Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela

Trwa pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Na uroczystość przybyli żałobnicy, którzy chcieli pożegnać cenionego dziennikarza.
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Pożegnali go Miszczak, Olejnik i Kraśko
Fot. KAPIF.pl

Kilka dni temu Tomasz Sianecki na antenie TVN24 przekazał informację o śmierci Andrzeja Morozowskiego, który zmagał się z chorobą. - Dziś, 4 sierpnia, zmarł nasz kolega, autorytet Andrzej Morozowski - powiedział dziennikarz. Pogrzeb Morozowskiego zaplanowany został na 14 sierpnia. Na ceremonię przybyli żałobnicy - a wśród nich pojawili najbliżsi, przyjaciele oraz osoby ze świata mediów.

Zobacz wideo Przejmujące sceny na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. Tłum przyjaciół żegna artystkę

Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Wśród żałobników pojawili się dziennikarze

Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego zaczął się o godzinie 10 na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Ceremonia ma charakter otwarty i jest emitowana w TVN24. Cenionego dziennikarza pożegnali m.in. Edward Miszczak, Tomasz Sekielski, Marta Kuligowska, Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Szymon Majewski oraz Piotr Kraśko. Osoby, które przybyły na pogrzeb, miały możliwość wpisać się do księgi żałobnej.

Ostatnie pożegnanie rozpoczęło się od emocjonalnego wykonania utworu "Graj skrzypku, graj". Następnie głos zabrał Tomasz Sianecki, komentując to, jak dziennikarz uwielbiał Mieczysława Fogga. Krzysztof Nowakowski - brat żony Morozowskiego, odczytał list od ukochanej zmarłego. Morozowski po oficjalnej części ceremonii zostanie pochowany, już bez obecności kamer, na cmentarzu w Pyrach przy ulicy Farbiarskiej 30. 

Justyna Dobrosz-Oracz wspomina Andrzeja Morozowskiego. To dla niej zrobił

W rozmowie z Plotkiem Dobrosz-Oracz przyznała, że Morozowski był dla niej kimś znacznie ważniejszym niż tylko starszym kolegą z branży. Opowiadała o jego otwartości, autentyczności, jak również umiejętności patrzenia na ludzi bez uprzedzeń. - Nauczył mnie nie zatracać się w potyczkach. Miał zawsze oczy szeroko otwarte. Nie zakładał masek. Nie krzywdził uproszczeniami. Był wspaniałym dziennikarzem. I jeszcze wybitniejszym człowiekiem - mówiła nam. Dziennikarka przyznała, że Morozowski bardzo jej pomógł. - Gdy mój zawodowy świat legł w gruzach, wszystko, na co w pocie czoła pracowałam, to Andrzej podał mi rękę. Chciał pomóc - przyznała. - Od 2016 roku zaczęła się nasza przyjaźń. Gorące dyskusje, niekończące się spacery - dodała. Przeczytaj również: Wojciech Bojanowski żegna Andrzeja Morozowskiego. "Będzie mi go brakowało"

Więcej o: