od każdego lekarza, u którego byłem. Nadal nic nie pomaga" - wyjaśniła.

Modelka przyznała, że nie ma na nic siły. "Nie poszłam na spacer, bo już sama droga do kuchni sprawiła, że straciłam oddech. Nie sądzę, żeby w mojej głowie działała choćby jedna komórka mózgowa, a te dwie ostatnie kłócą się ze sobą" - komentowała trudną sytuację z przymrużeniem oka. Hadid była bardzo szczęśliwa, że udało jej się wziąć prysznic bez większych komplikacji. "Wzięłam jednak prysznic bez omdlenia… więc jeszcze raz - jeśli wiecie, to wiecie... to było dla mnie dzisiaj naprawdę wielkim osiągnięciem" - podkreśliła.

Bella Hadid uspokoiła zaniepokojonych fanów. Czasami po prostu bywa gorzej

Kilka godzin później na kolejnej relacji na Instagramie Hadid zaznaczyła, że nie chciała nikogo zmartwić, ale tak wygląda jej codzienność. "Przepraszam, jeśli kogoś zmartwiłam. Wiem, że to brzmi szokująco, ale szczerze mówiąc, taka jest moja rzeczywistość, więc obecnie potrafię sobie z tym radzić w pewnym stopniu" - zaznaczyła modelka. Przyznała, że jej codzienność to od lat "ciągłe wzloty i upadki". "Po prostu ogarnęła mnie ogromna fala emocji z powodu tego, że nie jestem w stanie robić rzeczy, które mój umysł potrafi zaplanować, a moje ciało nie jest w stanie wykonać" - wyjaśniła. Na koniec Hadid podziękowała fanom za wsparcie.

Więcej o: