Dieta planetarna wywołała w ostatnich tygodniach spore poruszenie. Media rozpisywały się o wprowadzanych w szkołach jadłospisach, które mają być zarówno zdrowe dla uczniów, jak i przysłużyć się środowisku. W menu można teraz odnaleźć m.in. więcej owoców, warzyw oraz roślin strączkowych i produktów pełnoziarnistych. Niektórym politykom bardzo się to nie spodobało. Do tego grona dołączyła Maria Kurowska. Posłanka PiS zabrała jednak głos w temacie... "diety parlamentarnej".
Kurowska postanowiła wypowiedzieć się o diecie planetarnej na sejmowym korytarzu. W rozmowie z dziennikarzami nie kryła, że szkolne menu są dla niej "obrzydliwe". Pomyliła się jednak, nazywając dietę "parlamentarną". - Mówię o tym, co się dzieje ze szkołami. Mówię o tym, że dzieciom się daje jedzenie, które w ogóle nie sprzyja ich rozwojowi, że wprowadzono dietę parlamentarną, która jest po prostu obrzydliwa - stwierdziła przed kamerą.
Słowa polityczki wyłapała ekipa "Szkła kontaktowego", zamieszczając nagranie z jej wypowiedzią na swoim facebookowym profilu. "Ktoś z was stosował już dietę parlamentarną?" - napisali satyrycy w poście. W komentarzach prędko pojawiło się wiele odpowiedzi internautów. "Dieta parlamentarna, a to nowość. Ale że w szkole już? Obrzydliwe" - skwitował żartobliwie jeden z użytkowników.
Inną osobą, która postanowiła otwarcie odnieść się do kwestii diety planetarnej była Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym komentuje krytykę ze strony części polityków. - Dramat i katastrofa. Trzeba ratować polskie dzieci. Lewacka dieta, która wjechała do przedszkoli i do szkół, odebrała dzieciom schabowe, mielone, być może nawet salceson. Kto wie? - powiedziała na początku, odnosząc się dalej do kwestii politycznych zagrywek.
- Tutaj w ogóle nie chodzi o zdrowie dzieci. Tutaj w ogóle nie chodzi o dietę dzieci. Tutaj chodzi o robienie czystej polityki. Nikt nie zabrania politykom prawicy, bo to oni krzyczą najgłośniej w tej sprawie, karmić dzieci dowolną ilością mięsa od rana do wieczora. Nikt tego nie zabrania - dodała Gozdyra. Na tym jednak nie poprzestała. Więcej przeczytacie w artykule: "Gozdyra zakpiła z afery wokół diety na stołówkach. 'Nie wiem, na jakiej wy planecie jesteście'".
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Lubomirski-Lanckoroński: W naszym wypadku kwota jest duża
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Rozenek zabrałaby tę książkę na bezludną wyspę, ale zaczyna dzień od dwóch stron innej. Tadla za to czyta o zdrowiu
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat