Biało-czerwona kreacja Dody spotkała się z krytyką. Zapytaliśmy o nią ekspertkę. "To istotna różnica"

Doda zaprezentowała się w Krakowie w biało-czerwonej stylizacji, śpiewając hymn Polski. O ocenę jej kreacji poprosiliśmy trenerkę stylu Iwonę Sasin.
Doda w Krakowie
Fot. Instagram.com/radio_rmffm
  • 2 maja w Krakowie odbyły się obchody Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
  • Doda zaśpiewała wówczas na Błoniach hymn Polski
  • Jej biało-czerwonej kreacji, na prośbę Plotka, przyjrzała się modowa ekspertka.

2 maja Doda pojawiła się na krakowskich Błoniach, gdzie z okazji Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej zaśpiewała hymn. Artystka zaprezentowała się przy tym w wyjątkowej, biało-czerwonej kreacji z peleryną, która początkowo nie spodobała się wszystkim. O ocenę tej stylizacji Plotek poprosił więc trenerkę stylu Iwonę Sasin. - Występ Dody w biało-czerwonej stylizacji był przykładem świadomego, niemal scenograficznego podejścia do ubioru, takiego, w którym strój nie jest dodatkiem do wydarzenia, ale jego integralną częścią - wyjaśniła nam na starcie ekspertka.

Zobacz wideo Doda o dramacie zwierząt i swojej misji. Wtem podsumowała Fabijańskiego

Doda w biało-czerwonej kreacji zaśpiewała hymn Polski. "Nie ujęła powagi barwom narodowym"

Opinią na temat stylizacji Dody postanowiła podzielić się w mediach społecznościowych projektantka Dorota Wolff. Jej zdaniem, przekaz kreacji był "aż nazbyt dosłowny". "To nie jest stylizacja inspirowana flagą. To jest flaga przełożona 1:1 na kostium sceniczny. W efekcie dosłowność zabija napięcie estetyczne i odbiera przestrzeń na interpretację" - przekazała w swoim wpisie. Iwona Sasin miała odmienne zdanie.

Kolorystyka oparta na barwach narodowych zadziałała tu w sposób bezpośredni, ale nie nachalny. Biel stanowiła tło, czyste, uporządkowane, wręcz ceremonialne, podczas gdy czerwień została użyta punktowo, z wyczuciem proporcji. Uważam, że to jest bardzo wyważone podejście, bo w takich zestawieniach łatwo o dosłowność lub efekt kostiumowości, a tutaj udało się zachować równowagę między symbolem i estetyką - zauważyła znawczyni. Zdaniem stylistki peleryna była niejako rozszerzeniem scenicznej narracji, dodając przy tym monumentalności sylwetce artystki.

Jednocześnie nie ujęła ona powagi barwom narodowym. Doda nie wykorzystała flagi jako rekwizytu, lecz zinterpretowała jej kolory, przekładając je na język mody scenicznej. To istotna różnica

- podkreśliła dalej ekspertka, doceniając, jak wykorzystano poszczególne elementy. - Biel i czerwień zostały potraktowane jako kod kulturowy, a nie obiekt sam w sobie, co pozwala zachować szacunek dla symbolu, jednocześnie nadając mu formę adekwatną do tego występu artystycznego. Warto też zauważyć, że peleryna przez swoją płynność i miękkość "rozbraja" dosłowność, czyniąc z całości bardziej interpretację niż dosłowną deklarację - oceniła znawczyni mody.

Na te szczegóły zwróciła też uwagę ekspertka. "To świetny przykład tego, jak można operować symbolem w modzie"

Iwona Sasin doceniła również dodatki w kreacji Rabczewskiej. - Szczególnie interesującym elementem były czerwone kolczyki, które pełniły funkcję nie tylko biżuterii, ale też wizualnej kotwicy dla całej stylizacji. Wprowadzały rytm kolorystyczny i kierowały uwagę ku twarzy, co przy wykonaniu hymnu moim zdaniem miało duże znaczenie, gdyż dzięki temu właśnie twarz, mimika i ekspresja stały się nośnikiem emocji - zauważyła stylistka. Jej uwadze nie umknęła także fryzura gwiazdy.

Kok z warkocza z wplecionymi czerwonymi wstążkami nawiązywał do tradycyjnych polskich fryzur. To nie było dosłowne cytowanie folkloru, lecz jego współczesna interpretacja. (...) Ujęty w formę eleganckiego koka, podkreślonego wstążkami, został "przetłumaczony" na język dzisiejszej estetyki scenicznej - skomentowała ekspertka. 

- Całość tej stylizacji można odczytać jako dobrze zbalansowaną konstrukcję, opartą na prostych, czytelnych kodach, ale opracowaną z dbałością o detale i proporcje. To świetny przykład tego, jak można operować symbolem w modzie bez popadania w przesadę, wykorzystując jego siłę, ale jednocześnie nadając mu formę, która pozostaje estetyczna, współczesna i świadoma - podsumowała dla Plotka Iwona Sasin.

Więcej o: