Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole

Filip Chajzer zaangażował się w przygotowania do ślubu i osobiście dopilnowywał wielu szczegółów. Nie wszystko poszło jednak po jego myśli. W kwestii weselnego menu Bianka postawiła sprawę jasno.
Filip Chajzer
Kapif, instagram.com/filip_chajzer

19 września, w sobotę, Filip Chajzer i Bianka powiedzieli sobie "tak". Para wzięła ślub w Krakowie. Przed uroczystością dziennikarz chętnie dzielił się szczegółami dotyczącymi przygotowań do tego wyjątkowego dnia. Teraz okazało się, że w jednej kwestii musiał podporządkować się decyzji swojej ukochanej.

Zobacz wideo Klima o biznesach Friza i Chajzera. Tak ocenia poziom w restauracji Wachowicz

Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole

Przygotowania do ślubu pochłonęły sporo uwagi Filipa Chajzera. Dziennikarz nie ukrywał, że osobiście zajął się wieloma sprawami związanymi z organizacją uroczystości. Z dużym zaangażowaniem dopilnowywał kwestii formalnych i logistycznych, a nawet żartował, że został własną wedding plannerką. Jednym z elementów, które trzeba było ustalić przed uroczystością, było oczywiście weselne menu. I właśnie tutaj pojawiła się kwestia, w której Bianka postawiła na swoim.

Filip Chajzer w rozmowie z serwisem TeleMagazyn opowiedział o swoich pomysłach dotyczących wesela. Okazało się, że chociaż jako miłośnik kebabów chętnie widziałby tę potrawę również podczas własnego przyjęcia, jego narzeczona nie wyraziła na to zgody.

Mam zakaz. Dostałem zakaz. Ale jak ty byś organizował swoje wesele, to mamy taką usługę i podstawiamy przyczepę

- powiedział Filip Chajzer. Wygląda więc na to, że kebabowa przyczepa, która mogłaby być nietypową atrakcją dla weselnych gości, ostatecznie nie pojawiła się podczas uroczystości. Bianka najwyraźniej uznała, że tego rodzaju kulinarna atrakcja nie wpisuje się w charakter przyjęcia.

Filip Chajzer o przygotowaniach do ślubu. Zdradził, co z naukami przedmałżeńskimi i pierwszym tańcem

W sierpniu Filip Chajzer w rozmowie z Plotkiem przyznał, że przygotowania do ślubu dostarczają mu wielu emocji. Jednym z elementów, które para miała już za sobą, były nauki przedmałżeńskie. Dziennikarz podszedł do nich z dużym dystansem. - Nawet nauki przedmałżeńskie w kościele mają swój urok - powiedział nam Chajzer.

Jednym z wyzwań pozostawał także pierwszy taniec. Para chciała przygotować efektowny występ, a Bianka, która ma większe doświadczenie taneczne, intensywnie trenowała razem z przyszłym mężem. -Rozmach godny "Tańca z gwiazdami". Moja przyszła żona trenuje taniec dość wyczynowo, a ja nie lubię być "z tyłu" - powiedział nam. 

Więcej o: