Nie tylko Żmuda Trzebiatowska odchodzi z "Na dobre i na złe". Za nią znika popularny aktor [PLOTEK EXCLUSIVE]

Bartosz Pańczyk
Widzów "Na dobre i na złe" czeka więcej pożegnań, niż się spodziewano. Oprócz Marty Żmudy-Trzebiatowskiej, z serialu TVP2 znika jeszcze inny popularny aktor.

"Na dobre i na złe" emitowane jest w TVP2 od 1999 roku. Przez lata z produkcji odeszło wiele gwiazd, m.in. Małgorzata Foremniak, Artur Żmijewski, Krzysztof Pieczyński, Ewa Skibińska, Emilia Krakowska, Katarzyna Bujakiewicz, Edyta Jungowska, Kamilla Baar, Marek Bukowski, Dorota Segda, Paweł Wilczak, Beata Ścibakówna, Jan Wieczorkowski czy Ilona Ostrowska. Na początku marca widzów czeka kolejne pożegnanie. Tym razem o rozstaniu z popularną produkcją zdecydowała Marta Żmuda-Trzebiatowska. Aktorka wcielała się w doktor Hannę Sikorkę od 2018 roku. Pierwszy raz w serialu pojawiła się w 699 odcinku. Plotek dowiedział się, że wraz z jej odejściem, z "Na dobre i na złe" zniknie jeszcze inna gwiazda.

Zobacz wideo Łepkowska chce koniec "Na dobre i na złe". Mówi, dlaczego

Pożegnanie doktor Sikorki w "Na dobre i na złe". Jak zakończy się jej wątek?

Bohaterkę Marty Żmudy-Trzebiatowskiej czekają wkrótce wielkie zmiany. W 912 odcinku serialu (emisja 06.03.2024 r.) dowie się, że jest w ciąży z Miłoszem (Mikołaj Roznerski). W związku z tym zdecyduje ułożyć sobie życie z dala od Leśnej Góry i wyjechać za granicę. Nie będzie chciała jednak mówić przyjacielowi o dziecku. Gdy laborant dowie się przypadkiem w szpitalu, że Hania zrezygnowała z pracy, uda mu się ją dogonić, gdy będzie w drodze na lotnisko. Zda sobie bowiem w końcu sprawę, że ją kocha i nie wyobraża sobie bez niej życia. - Czasem nie można pozwolić się porzucić. Trzeba zawalczyć i to jest właśnie taki moment... Czytałem, że jak ludzie są ze sobą w związku, to nie można tak po prostu się rozstać zwłaszcza, kiedy jedno z nich wcale nie chce rozstania - oświadczy Miłosz. Wtedy Hania wyzna mu, że spodziewa się jego dziecka. Jak podaje "Świat seriali", tuż po tym oboje wsiądą do taksówki i odjadą. Według naszych informacji, w taki sposób zakończy się też wątek Mikołaja Roznerskiego.

Mikołaj Roznerski też odchodzi z "Na dobre i na złe"

Mikołaj Roznerski grał w "Na dobre i na złe" od 2021 roku. Początkowo wcielał się w inspektora Piotra Korbana, który zawrócił w głowie doktor Sikorce. Zakochana w nim kobieta zrezygnowała z małżeństwa z Michałem (Mateusz Janicki), ale kochankom nie było dane być razem, bo Piotr został postrzelony i zmarł. Niedługo po tym w Leśnej Górze pojawił się łudząco podobny do niego Miłosz, w którego też wcielał się Roznerski. Nigdy nie wytłumaczono jednak, dlaczego tak bardzo przypomina poprzednika. Od niego różniły go tylko okulary. Wkrótce też zniknie, choć produkcja ma nadzieję, że kiedyś aktorzy będą chcieli wrócić do serialu. 

Był pomysł na ten wątek, dlaczego Miłosz wygląda jak zmarły Korban, ale ciągnął się powoli i jednak nie dane było go rozwinąć. Po decyzji Żmudy Trzebiatowskiej o odejściu, scenarzyści stwierdzili, że bohater Roznerskiego bez Hani nie ma już racji bytu. Chcieli dla niej happy end, więc według nich, najlepiej, jak widzowie zobaczą, że Sikorka i Miłosz zdecydowali się być razem i układają sobie życie gdzieś poza ekranem

- mówi nasz informator. 

Marta Żmuda Trzebiatowska i Katarzyna Skrzynecka w 'Na dobre i na złe'.Marta Żmuda Trzebiatowska i Katarzyna Skrzynecka w 'Na dobre i na złe'. Fot. Artrama (materiały prasowe)

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.