W sobotę 11 kwietnia w "Mam talent" zobaczyliśmy występy na żywo. Jako pierwsza na scenie zaprezentowała się Karolina Łobacz, która trenuje gimnastykę artystyczną. Jej występ był tak mroczny, że jurorzy niemal musieli zbierać szczęki z podłogi. Agnieszka Chylińska nie owijała w bawełnę i grzmiała: "To było coś okropnego". Dalej też nie przebierała w słowach.
Karolina Łobacz dała niezły popis na scenie "Mam talent", a jej występ mógł skojarzyć się ze scenami z najbardziej przerażających horrorów. Nic dziwnego, bo zarówno scenografia i muzyka, jak i jej sceniczne ruchy przyprawiały o ciarki. Nie inaczej było w przypadku jej stylizacji - dziewczyna była przebrana za "lalkę" z makijażem w stylu Jokera i raną na szyi. Do tego wyginała się w dość makabryczne pozy przy strasznych odgłosach puszczanych z głośników. Jako pierwszy jej występ ocenił Marcin Prokop, który starał się być bardzo łagodny.
- Gdybym miał na sobie rajstopy, to pewnie byłyby już wilgotne ze stresu, bo to było naprawdę straszne. (...) Ty jesteś dziewczynką, która zrobiła rzeczy, które nie mieszczą się tylko w mojej wyobraźni, ale też w wyobraźni jakiegokolwiek komputera, więc ja jestem pod wielkim wrażeniem. Tylko nie wiem, czy bardziej się boję, czy bardziej się cieszę po tym występie - powiedział.
Zaraz po nim głos zabrała Agnieszka Chylińska, która wypaliła wprost. - Ja będę szczera. Ja jestem przerażona tym, co tutaj się wydarzyło. Ja miałam problem, żeby w pewnym momencie zidentyfikować, która to fantastyczna dziewczyna z naszego castingu. Mnie się bardzo nie podobał ten cały anturaż, to było straszne. To było coś okropnego. Starałam się skupić przede wszystkim na tobie, natomiast te twoje drgawki, wybacz, to nie jest dla mnie. Dzisiaj spodziewam się występów pozytywnych, pełnych ciepła, a to jest jakiś koszmar. To jest koszmar, wyłączając ciebie jako uczestniczkę, która jak zwykle pokazała klasę. Ale ten anturaż to jest absolutnie nie - grzmiała.
Julia Wieniawa zwróciła uwagę na techniczne aspekty występu Karoliny. Jednocześnie nie ukrywała, że i ona była przerażona. - Ja myślę, że to był koszmar, bo to był zamysł tego występu, natomiast Karolina na castingach widzieliśmy cię w ten samej formie. Ja myślałam, że zaskoczysz czymś innym, bo na castingach również byłaś taka mroczna. No nie spodziewałam się tego, będziesz mi się śniła po nocach - podsumowała.
Jedynie Agustin Egurrola nie zwrócił uwagi na mroczne show uczestniczki, docenił za to jej sprawność. - Karolina, ja po castingach patrzyłem na każdą figurę, którą wykonywałaś. Widzę ogromną pracę, którą wykonywałaś i jest naprawdę duży postęp. I to jest najważniejsze, jak nasi uczestnicy się rozwijają. Każdy dzień był wykorzystany w 100 proc. Jesteś dziewczyną gotową na wyzwania - powiedział. A wy co sądzicie o występie Karoliny? Przesadziła czy pokazała świetną formę?
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Macklemore wyrzucony z trasy Sheerana za słowa o "wolnej Palestynie". Potem ruszyła lawina
Zagraniczne media rozpisują się o "Lalce" Netfliksa. Porównania do "Bridgertonów" to nie koniec
Lewandowska zachwyciła w Nowym Jorku w kreacji od Butrym. Słynne WAGs zareagowały
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Wyciekły wiadomości Meghan Markle z grupy rodziców. Na screenach było coś jeszcze
Miało być kolejne "Nigdy w życiu". Obejrzałam serial na podstawie powieści Grocholi i wiem, co nie zagrało
Scenarzysta "Lalki" Netfliksa o wstydliwym wątku powieści. Wiedział, że serial wywoła narodową dyskusję
Poruszające wyznanie Jędrzejczyk. Tak mówi o byciu mamą i żoną. "Nie możemy mieć wszystkiego"