Bujakiewicz o tym, dlaczego po latach wzięła ślub z ukochanym. "Dostawał pogróżki". Nawiązała do związku Przybylskiej

Katarzyna Bujakiewicz porozmawiała z Izabelą Janachowską o szczegółach swojego związku i ślubu. Aktorka wyszła za ukochanego po ponad dziesięciu latach bycia razem. Dlaczego partner się jej oświadczył?

Katarzyna Bujakiewicz to jedna z bardziej lubianych gwiazd, ale też tych stroniących od dzielenia się szczegółami z życia prywatnego. Od czasu do czasu udaje się jednak namówić ją na wywiad. Tym razem porozmawiała z Izabelą Janachowską, która od lat działa w branży ślubnej. Aktorka na kanapie w programie "Śluby gwiazd" zjawiła się bez męża (mężczyzna nie jest związany z show-biznesem). Dlaczego? "Piotr nie skusił się na to, żeby do nas dołączyć, ale on ogólnie rzadko się kusi" - wyjaśniła na początku prowadząca. Bujakiewicz rozwinęła temat, tłumacząc, że nie pojawił się, ponieważ śluby to nie jego tematyka. O czym plotkowały celebrytki?

Zobacz wideo Co teraz jest modne?

Katarzyna Bujakiewicz o małżeństwie: "Wszystko było po naszemu"

Katarzyna Bujakiewicz wyszła za mąż w 2018 roku za Piotra Maruszewskiego. Ceremonię udało się utrzymać do końca w tajemnicy, dopiero później aktorka podzieliła się zdjęciami. W rozmowie z Izabelą Janachowską dowiedzieliśmy się, jak poznali się zakochani. Połączył ich sport, umówili się na wspólne bieganie. "Ja nigdy z moim mężem nie byłam na randce takiej prawdziwej. Bo my wszystkie randki zaliczyliśmy w biegu" - podsumowała Bujakiewicz. Aktorka uważa, że ich wspólny maraton w Berlinie, na który zabrał ją z okazji 35. urodzin, był testem na to, czy ona nadaje się na matkę jego dziecka. Na zaręczyny gwiazda "Magda M." długo czekała. Dokładnie nie pamięta ile, ale obstawia sześć-siedem lat. W międzyczasie jej partner... dostawał pogróżki na Facebooku. "Zaczęła się nagonka, dostawał propozycje zaręczyn" - wspominała Bujakiewicz. Mężczyzna był już tym tak przytłoczony, że oświadczył się we Włoszech, gdzie siedzieli pół roku. To ich córka Aleksandra, urodzona w 2010 roku, dała mu znać, że nadszedł moment na wręczenie pierścionka. Gdy zebrał się na odwagę, powiedział: "Masz, miejmy to za sobą". "Dał mi pierścionek zakupiony za pięć euro na targu" - śmiała się aktorka. Ale tak naprawdę chciał jej podarować pierścień rodowy, którego nie miał ze sobą. Dlaczego? Bo jego mama już wcześniej dała go przyszłej synowej, domyślając się, że jej syn go zapomni.

Do ślubu doszło po dziesięciu latach znajomości. Wszystko dlatego, że zakochani nie zakładali, że kiedykolwiek zdecydują się na ten krok. Aktorka z racji zawodu i tego, że wiele razy grała pannę młodą, nie tęskniła za całą otoczką. "Przyszedł mój mąż i mówi, że bierzemy ślub 10 marca" - wspomina Bujakiewicz moment, kiedy poznała datę. Mężczyzna sam dogadał z urzędnikiem dzień, ale wybór miejsca pozostawił przyszłej żonie. Małżonkowie zdecydowali się na niewielką uroczystość, w wąskim gronie bliskich. Okazuje się, że o ślubie rodziców nie wiedziała ich córka. Radosną nowinę poznała dopiero dzień przed uroczystością. Stało się tak z obawy, że dziewczynka nie utrzyma tej informacji w tajemnicy i wieści szybko trafią do mediów. "Wszystko było po naszemu" - podkreśliła Katarzyna Bujakiewicz. Małżonkowie bardzo szybko zostawili gości. Po obiedzie i torcie wyjechali, Aleksandrą zajęli się ich rodzice. Aktorka nie żałuje, że się nie wybawiła na swoim ślubie. Podkreśliła, że wyszalała się wcześniej i nie brakowało jej tego. Świeżo upieczeni małżonkowie pojechali na weekend do Kołobrzegu, bo z racji obowiązków zawodowych nie mogli sobie pozwolić na dłuższy wyjazd. Katarzyna Bujakiewicz uważa po latach, że "ślub był fajny, więc dlatego ślubu warto było wziąć ten ślub". Zdjęcia aktorki, także z mężem, znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Katarzyna Bujakiewicz opowiedziała o ślubie w programie Izabeli JanachowskiejKatarzyna Bujakiewicz opowiedziała o ślubie w programie Izabeli Janachowskiej Screen z YouTube/ Party & Wedding - Izabela Janachowska

Katarzyna Bujakiewicz wspomniała o związku Anny Przybylskiej

Izabela Janachowska w tej samej rozmowie zapytała się rozmówczyni, jak mówiła przed ślubem do partnera. Aktorka nie ukrywa, że miała z tym problemy. Najczęściej określała go jako "ojca swojego dziecka" lub "konkubenta". Przy tej okazji nawiązała do Anny Przybylskiej, z którą się przyjaźniła, i Jarosława Bieniuka. Oni nigdy nie zdecydowali się na sformalizowanie związku. "Historia tego ślubu jest też taka, oprócz dziecka, że po śmierci Ani Przybylskiej, jak wiem, że potem nie wiadomo co z wszystkim, oni też nie byli małżeństwem, oczywiście wszystko to rozwiązali, to prościej jest, jak ten mąż wchodzi do szpitala i mówi: 'Jestem mężem'" - tłumaczyła. Dodała też, że w Polsce życie w konkubinacie jest po prostu trudniejsze. Zobacz też: Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk nie wzięli ślubu. Po latach wyszło na jaw, dlaczego.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.