"Kasia i Tomek" wraca z nowymi odcinkami. Ale bez Brodzik i Wilczaka. Wiemy, dlaczego nie dostali ról [PLOTEK EXCLUSIVE]

"Kasia i Tomek" doczeka się niedługo kontynuacji, ale bez Pawła Wilczaka i Joanny Brodzik - dowiedział się jako pierwszy Plotek. Rozmawialiśmy z producentką, która pracuje nad wskrzeszeniem słynnego hitu TVN.

Serial "Kasia i Tomek" choć emitowany był tylko w latach 2002-2003 i doczekał się zaledwie 100 odcinków, do dziś jest wspominany z nostalgią. Widzowie produkcji TVN wielokrotnie wspominali w internecie, że mają nadzieję na kontynuację produkcji. Ten temat wracał jak bumerang do wcielających się w główne role, czyli Joanny Brodzik i Pawła Wilczaka. Teraz Plotek dowiedział się, że słynny serial powróci z nowymi odcinkami. Dla fanów aktorskiej pary, która zakochała się w sobie na planie i jest do dzisiaj jest w związku, mamy jednak złe informacje. Na ich ponowny angaż do kolejnych odcinków nie ma już żadnych szans, o czym powiedziała nam producentka nowej odsłony przygód Kasi i Tomka - Dorota Kośmicka-Gacke. 

Zobacz wideo Łepkowska ocenia, które seriale TVP powinny się już skończyć. Nie brakuje hitów

Wielki powrót "Kasi i Tomka". Znamy szczegóły i wiemy, dlaczego zrezygnowano z Joanny Brodzik i Pawła Wilczaka

Jak dowiedział się Plotek, trwają właśnie prace nad wskrzeszeniem przygód Kasi i Tomka. Trwa już casting na odtwórców głównych ról. - W tej chwili zaczynam castingi do "Kasi i Tomka". Jeszcze nie wiem, jaka stacja się na to zdecyduje. Na razie rozpoczęliśmy zdjęcia próbne i prowadzimy negocjacje z kilkoma stacjami. Jesteśmy w trakcie przygotowań. To będzie ten sam format, ale z nową obsadą. Polega na tym, że widzimy tylko dwójkę bohaterów, a wszystkich innych oglądamy a to tyłem, a to bokiem, itp. Nie mam jeszcze swoich faworytów do głównych ról, więc nie wiem, czy to będą znane twarze, czy niekoniecznie - wyznała nam Dorota Kośmicka-Gacke. Dlaczego w serialu nie pojawią się ponownie Joanna Brodzik i Paweł Wilczak i nie przedstawią swoich losów po upływie dwóch dekad? Widzowie serialu zawsze mieli nadzieje na powrót swoich ulubieńców, którzy teraz przed pięćdziesiątką, mogliby mieć dorastające dzieci i zupełnie nowe problemy.

Ja tego nie czuję. Mamy już takie seriale jak "Czterdziestolatek" czy "Rodzinka.pl". Po "Rodzince" trudno by było wejść z drugą rodzinką, tylko w wersji "Kasi i Tomka". Uważam, że to format, który przewiduje dwójkę młodych poznających się ludzi, którzy właśnie ze sobą zamieszkali i są tuż po ślubie. Młody widz, a to jest target tego serialu, chce widzieć siebie na ekranie. Z tego powodu stwierdziliśmy, że robimy remake i nowe otwarcie - powiedziała Plotkowi producentka nowych odcinków "Kasi i Tomka".

Dorota Kośmicka-Gacke na konferencji serialu 'Camera Cafe. Nowe parzenie'.Dorota Kośmicka-Gacke na konferencji serialu 'Camera Cafe. Nowe parzenie'. Wraca 'Kasia i Tomek'. Fot. Kapif.pl

Joanna Brodzik nie chciała nowych odcinków "Kasi i Tomka"

Joanna Brodzik dostawała w przeszłości propozycje ponownego zagrania w "Kasi i Tomku". Mówiła o tym ostatni raz w 2017 roku. - Telefon (w tej sprawie - przyp.red) dzwoni regularnie. Natomiast ja uważam, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Zwłaszcza że rzeka była całkiem ekstra - wyznała Plejadzie. - Byłoby niezwykle trudno ze względu na cały szereg okoliczności, również tych zupełnie niezależnych od nas, jak kontekst momentów w czasie, momentów w przestrzeni, żeby móc tę historię w jakiś sposób jeszcze dopełnić czy wzbogacić. A zepsuć takie rzeczy jest łatwo, więc, przynajmniej moim zdaniem, nie warto - dodała. Wygląda na to, że producenci serialu postanowili zaangażować nowe nazwiska i opowiedzieć dobrze znaną historię raz jeszcze.

Paweł Wilczak i Joanna Brodzik na konferencji TVN.Paweł Wilczak i Joanna Brodzik na konferencji TVN. 'Kasia i Tomek' wraca bez Joanny Brodzik i Pawła Wilczaka. Fot. Kapif.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA