Tajemnicza przemiana Zakościelnego. W końcu ujawnił, co stoi za wyraźną utratą wagi

Maciej Zakościelny, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, wrócił wspomnieniami do trudnego okresu w swoim życiu. Wyjaśnił, co naprawdę stało za jego znaczną utratą wagi.
Maciej Zakościelny
Fot. KAPIF

Maciej Zakościelny od lat cieszy się silną pozycją w branży filmowej. Zdobył popularność dzięki rolom w produkcjach takich jak "Kryminalni", "Czas honoru", "Listy do M. 2" czy "Po prostu przyjaźń". Z biegiem czasu fani zaczęli zwracać uwagę na jego zmieniony wygląd, zwłaszcza wyraźny spadek wagi. Dziś wiadomo już, co za tym stało.

Zobacz wideo Maciej Zakościelny o synach. Jest obecnym ojcem. "Są ze mnie dumni"

Maciej Zakościelny przerywa milczenie. Ujawnił powód wyraźnego spadku wagi

W rozmowie z tygodnikiem "Życie na gorąco" aktor przyznał, że jego metamorfoza zbiegła się z ważnymi wydarzeniami w życiu prywatnym. Kluczowym momentem było zakończenie wieloletniego związku z Pauliną Wyką, z którą był związany przez dekadę. Rozstanie nastąpiło tuż przed jego udziałem w programie "Taniec z gwiazdami", co dodatkowo spotęgowało stres i emocje. "Byłem akurat wtedy po rozstaniu z moją ówczesną partnerką, matką moich dzieci" - wyjaśnił aktor, podkreślając, jak trudny był to dla niego czas.

Okazuje się jednak, że to nie jedyny powód jego przemiany. Zakościelny zasugerował, że zmagał się również z problemami zdrowotnymi, o których nie chce jeszcze mówić publicznie. Zachowuje w tej kwestii ostrożność i podkreśla, że potrzebuje czasu, by móc się nimi podzielić. "Miałem też takie prywatne, że tak powiem, przejścia zdrowotne, o których myślę, że jeszcze nie pora mówić" - wyznał w wywiadzie. "Człowiek musi mieć czas na to, żeby dojrzeć do wypowiedzi, i pewnie taki dzień nadejdzie" - zapewnił. 

Maciej Zakościelny tłumaczy, dlaczego nie pokazuje twarzy swoich dzieci w sieci

Maciej Zakościelny na co dzień chroni swoją prywatność, jednak w jednym z wywiadów postanowił wyjaśnić, jak podchodzi do kwestii wychowywania dzieci i ich obecności w mediach. - Moje dzieci pokazuję wyłącznie od tyłu czy gdzieś tak, że ich nie widać. To jest moje życie i tym się również dzielę. To są osoby, które bardzo kocham i są najbliższe mojemu sercu. Nie wyobrażam sobie, żebym udawał, że ich nie ma - wyjaśnił.

Aktor zaznaczył również, że jego decyzja wynika z przekonania, iż dzieci w przyszłości mogłyby nie być zadowolone z publikowania ich wizerunku. - Nie mam przekonania, że oni mogą chcieć albo za parę lat powiedzieć: "ale my nie chcieliśmy tego, tato". "Nie pytałeś nas o zdanie", ale nawet gdybym zapytał, to teraz są moim zdaniem na takim poziomie świadomości, że może by mogli potem tego żałować. Dlatego ich tak pokazuję. I zostawiam to - powiedział aktor.

Więcej o: