Nie żyje Andrzej Morozowski. Informację o śmierci 69-latka przekazał na antenie TVN24 Tomasz Sianecki. - Dziś, 4 sierpnia, zmarł nasz kolega, autorytet Andrzej Morozowski - usłyszeli widzowie. Andrzej Morozowski od lat był kojarzony przede wszystkim z programem "Tak jest" emitowanym na antenie TVN24. Znany dziennikarz przestał jednak w ostatnich miesiącach prowadzić format, co nie umknęło uwadze widzów. 5 marca Morozowski wrócił do programu po półrocznej przerwie. To wówczas opowiedział o tym, że zdiagnozowano u niego nowotwór.
- Witam i na początek wyjaśnienie. Przez ponad pół roku nie było mnie na antenie TVN24, ponieważ walczyłem z nowotworem - powiedział na antenie TVN24 Morozowski, pojawiając się w programie po długiej absencji. Wówczas dziennikarz zaznaczał, że czuje się już lepiej. - Teraz stan zdrowia pozwala mi na prowadzenie programu w niepełnym wymiarze, ale będę starał się spotykać z państwem jak najczęściej - dodał prowadzący "Tak jest", dziękując przy tym osobom, które trzymały kciuki za jego powrót do zdrowia.
O tym, że dziennikarz choruje wiadomo było od dawna, choć nie podawano do publicznej wiadomości żadnych konkretnych informacji. Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia 2024 roku internauta wprost zapytał prowadzących "Szkła kontaktowego" o nieobecność Morozowskiego na antenie TVN24. - Mogę państwu powiedzieć, że dzisiaj bardzo długo rozmawiałem z Andrzejem. Jest po pewnym zabiegu szpitalnym, tak to nazwijmy. Dochodzi do siebie - wyznał wówczas Tomasz Sianecki.
"To nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych. Są i takim człowiekiem na pewno jest Andrzej Morozowski" - powiedziała cytowana przez TVN24 zastępczyni redaktora naczelnego TVN24 Brygida Grysiak. Na równie wzruszające słowa zdecydowała się również dziennikarka "Faktów" TVN Arleta Zalewska. "Andrzej był naszym przyjacielem. Był osobą bardzo dla nas bliską i głęboko wierzę, że był też przyjacielem naszych widzów" - powiedziała.
Wzruszający wpis na temat Morozowskiego opublikowała też w mediach społecznościowych Justyna Dobrosz-Oracz. "Z myśli poszarpanych wraca tylko jedna: jestem zdruzgotana. Żal, że już nie zobaczę twojego uśmiechu. Nie usłyszę twoich słów zawsze szytych na miarę. Błyskotliwych uwag. Nie dotknę ramienia, na którym zawsze można było się oprzeć… Nie zadzwonisz, by powiedzieć - trzymaj się Justa. Nie popłyniemy już naszą Wisłą. Nie pójdziemy na spacer" - pisała dziennikarka TVP. Na koniec padły słowa, które łamią serce. "Byłeś gigantem. Jako dziennikarz. A przede wszystkim jako człowiek. (...) Nie martw się. Zaopiekujemy się Agatą" - czytamy.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"