Nie jest tajemnicą, że Doda była w kilku związkach, w tym dwóch małżeńskich. Większość jej medialnych relacji kończyła się w atmosferze skandalu i wzajemnych oskarżeń. Nie każdy więc być może wie, że artystka ma na swoim koncie również dobre relacje z byłymi. Mowa o chłopaku i dziewczynie, z którymi była związana w czasach, gdy jeszcze mieszkała w Ciechanowie.
Tegoroczne święta wielkanocne Doda spędziła w Ciechanowie nie tylko ze swoimi bliskimi. Spotkała się również z sympatiami sprzed lat. Artystka nie ukrywa, że ma świetne relacje zarówno ze swoim byłym partnerem Damianem, jak i byłą dziewczyną. - Kochani, ilu z was jest takimi szczęściarzami, że może się spotkać jednocześnie ze swoim byłym chłopakiem i ze swoją byłą dziewczyną? - dopytywała na Instagramie Doda. Na kolejnych relacjach Doda pokazała serię zdjęć i filmików z byłymi partnerami. "Najlepsi eks są z Ciechanowa. Od 25 lat zero wywiadu czy podcastu" - napisała.
My postanowiliśmy spytać ją, w czym tkwi sekret jej udanych relacji z byłym partnerami. - No nie wiem, po prostu są dobrymi ludźmi. Nigdy mi nic złego nie zrobili. Oczywiście są zawsze różne powody rozstań i one są bolesne na tamten moment, ale później, jak patrzysz wstecz po 10, 20 latach, to liczy się to wszystko, jak się zachowaliśmy po rozstaniu i oni wszyscy zachowali się bardzo dobrze, więc nie mam żadnych problemów w związku z nimi, ani oni ze mną - wyjaśniła nam Doda i zdradziła, na czym opierają się ich relacje. - Wspieramy się, jesteśmy dobrymi znajomymi, potrafimy się bawić, w śmigus-dyngus lać wodą, bo przecież każdy oczekiwał, że będziemy się dzielić opłatkiem w to święto - dodała.
W tegoroczny lany poniedziałek Doda wraz ze swoimi byłymi oblewała przechodniów Ciechanowa wodą. Wywołało to niemałe kontrowersje w mediach. My zapytaliśmy ją, czy taka tradycja nie powinna odejść już do lamusa.
- Nie, nie. W Polsce trzeba tradycje kultywować i jak najbardziej każdy lany poniedziałek od zawsze jest to moje ulubione święto. Staram się oblewać i być oblewana. W tym roku też zostałam cała mokra, więc jestem bardzo szczęśliwa. Co najmniej dwa wiadra i jedna szklanka na mnie wylądowały. Uwielbiam ten czas i uważam, że wielkomiejskie kije z d***y powinny być wyjęte. Ten czas jak najbardziej ludzi w fajnej zabawie i fajnej atmosferze scala. Nawet jak są jakieś fochy na początku, to potem i tak jest wesoło - powiedziała nam.
Łukasz Simlat widział ojca tylko raz w życiu. Po latach dostał od niego list
Wojciechowska apeluje do Mroza. "Nie wiem, k***a, czy to można odkręcić teraz". Jest odpowiedź pisarza
Julia Wieniawa zmierzyła się z hitem Marka Grechuty. Widzowie wydali werdykt
Zamienili dom na dwupiętrowy, luksusowy apartament. Szatanowie pokazali, jak mieszkają
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Sandra Kubicka pokazała zdjęcie z ukochanym. Miłość kwitnie
Robert Makłowicz dostał propozycję walki w oktagonie. Jego reakcja to złoto
Rozenek w złotym gorsecie i turbanie na gali Mensah i Brzoski. "Materiał barwiony pigmentem z pyłu ghańskich skał"
Mama Iwony Wieczorek wydała ważne oświadczenie. Padły zaskakujące słowa