Stacja TVN udostępniła w mediach społecznościowych fragment z najnowszego odcinka swojego hitowego programu "The Floor", a w sieci wybuchła prawdziwa burza. W programie, który prowadzi Mikołaj Roznerski, pojawiła się bowiem pani Beata, która musiała zmierzyć się z pytaniami z kategorii "Kto to napisał?". Kobieta, delikatnie mówiąc, nie poradziła sobie z tym zadaniem, a internauci nie mają dla niej litości. O komentarz w sprawie tej rozgrywki z zakresu literatury zapytaliśmy polonistkę - Anetę Korycińską, która w sieci jest znana jako "Baba od polskiego".
Pani Beata w trakcie rozgrywki nie rozpoznała najpopularniejszych tytułów takich pisarzy, jak William Shakespeare ("Otello", "Król Lear", "Sen nocy letniej"), Charles Dickens ("Oliver Twist", "David Copperfield", "Wielkie nadzieje"), Jane Austen ("Duma i uprzedzenie", "Emma", "Rozważna i romantyczna"), Fiodor Dostojewski ("Idiota", "Bracia Karamazow", "Biesy"), George Orwell ("Rok 1984", "Folwark zwierzęcy", "W hołdzie Katalonii") czy Miguel de Cervantes ("Don Kichot", "Galatea", "Cyganeczka"). Kobieta znała jedynie utwory J.R.R. Tolkiena. Ostatecznie poddała się i zrezygnowała na kilka sekund przed końcem.
W sieci wybuchła burza. "Totalna niewiedza, aż trudno uwierzyć. Nie twierdzę, że trzeba znać i czytać wszystkie te książki, ale to kanon literatury! Szekspir pewnie w grobie się przewrócił. (...) A Orwell? Nie znać "Folwarku zwierzęcego" czy "Roku 1984". To jest wiedza elementarna na poziomie szkoły średniej, bez względu na to, czy czytaliśmy lektury, czy też nie", "I jeszcze się chwalić, że książek się nie czyta" - pisali oburzeni.
Była też grupa osób, która stanęła w obronie pani Beaty. Jedni wskazywali, że mogła się zestresować, inni, że większość wskazanych utworów nie była szkolnymi lekturami. "Ale przyznam szczerze, że słucham tej audycji i mam zaćmienie, bo niby lektury znane, czytane, ale weź sobie na szybko przypomnij nazwisko autora. Chcesz odpowiedzieć, dosłownie masz to na końcu języka i na tym koniec" - napisała jedna z internautek, a jej komentarz był wielokrotnie lajkowany.
O całą sytuację zapytaliśmy Anetę Korycińską. Nauczycielka języka polskiego miała dużo wyrozumiałości dla uczestniczki teleturnieju i podkreśliła, że nie każdy - a zwłaszcza pod wpływem stresu - musi wykazywać się znajomością literatury.
Nie oczekujmy od wszystkich zawodowej znajomości literatury, zwłaszcza gdy pytamy o mniej oczywiste utwory. Ukończenie szkoły nie oznacza dożywotniej gotowości na odpytywanie z całego kanonu. A pod wpływem stresu można nie przypomnieć sobie nawet tego, co się dobrze zna
- powiedziała w rozmowie z nami. - Osobom piszącym "przecież każdy to wie", proponuję zadać te same pytania rodzicom czy znajomym, którzy na co dzień nie zajmują się literaturą. Bez przygotowania, na wyrywki, ze stoperem. Nie po to, żeby ich zawstydzić, lecz żeby sprawdzić, czy "każdy" rzeczywiście znaczy "każdy" - dodała polonistka. Na koniec Korycińska nie gryzła się w język i zwróciła na ważny problem. Zresztą nawet rzeczywista niewiedza nie usprawiedliwia poniżania. Można znać klasyków i nie mieć klasy - podsumowała.
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Telewizyjny znachor miał 87 lat
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Tak wygląda warszawski apartament siostry Lewandowskiego. Na bogato?