Bogacze czy influencerzy. Kto wygrywa na pomaganiu? Wszystko jasne!

Marcin Wolniak
Łatwogang czy gala Top Charity organizowana przez Rafała Brzoskę i Omenę Mensah? Kto wizerunkowo wygrywa na pomaganiu i angażowaniu się w akcje charytatywne? Tę kwestię na prośbę Plotka przeanalizowały ekspertki od PR-u.
Ekspertki od PR-u wzięły pod lupę akcję Łatwoganga i galę Top Charity
Ekspertki od PR-u wzięły pod lupę akcję Łatwoganga i galę Top Charity. Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl, KAPiF

Gwiazdy i influencerzy coraz częściej angażują się w działania charytatywne. Tylko w ostatnich tygodniach głośno było o akcji Łatwoganga, który na rowerze pokonał trasę z Zakopanego do Gdańska i zmobilizował do pomocy miliony internautów, a także prestiżowej gali Top Charity, za którą stoją Rafał Brzoska i Omenaa Mensah. Kto zyskuje wizerunkowo na pomaganiu? O opinię poprosiliśmy ekspertki od PR-u. 

Zobacz wideo Fabijański o zbiórce Łatwoganga. Podkreślił, co jest istotne

Top Charity to elitarna filantropia. "Może tworzyć pewien dystans"

Żaneta Kurczyńska, znana na Instagramie jako Okiem PR-owca, zwróciła uwagę na fakt, że chociaż gala Top Charity imponuje skalą i kwotami, jest jednak wydarzeniem dla wąskiego grona osób. - To są dwa zupełnie różne modele pomagania i właśnie dlatego tak ciekawie się je porównuje. Gala Top Charity pokazuje filantropię elitarną - opartą na dużych darczyńcach, aukcjach, kontaktach biznesowych i środowisku osób zamożnych. Z kolei akcja Łatwoganga była przykładem filantropii społecznościowej, napędzanej przez internet, emocje, influencerów i tysiące pojedynczych wpłat. Top Charity bez wątpienia imponuje skalą i kwotami, ale jest wydarzeniem ekskluzywnym, dostępnym dla stosunkowo wąskiego grona osób. Dla części odbiorców taki format może budzić podziw, ale jednocześnie tworzyć pewien dystans. Widz obserwuje galę z zewnątrz i ma świadomość, że nie jest jej uczestnikiem - podkreśliła ekspertka. 

Łatwogang wygrał serca ludzi. "Pokazał, że pomaganie może być dostępne dla każdego"

Ekspertka zwróciła uwagę, że do akcji Łatwoganga wkradał się chaos, ale jej siła tkwi właśnie w autentyczności. - To była akcja spontaniczna, momentami chaotyczna, ale właśnie dzięki temu autentyczna. Każdy mógł w niej uczestniczyć, niezależnie od wieku, statusu czy zasobności portfela. Widzowie nie byli jedynie obserwatorami, ale częścią wydarzenia. Powstało poczucie wspólnoty i zjednoczenia wokół konkretnego celu, a tego typu emocje są dziś niezwykle cenne. Dlatego jeśli spojrzymy wyłącznie przez pryzmat wizerunku, moim zdaniem przewagę ma Łatwogang - stwierdziła Żaneta Kurczyńska.

Według ekspertki Łatwogang swoją inicjatywą wygrał serca ludzi. - Pokazał, że pomaganie może być dostępne dla każdego i że ogromną siłę mają nie tylko najbogatsi, ale również zaangażowana społeczność. To właśnie dlatego ta akcja wywołała tak silne emocje i szeroki oddźwięk - dodała ekspertka. 

Kto wygrywa na pomaganiu? "Dwa różne światy"

Z kolei Marta Rodzik podkreśla, że obie inicjatywy wygrywają na swoim polu, ale zdecydowanie są to dwa różne światy. - Brzoska i Mensah budują wizerunek odpowiedzialnych liderów biznesu i nowoczesnych filantropów. Łatwogang buduje wizerunek człowieka "od ludzi", który potrafi zmobilizować internet do działania. W Polsce 2026 roku mam wrażenie, że pod względem czystej sympatii społecznej i emocjonalnego odbioru przewagę ma dziś Łatwogang, bo jego akcje angażują miliony zwykłych ludzi. Natomiast pod względem prestiżu, wpływu w środowisku biznesowym i międzynarodowego wizerunku zdecydowanie mocniej wypada Top Charity. Oba projekty pomagają, ale reprezentują dwa różne światy: filantropię elit i filantropię społeczności internetowej - zauważa ekspertka.

Podobnego zdania jest Ewelina Salwuk-Marko, która zaznaczyła, że obu wskazanych inicjawtyw nie należy rozpatrywać w kategoriach rywalizacji, bo "obie odpowiadają na potrzeby różnych grup odbiorców i wykorzystują odmienne narzędzia do osiągania tego samego celu, jakim jest realna pomoc". - Wizerunkowo nie wskazywałabym zwycięzcy. Współczesne działania społeczne coraz częściej pokazują, że skuteczna pomoc nie ma jednego modelu. Dla części odbiorców bardziej przekonujący będzie świat wielkiego biznesu i strategicznej filantropii, dla innych bliższa okaże się oddolna mobilizacja twórców internetowych i ich społeczności [...]. Według mnie obie inicjatywy są skuteczne, ponieważ potrafią zmobilizować swoich odbiorców do działania. To dwa różne języki komunikacji, ale prowadzące do podobnego rezultatu - podkreśliła Ewelina Salwuk-Marko. 

Ponadto ekspertka podzieliła się z nami budującymi wnioskami. - To, co szczególnie zwraca moją uwagę, to fakt, że obserwujemy dziś zmianę sposobu, w jaki mówi się o pomaganiu i w jaki angażuje się do niego innych ludzi. Jeszcze kilkanaście lat temu działalność charytatywna bardzo często odbywała się w cieniu, była domeną fundacji, organizacji społecznych lub pojedynczych darczyńców. Dzisiaj pomoc stała się również formą budowania społeczności wokół ważnych idei. Zarówno gala Top Charity, jak i działania Łatwoganga pokazują, że skuteczność nie wynika wyłącznie z wysokości przekazanych środków, ale także ze zdolności inspirowania kolejnych osób do działania - usłyszeliśmy. 

Marcin Wolniak
Więcej o: