Model Lady Dior powstał w 1994 roku, gdy dyrektorem kreatywnym domu mody Dior był Gianfranco Ferré. Torebka nosiła wówczas jeszcze nazwę Chouchou. Wszystko zmieniło się jednak w 1995 roku, gdy model ten podarowała księżnej Dianie ówczesna pierwsza dama Francji, Bernadette Chirac. Torebka tak bardzo spodobała się żonie księcia (przyszłego króla) Karola (wielokrotnie była z nią później widywana), iż w 1996 roku dom mody Dior zdecydował się za jej zgodą zmienić nazwę modelu. Nikt wtedy nie przewidział, że wiele lat później Lady Dior stanie się także jedną z ulubionych torebek następczyni Diany - królowej Camilli.
Zaledwie w kilku ostatnich miesiącach królowa była widziana wielokrotnie z Lady Dior na oficjalnych wydarzeniach - m.in. podczas wyścigów Royal Ascot w czerwcu. Także wtedy w sieci zaczęto podnosić kwestię tego, czy małżonce króla wypada nosić akurat tę torebkę. - Wybór dodatków do stylizacji w rodzinie królewskiej zazwyczaj nie jest przypadkowy, choć w przypadku królowej Camilli częste sięganie po model Lady Dior można odczytywać na dwóch płaszczyznach - wyjaśniła nam na starcie Gabriela Czernecka, ekspertka od rodziny królewskiej, prowadząca podcast "Royal Story. Królewska Historia".
Torebka ta stała się już ponadczasowym symbolem elegancji, niezależnie od swojej genezy. Jako dodatek królewski, musi spełniać pewne wymogi praktyczne, więc ten model doskonale wpisuje się w ten kanon.
- Po drugie, patrząc na to przez pryzmat protokołu: używanie przedmiotu, który pierwotnie kojarzony był z księżną Dianą, może być interpretowane jako pewnego rodzaju 'oswojenie' historii - zaznaczyła dalej znawczyni. - W dyplomacji królewskiej takie gesty często służą normalizacji i podkreśleniu ciągłości instytucji monarchii. Królowa Camilla, wybierając ten model, pokazuje, że stawia na klasykę, która jest ponad podziałami i upływem czasu. Nie zakładałabym tutaj ani złej woli, ani braku świadomości noszonego przedmiotu - wytłumaczyła nam Gabriela Czernecka.
Pytana również o możliwe popełnienie przez królową faux-pas, ekspertka podkreśliła, iż takowe raczej nie wystąpiło. - W świecie dyplomacji, jeśli dany przedmiot nie jest bezpośrednim atrybutem władzy o charakterze historycznym, to nie ma przeszkód, aby był noszony przez inną osobę. Torebka Lady Dior jest produktem komercyjnym, więc noszenie jej nie jest naruszeniem etykiety, a raczej świadomym wyborem wizerunkowym, który świadczy o pewności siebie królowej - wyjaśniła Czernecka. - Camilla nie boi się symboli, które przez lata były przypisane do jej poprzedniczki, co można odbierać jako wyraz dojrzałości i stabilnej pozycji, jaką zajmuje obecnie na dworze - podsumowała specjalistka ds. rodziny królewskiej.
- Model torebki Lady Dior to jedna z najbardziej ikonicznych torebek w historii mody. Jej popularność wynika z ponadczasowego projektu: charakterystycznych pikowań, eleganckiej, usztywnionej formy oraz subtelnych zawieszek z literami Dior. To fason, który doskonale łączy klasykę z luksusem, dlatego nie poddaje się sezonowym trendom - wyjaśniła również w rozmowie z Plotkiem stylistka Magdalena Łyko-Grzegorzak, odnosząc się dalej do faktu noszenia torebki akurat przez królową Camillę.
Niewykluczone, że właśnie dlatego królowa Camilla tak często sięga po ten model - ta torebka sama w sobie jest bardzo luksusowym i eleganckim dodatkiem, która odmieni nawet najprostszą stylizację
- zaznaczyła modowa ekspertka, nie kryjąc, iż również nie widzi nic złego w doborze tej torebki przez żonę króla. - Czy wybór Lady Dior przez królową Camillę jest stosowny, nie mnie oceniać. Patrząc wyłącznie przez pryzmat mody, to model o statusie ikony, który od dekad pozostaje symbolem ponadczasowej elegancji i dobrego designu. Jak wiemy, księżna Diana jest uznawana za ikonę stylu i mody i nie dziwi więc fakt, że jest chętnie kopiowana - podsumowała dla Plotka stylistka.
Mandaryna szczerze o powrocie do Wiśniewskiego. Czy powtórzą spektakularny ślub? Jasna deklaracja
Dziennikarka TVP i polityk PiS wywołali zamieszanie w Sejmie. Trzeba było ich uciszać
Warto używać kosmetyków Lewandowskiej? Ekspertka przeanalizowała dla nas ich składy
Dwulatka zniknęła bez śladu. Po 25 latach jeden trop zmienił wszystko
Rafał Brzozowski zaprasza do domu po dziadkach. Tyle kosztuje nocleg w 100-letniej posiadłości
Zakościelny przerwał milczenie. Aktor w poruszających słowach o rozstaniu z mamą swoich synów
"Bałagan i chaos". Doda oceniła campy Lewandowskiej i Chodakowskiej. Wskazała główny problem trenerek
Lewandowski po pierwszej konferencji w USA. Jak sobie poradził z angielskim? "Byłoby fantastycznie, gdyby każdy Polak..."
Anita ze "Ślubu" zabrała głos po przejmującym nagraniu męża. "Chciałabym dawać siłę, ale teraz sama jej potrzebuję"