Znany ksiądz ocenił akcję Łatwoganga. Wtem wbił szpilę politykom i wspomniał o... kłótni

Ksiądz Grzegorz Kramer opublikował w mediach społecznościowych wpis na temat akcji Łatwoganga. Duchowny ma jasne zdanie na temat działalności influencera.
Łatwogang, Grzegorz Kramer
Znany ksiądz o akcji Łatwoganga. Wbił szpilę politykom / Fot. Marcin Stepien / Agencja Wyborcza.pl / Michal Lepecki / Agencja Wyborcza.pl

Łatwogang angażuje się w działania charytatywne. Po sukcesie zbiórki na fundację Cancer Fighters zorganizował kolejną. Influencer wyruszył z Zakopanego do Gdańska, a podczas trasy prosił o fundusze na rzecz ośmioletniego Maksa, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Łatwogang uzbierał 12 milionów złotych przed zakończeniem trasy i zgromadził także 3,5 mln zł dla chorego Adama. Na tym jednak nie poprzestał. Ruszyła kolejna zbiórka na leczenie dwuletniego Wojtka. Chłopcy również zmagają się z dystrofią mięśniową Duchenne'a, a więc genetyczną chorobą, która charakteryzuje się postępującym zanikiem mięśni. Wiele osób skomentowało działania influencera.

Zobacz wideo Firmy wpłacają na zbiórki, bo to opłacalne? Zaskakujące wnioski

Ksiądz Grzegorz Kramer zabrał głos. "Dzieje się piękna sprawa"

Ksiądz Grzegorz Kramer, który aktywnie działa w serwisach społecznościowych, opublikował na swoim profilu na Facebooku zdjęcie Łatwoganga i ośmioletniego Maksa. W opisie kadru duchowny wyjawił, co sądzi o inicjatywie influencera. Nawiązał do polityki. "Przez weekend media próbowały nam wmówić, że kłótnie polityków to najważniejsza sprawa pod słońcem. Oni stworzyli sobie świat, w którym kłócą się o naszą uwagę, czyli głosy, czyli władze i pieniądze. A w 'tle' dzieje się piękna sprawa. Samotny wojownik pędzi po pieniądze dla innych. Po te pieniądze, które kłócący się zabierają tym, którym mogłyby uratować życie" - napisał.

W dalszej części publikacji ksiądz Grzegorz Kramer zwrócił się do Łatwoganga. "I tak od setek lat, krzykacze zabierają, Cisi Bohaterowie zbierają. Piotr, szacun za twoje serce i wrażliwość" - skwitował w mediach społecznościowych. 

Spotkała Łatwoganga podczas trasy. Tak się zachowywał

Porozmawialiśmy z mieszkanką Myślenic, która miała okazję spotkać Łatwoganga podczas jego trasy. Wyjawiła nam, jak się zachowywał. - Oglądałam transmisję na żywo i poznałam okoliczne miejscowości. Zobaczyłam, że przybliża się do ulicy obok mojego domu w Myślenicach. Szybko wybiegłam na zewnątrz, krzycząc do rodziców, żeby dołączyli się do dopingu. Na miejscu czekało już trochę osób, a atmosfera była niesamowita. W tle słychać było krzyki. To była chwila, w której czułam, że wspólnie robimy coś dobrego. Zaskoczyło mnie to, że witał się z wszystkimi. Bardzo to cenię - przekazała Plotkowi.

Więcej o: