Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"

Aleksandra Kwaśniewska pokazała fanom na Instagramie, jak wyglądał jej rodzinny wyjazd z rodzicami i mężem do Włoch. Wrzuciła kilka kadrów, które zrobiono m.in. nad jeziorem Como.
Aleksandra Kwaśniewska
Fot. KAPIF

Nie jest tajemnicą, że gwiazdy (i nie tylko) chętnie opuszczają Polskę w okolicach Wielkanocy. Do tego grona dołączyła także rodzina Kwaśniewskich. Aleksandra Kwaśniewska właśnie ujawniła na Instagramie, że wraz z rodzicami - Jolantą i Aleksandrem Kwaśniewskimi - oraz mężem Kubą Badachem wybrała się w tym czasie do Włoch.

Zobacz wideo Badach mówi o pokorze w "The Voice of Poland". Wtem wyznał prawdę o Kwaśniewskiej

Aleksndra Kwaśniewska z rodziną we Włoszech. "Pierwsza dama była tylko jedna"

"Święta pachniały wisterią" - napisała Aleksandra Kwaśniewska pod serią zdjęć z Włoch. Na fotografiach widzimy nie tylko piękne widoki z okolic jeziora Como, ale także członków rodziny dziennikarki. Na jednym ze zdjęć zapozował uśmiechnięty Kuba Badach, na innym zwiedzający okolicę Aleksander Kwaśniewski. Widać było również rodziców Aleksandry Kwaśniewskiej, którzy relaksowali się i pozowali do zdjęcia na tle jeziora. Nie zabrakło także fotografii samej Aleksandry z mamą Jolantą Kwaśniewską.

Fani nie zawiedli i szybko ruszyli do komentowania. Zachwycali się widokami, ale nie tylko. Uwagę zwróciła bowiem żona byłego prezydenta. "Pierwsza dama była tylko jedna, serio. Już chyba żadna następna nie będzie taką 'pierwszą damą' jak pani Jolanta" - napisała jedna z fanek. Inni internauci zgodzili się z tymi słowami. "Święte słowa", "Serio udała nam się pani Jolanta", "Zgadzam się" - pisali. Zdjęcia skomentowała również żona Borysa Szyca. "Pięknie. Uściski dla was" - napisała Justyna Nagłowska.

Tak Aleksandra Kwaśniewska rozmawiała z ojcem o wierze

Aleksandra Kwaśniewska w rozmowie z Plejadą ujawniła, że w latach 80. była jedyną osobą w klasie, która nie chodziła na lekcje religii. Wtedy też odbyła poważną rozmowę z tatą o wierze. - Były lata 80., miałam jakieś sześć czy siedem lat i byłam jedynym dzieckiem w klasie niechodzącym na religię. Była to więc dla mnie jakaś wiedza tajemna. Gdy tata usłyszał moje pytanie, wyjaśnił mi bardzo faktograficznie, że kiedyś na świecie żył Jezus, który głosił takie i takie prawdy i został za to ukrzyżowany, a dzisiaj część ludzi wierzy w to, że niedługo potem zmartwychwstał, a część nie - zaczęła Kwaśniewska.

Również wtedy zapytała ojca o jego poglądy. - Zapytałam go wtedy: "A ty?". I on podzielił się ze mną swoimi wątpliwościami, ale bez radykalizmu. To było super, bo poczułam, że potraktował mnie poważnie i udzielił mi szczerej odpowiedzi - zdradziła.

Więcej o: