Takiej Szroeder nie znacie. Zapytali ją o TVP za czasów Kurskiego. Nie miała litości

Natalia Szroeder pojawiła się w najnowszym odcinku podcastu "WojewódzkiKędzierski". W pewnym momencie rozmowy piosenkarka wypowiedziała się na temat TVP za czasów prezesury Jacka Kurskiego.
Natalia Szroeder
Fot. KAPiF

Natalia Szroeder jest jedną z najpopularniejszych polskich wokalistek młodego pokolenia. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim w ramach ich podcastu poruszono jednak tematy, które wychodziły poza tematykę jej twórczości. Prowadzący postanowili dopytać ją m.in. o dawną wypowiedź, w której stwierdziła, że nie chce występować w TVP. Jak się okazało, Szroeder nie żałuje swojej deklaracji.

Zobacz wideo Szroeder pozamiatała na maturze z tego przedmiotu. Nie zgadniecie!

Natalia Szroeder nie chciała mieć nic do czynienia z dawną TVP. "Absolutne dzielenie ludzi i brak tolerancji"

- Był taki moment, (...) kiedy bardzo wyraźnie podkreśliłaś, że nie będziesz występowała w PiS-owskiej telewizji. Chcesz powiedzieć, że to też kalkulowałaś? - zapytał wprost Szroeder Wojewódzki. Ta zaprzeczyła. - To dlaczego takie słowa padły? (...) Wiesz, że takie słowa mogą wrócić jakimś "bumerangiem" paradoksu historii? - dopytał dalej prowadzący. Szroeder zaznaczyła, że podtrzymuje wypowiedź sprzed lat. - Tamta telewizja kojarzyła mi się wtedy z absolutnym dzieleniem ludzi i brakiem tolerancji. Nie chciałam się z tym kojarzyć - podkreśliła gwiazda, ujawniając, że otrzymywała wówczas różne propozycje.

Proponowano mi występ w różnych programach m.in. w talent show i wtedy odmówiłam. Nawet jeśli ten program jest programem muzycznym, to jeżeli później lecą po nim wiadomości, w których się głosi inne idee niż te, które wyznaję, to nie chcę się z taką stacją kojarzyć

- skwitowała w wywiadzie.

Natalia Szroeder przerwała spekulacje o Quebonafide. Wyjaśniła, o co chodziło

Natalia Szroeder w podcaście "WojewódzkiKędzierski" opowiedziała również o swojej karierze, ale pojawił się też temat jej byłego partnera Quebonafide. Prowadzący przypomniał jej dawną wypowiedź sugerującą, że jest muzycznie lepsza od rapera. Wokalistka szybko to sprostowała i wyjaśniła, że chodziło wyłącznie o różnicę między śpiewaniem a rapowaniem. - To było u ciebie w programie i ja tak nie powiedziałam. Zapytałeś się mnie rzeczywiście, kto lepiej śpiewa, to ja powiedziałam, że śpiewam lepiej, ponieważ Kuba nie śpiewał, jest raperem, więc rapuje - no to są takie oczywistości. A potem zapytałeś, kto lepiej pisze i powiedziałam ci, że on - przypomniała. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

Więcej o: