Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć

Maria Kurowska pomyliła się w rozmowie z dziennikarzami, chcąc odnieść się do wprowadzonej w szkołach diety planetarnej. Ekipa "Szkła kontaktowego" prędko to wyłapała.
Maria Kurowska, 'Szkło kontaktowe'
Fot. Facebook.com/Szkło Kontaktowe TVN24

Dieta planetarna wywołała w ostatnich tygodniach spore poruszenie. Media rozpisywały się o wprowadzanych w szkołach jadłospisach, które mają być zarówno zdrowe dla uczniów, jak i przysłużyć się środowisku. W menu można teraz odnaleźć m.in. więcej owoców, warzyw oraz roślin strączkowych i produktów pełnoziarnistych. Niektórym politykom bardzo się to nie spodobało. Do tego grona dołączyła Maria Kurowska. Posłanka PiS zabrała jednak głos w temacie... "diety parlamentarnej".

Zobacz wideo Dieta dzieci. Michał Wrzosek komentuje: Menu dziecięce to jest skandal [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]

Maria Kurowska przejęzyczyła się przed kamerą. "Szkło kontaktowe" od razu zareagowało

Kurowska postanowiła wypowiedzieć się o diecie planetarnej na sejmowym korytarzu. W rozmowie z dziennikarzami nie kryła, że szkolne menu są dla niej "obrzydliwe". Pomyliła się jednak, nazywając dietę "parlamentarną". - Mówię o tym, co się dzieje ze szkołami. Mówię o tym, że dzieciom się daje jedzenie, które w ogóle nie sprzyja ich rozwojowi, że wprowadzono dietę parlamentarną, która jest po prostu obrzydliwa - stwierdziła przed kamerą. 

Słowa polityczki wyłapała ekipa "Szkła kontaktowego", zamieszczając nagranie z jej wypowiedzią na swoim facebookowym profilu. "Ktoś z was stosował już dietę parlamentarną?" - napisali satyrycy w poście. W komentarzach prędko pojawiło się wiele odpowiedzi internautów. "Dieta parlamentarna, a to nowość. Ale że w szkole już? Obrzydliwe" - skwitował żartobliwie jeden z użytkowników.

Agnieszka Gozdyra zareagowała na poruszenie wokół diety planetarnej. "Tutaj chodzi o robienie czystej polityki"

Inną osobą, która postanowiła otwarcie odnieść się do kwestii diety planetarnej była Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym komentuje krytykę ze strony części polityków. - Dramat i katastrofa. Trzeba ratować polskie dzieci. Lewacka dieta, która wjechała do przedszkoli i do szkół, odebrała dzieciom schabowe, mielone, być może nawet salceson. Kto wie? - powiedziała na początku, odnosząc się dalej do kwestii politycznych zagrywek.

Tutaj w ogóle nie chodzi o zdrowie dzieci. Tutaj w ogóle nie chodzi o dietę dzieci. Tutaj chodzi o robienie czystej polityki. Nikt nie zabrania politykom prawicy, bo to oni krzyczą najgłośniej w tej sprawie, karmić dzieci dowolną ilością mięsa od rana do wieczora. Nikt tego nie zabrania - dodała Gozdyra. Na tym jednak nie poprzestała. Więcej przeczytacie w artykule: "Gozdyra zakpiła z afery wokół diety na stołówkach. 'Nie wiem, na jakiej wy planecie jesteście'".

Więcej o: