Więdłocha i Pawlicki grali parę w serialu, ale w prawdziwym życiu im nie wyszło. Udało się po latach

Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki są jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. Ich znajomość zaczęła się na planie serialu "Czas honoru", jednak nie była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Więdłocha, Pawlicki
Od pary w serialu do miłości w prawdziwym życiu. Historia Więdłochy i Pawlickiego nie była idealna / Fot. KAPIF

Antoni Pawlicki i Agnieszka Więdłocha stworzyli niezapomniany duet w serialu "Czas honoru"Miłość Leny i Janka, których odgrywali w produkcji, nie skończyła się wraz z końcem emisji. Jak informowały media, aktorzy przed laty spotykali się, ale ich drogi na pewien czas całkowicie się rozeszły. Byli widywani z innymi partnerami. "32 lata, wiele związków i przygód za sobą. Zaprowadziło mnie to donikąd" - mówił aktor w rozmowie z magazynem "Pani". W 2018 roku Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki stanęli na ślubnym kobiercu i dziś tworzą zgrany duet. 

Zobacz wideo Więdłocha o prohibicji w Warszawie. Ma jasne zdanie

Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki strzegą prywatności. To wiemy o ich relacji. "My się poznaliśmy w pracy"

Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki od czasu do czasu pojawiają się wspólnie w mediach. Niewiele mówią jednak o swoim życiu prywatnym. Wiemy, że aktorzy doczekali się dwójki dzieci. Nie zdecydowali się na upublicznienie ich wizerunku. Pod koniec 2025 roku Więdłocha i Pawlicki zaskoczyli obecnością w śniadaniówce TVN-u i opowiedzieli o swoim związku. - My się poznaliśmy w pracy, więc może dlatego dla nas wspólne pracowanie jest chyba przyjemne. Ja lubię pracować bardzo z Agnieszką i bardzo sobie cenię jakby pracę z nią - opowiadał aktor w "Dzień dobry TVN". Po wspólne zdjęcia aktorów zapraszamy do naszej galerii. 

Agnieszka Więdłocha o życiu prywatnym. To dlatego nie pokazuje dzieci w mediach. "Nie wszystko jest po prostu na sprzedaż"

Jakiś czas temu Agnieszka Więdłocha udzieliła wywiadu, w którym została zapytana o pokazywanie dzieci w mediach. Aktorka nie ma zamiaru zmieniać swojego podejścia. - A dlaczego miałoby się to zmienić? To jest nam do niczego niepotrzebne. Mój wizerunek jako osoby prywatnej jest moim skarbem, który chcę po prostu mieć tylko dla siebie - przyznała. - Nie wszystko po prostu jest na sprzedaż i takie jest np. moje życie rodzinne. Zresztą, co tu pokazywać? Jestem normalną mamą i mam normalne życie jako mama. Nie ma czym się chwalić. To są dla mnie zupełnie prywatne rzeczy - skwitowała Więdłocha dla o2.

Więcej o: