Zakościelny przerwał milczenie. Aktor w poruszających słowach o rozstaniu z mamą swoich synów

Maciej Zakościelny udzielił poruszającego wywiadu, w którym opowiedział o rozstaniu z Pauliną Wyką oraz o tym, jak opiekuje się synami. "Chciałbym, żeby czuli, jaką mają wartość, niezależnie od tego, co im w życiu wyjdzie albo nie wyjdzie" - wyznał.
Maciej Zakościelny i Paulina Wyka
Fot. KAPIF

Maciej Zakościelny jest aktywny w mediach społecznościowych i od czasu do czasu bywa na branżowych imprezach. Aktor słynie jednak z tego, że bardzo dba zarówno o swoją prywatność, jak i o prywatność swoich bliskich. Między innymi dlatego nie pokazuje w sieci twarzy swoich synów i niewiele mówi na temat rodziny. Teraz jednak zrobił mały wyjątek. W najnowszym wywiadzie wspomniał o rozstaniu z Pauliną Wyką i o synach. 

Zobacz wideo Maciej Zakościelny o synach. Jest obecnym ojcem. "Są ze mnie dumni"

Maciej Zakościelny o rozstaniu z Pauliną Wyką

Maciej Zakościelny od 2014 roku pozostawał w nieformalnym związku z Pauliną Wyką. Para doczekała się dwóch synów - Borysa, który urodził się w 2016 roku, oraz Aleksandra, który przyszedł na świat dwa lata później. W 2023 roku Zakościelny i Wyka rozstali się, ale nie komentowali w przestrzeni medialnej rozpadu związku. W najnowszym wywiadzie, którego aktor udzielił Beacie Biały dla "Pani", opowiedział, jak wpłynęło na niego rozstanie z matką jego dzieci. Gwiazdor wspomniał o jednym z najtrudniejszych doświadczeń z tym związanych. 

Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz wróciłem do pustego domu. Byłem przyzwyczajony do dziecięcego hałasu, a potem otwierasz drzwi i jest cisza. I ta cisza potrafi człowieka zmiażdżyć

- mogliśmy przeczytać. Aktor zdradził, jak radził sobie w trudnych chwilach. "Ratował mnie teatr. Wychodziłem na scenę i czułem, że nadal jestem potrzebny. A niedawno zrozumiałem, że mimo różnych życiowych trudności naprawdę jestem szczęśliwym człowiekiem. Tylko czasami o tym zapominam" - opowiadał.

Maciej Zakościelny o synach i o ojcostwie

Przypomnijmy, że Zakościelny i Wyka dzielą się opieką nad pociechami, a chłopcy mieszkają z mamą. - Na początku dzieliliśmy się po połowie, czyli była to naprzemienna opieka. Teraz więcej mieszkają z mamą, a mniej ze mną, na prośbę mojej byłej partnerki. Uszanowałem to. Zrozumiałem też, że fajnie jest, jak dzieci czują, że mają jeden dom. U mnie są parę dni, ale często do nich podjeżdżam. Jestem aktywny. Jeśli trzeba ich gdzieś zawieźć, być, gdy coś się dzieje, gdy trzeba pomóc, to jestem - mówił aktor jakiś czas temu w programie "Autentyczni". 

W rozmowie z "Pani" Zakościelny także opowiedział o wychowywaniu synów. "Chciałbym, żeby czuli, jaką mają wartość niezależnie od tego, co im w życiu wyjdzie albo nie wyjdzie. Żeby umieli szanować siebie, ale też innych ludzi. Żeby byli konsekwentni, wytrwali, uczciwi. I żeby mieli pasję. Bo człowiek bez pasji trochę usycha od środka. Bardzo chciałbym też nauczyć ich miłości. Bliskości. Tego, że można być dobrym człowiekiem, i to nie jest słabość. Że czułość nie odbiera męskości. Chciałbym ich też nauczyć, że nie muszą być perfekcyjni, żeby czuć się kochani. I że dom powinien być miejscem bezpieczeństwa" - wyliczał. 

Nie zabrakło też wyznań na temat tego, jak aktor postrzega ojcostwo. "Dopiero teraz zaczynam rozumieć, że dobry ojciec to nie jest człowiek, który wszystko kontroluje. Tylko taki, przy którym dziecko naprawdę czuje się bezpieczne" - powiedział. 

Więcej o: