Obecnie rynek wydawniczy jest bardzo bogaty, co chwila pojawiają się kolejne książki, które są reklamowane jako bestsellery, które koniecznie trzeba przeczytać. Bywa, że pozycje pojawiające się na bookstagramach znanych twórców wcale nie są tak fantastyczne, jak je przedstawiano, a czytelnik dał się nabrać na sprytną strategię marketingową. Zapytaliśmy więc znanych i lubianych o ich ulubione i godne polecenia książki, do których sami chętnie wracają. Lista ich ulubionych lektur jest bogata w prawdziwe perełki - od klasyków po mniej znane utwory.
Robert Makłowicz jest nie tylko krytykiem kulinarnym, ale też podróżnikiem. Dał się poznać jako erudyta, nic więc dziwnego, że zapytaliśmy go o ulubione pozycje lekturowe. Nie zawiedliśmy się, bo znawca kulinariów wykazał się też niesamowitym smakiem literackim. Od lat niezmiennie uwielbia autobiografię Andrzeja Bobkowskiego "Szkice piórkiem".
Nieustannie polecam książkę Andrzeja Bobkowskiego pt. "Szkice piórkiem", która jest moim zdaniem jedną z najwspanialszych książek napisanych w języku polskim i bardzo mało popularną, niestety. Trochę się łączy z wakacjami w tym sensie, że to zapis podróży rowerem ze strefy okupowanej w czasie wojny do Francji, na Lazurowe Wybrzeże i powrót do Paryża, również na rowerach. To trochę dziennik podróży, a trochę kanwa jak u Cervantesa, bo narrator i autor - Andrzej Bobkowski - jedzie ze swoim podkomendnym Tadziem (razem walczyli). Więc to trochę Don Kichot i Sancho Pansa
- mówił w rozmowie z nami Makłowicz. "Szkice piórkiem" to absolutnie wspaniała, ponadczasowa książka, aktualna również w kategorii tego, co się dzisiaj dzieje na świecie. Pełna przemyśleń na temat populizmu, totalitaryzmu. To wspaniała lektura - absolutnie wybitnie się czyta, a jeśli ktoś będzie spędzał wakacje rowerowe, to może być dla niego inspiracją. Abstrahując od historycznego tła i trudnych czasów, to jest to wspaniały dziennik podróży rowerowej przez Francję - recenzował krytyk kulinarny.
Nie od dziś wiadomo, że Robert Makłowicz, który studiował historię, pasjonuje się tematyką Austro-Węgier. Na jego liście lektur nie mogło więc zabraknąć wydanego w 1932 roku "Marszu Radetzky’ego" Josepha Rotha. To według youtubera doskonała powieść historyczna opowiadająca o schyłku i upadku Austro-Węgier.
- Przerażająco aktualna książka, gdyż jest to rzecz o końcu świata takiego, jaki znamy. Pisana zresztą z punktu widzenia końca świata, czyli rozpadu świata sprzed pierwszej wojny światowej. To powieść wspaniała, jedna z moich ulubionych książek. Bardzo dojmująca powieść, opisuje koniec Europy Środka, Europy habsburskiej, egoizmu narodowościowego. To też przekrój przez historię Austro-Węgier, pejzaż różnych narodowości. Występują tam również Polacy, np. hrabia Chojnicki. Krótko mówiąc, porywająca lektura - usłyszeliśmy od podróżnika.
A jaką lekturę czyta obecnie Robert Makłowicz? Wielbiciel kultury chorwackiej (podróżnik ma nawet letnią posiadłość w Chorwacji), nie mógł zapomnieć o twórczości Julije Benešića. - W tej chwili czytam wspomnienia Chorwata - bardzo wybitnego tłumacza na język polski. Mowa o pamiętniku "Osiem lat w Warszawie" Julije Benešića. Akcja powieści toczy się w latach 1930-1938. w Polsce. Benešić był nie tylko wybitnym tłumaczem, ale też przyjacielem całej wierchuszki polskich artystów, pisarzy, poetów z dwudziestolecia międzywojennego - Nałkowskiej, Tuwima etc. i spędził osiem lat w Warszawie jako delegat jugosłowiańskiego Ministerstwa Oświaty. Bardzo ciekawa lektura - zachwalał nasz rozmówca.
Podróżnik zapytany z kolei o ulubione książki z czasów dzieciństwa bez wahania wskazał na twórczość Edmunda Niziurskiego, a zwłaszcza jego przygodową powieść z 1959 roku - "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa".
O ulubione książki zapytaliśmy także Macieja Siembiedę, dziennikarza, który w młodości chciał zostać detektywem, ale ostatecznie został autorem doskonałych kryminałów. Jego grecka trylogia, w której skład wchodzą "Katharsis", "Nemezis" i "Kairos" podbiła serca czytelników. Laureat Nagrody Literackiej "Nike" za powieść "Gołoborze" stworzył też fantastyczny cykl, którego bohaterem jest były prokurator Jakub Kania (ze swojej strony polecamy należące do serii powieści "Sobowtór" i "Upiór").
Okazuje się, że pisarz jest zakochany w twórczości wybitnego czeskiego pisarza XX wieku Bohumila Hrabala, którego utwory zostały przełożone na 27 języków. Oprócz tego wielkie wrażenie zrobiła na nim powieść Michaiła Bułhakowa "Mistrz i Małgorzata" (polecamy również audiobook powieści z udziałem Andrzeja Chyry, Magdaleny Różczki i Adama Woronowicza). Oprócz tego sentymentem darzy młodzieżową serię o Panu Samochodziku Zbigniewa Nienackiego oraz kryminały autorstwa Stiega Larssona (np. seria Millenium).
- W dzieciństwie najchętniej jeździłem "Panem Samochodzikiem". Potem czytałem nałogowo. Zanim zdecydowałem się na napisanie swojej pierwszej książki (w wieku 56 lat) - wchłonąłem kilkaset kryminałów. Poza Stiegiem Larssonem nie pamiętam żadnego - powiedział nam pisarz.
Pamiętam i nigdy nie zapomnę "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. I całego Hrabala. Gdybym się na łożu śmierci dowiedział, że istnieje coś Hrabala, czego nie czytałem, to bym nie umarł
- usłyszeliśmy na koniec.
Joanna Przetakiewicz jest bardzo zapracowaną kobietą i prowadzi kilka biznesów. Mimo to znajduje czas na lekturę. Zapytana o ulubioną powieść, nie mogła zdecydować się na jedną. Jej lista jest imponująca. Na pierwszym miejscu znalazła się "Pani Bovary" Gustave’a Flauberta.
To książka ponadczasowa. Zachwycająca. O marzeniach, namiętności i nieustannym poszukiwaniu szczęścia. Zachwyca językiem i przenikliwie pokazuje, jak cienka bywa granica między pragnieniem a rozczarowaniem
- powiedziała nam. Projektantka mody uwielbia też "Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg, które są dla niej "czułą, mądrą i pełną ciepła historią o przyjaźni, kobiecej sile i lojalności". Na liście nie mogło zabraknąć też biografii ikony mody lat 60. i 70. XX - Jane Birkin. Chodzi o "It girl. Historia Jane Birkin" autorstwa Marisy Meltzer. "To fascynujący, intymny portret zjawiskowej Birkin" - zachęcała gwiazda. Przetakiewicz ma też duży sentyment do "Idioty" Dostojewskiego.
Dostojewski w najlepszym wydaniu. Głęboka, poruszająca i zaskakująco aktualna powieść o człowieczeństwie, dobroci i świecie, który wystawia je na nieustanną próbę
- podsumowała. Gwiazda czytuje też poradniki dotyczące samorozwoju. W ostatnim czasie pojawiło się na rynku bardzo dużo takich książek, dlatego przedsiębiorczyni poleca dwa konkretne tytuły. "Wszystkiego najlepszego! Jak dbać o własne szczęście" Ewy Woydyłło oraz "Teoria 'Pozwól im'. Odmieniające życie narzędzie, o którym mówią miliony ludzi" autorstwa Mel Robbins. Według Przetakiewicz druga z pozycji pozwala "zmienić myślenie, daje ulgę i powinna być przepisywana na receptę".
Projektantka mody znalazła też coś dla wielbicieli kryminałów. Uwielbia "Karkonoską serię kryminalną" - cykl bestsellerowych thrillerów Sławka Gortycha. - Pełen tajemnic i górskich legend powieści, od których trudno się oderwać - zrecenzowała w rozmowie z nami.
Monika Olejnik prowadzi w TVN24 nie tylko "Kropkę nad i", ale też program kulturalny "Monika Olejnik. Otwarcie" (jej najnowszym gościem był Maciej Musiał). Dziennikarka jest też bardzo aktywna w mediach społecznościowych, a na Instagramie prowadzi internetowy serial "#KsiążkiMoniki", który obejrzało już ponad pięć mln ludzi. Specjalnie dla nas Olejnik wybrała wiele lektur, które idealnie nadają się na wakacje.
Na początek "Król serce" Lily King, przepiękna powieść o miłosnym trójkącie studenckim. O pierwszej miłości, która towarzyszy bohaterce przez życie. Kończąc czytanie książki w samolocie, płakałam i płakałam. Kolejna, to David Szalay "Ciało" - minimalistyczne dialogi, nastoletni chłopiec z węgierskiego blokowiska uwiedziony przez sąsiadkę. Z bohaterem przemierzamy poprawczak, służbę w Iraku i przynależność do londyńskich elit. Nie sposób go lubić, ale książka wciąga
- mówiła. - Polecam też "Mogłabym być jego córką" Jennette McCurdy, to powieść o nastolatce, która ma romans z nauczycielem, molem książkowym, ojcem, mężem, którego utrzymuje zamożna rodzina żony. Książka o samotności i ku przestrodze - usłyszeliśmy.
- Poza tym na wakacje polecam fantastyczną powieść Charlotte McConaghy o miłości bliźniaczej, o ratowaniu wilków, świetny thriller ekologiczny "Kiedyś były tu wilki". Mam nadzieję, że zachwyci was też "Dziki, mroczny brzeg" tej samej autorki.
Na tym nie koniec. Monika Olejnik zachwala też" Lato Thomasa Manna" Keststeina Holtera. - To cudowne wakacje nad jeziorem Tegernsee w Bawarii. Thomas Mann z piątką dzieci chłonie przyrodę i znowu ma siłę do pisania "Czarodziejskiej Góry". Jakże inny klimat od nagrodzonej w Cannes "Ojczyzny" Pawła Pawlikowskiego - recenzowała. Na liście dziennikarki pojawiła się też biografia ikony sztuki autorstwa Phoebe Hobana - "Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki".
Niezwykle dociekliwie przedstawia portret kultowego artysty, niezwykłego malarza, który w swoich ikonicznych dziełach nawiązuje do historii, literatury, pokazuje, czym był kolonializm
- usłyszeliśmy. Olejnik ma też sentyment do "Worry" Alexandra Tannera. - To opowieść z życia milenialsów, a bohaterkami są dwie dwudziestoparoletnie siostry mieszkające razem, nieszczędzące sobie brutalności. Jedna zanurzona w internecie, druga po przejściach szuka szczęścia i sensu w życiu. Ironiczna, refleksyjna lektura. Polecam - mówiła dziennikarka.
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Nawroccy w Turcji. Stylistka wzięła pod lupę kreację pierwszej damy. "Nie ma odważnych trendów"
Armagedon w restauracji po wizycie Książula. "Nie jest lekko, to na pewno"
Wpadka w programie Moniki Olejnik. Spójrzcie na pasek na ekranie
Macron popełnił gafę przy żonie prezydenta Turcji? Pierwsza dama prędko zabrała dłoń
Sylwia Peretti w nocy wydała kolejne oświadczenie. Wspomniała o zatrzymanym przez CBA mężu
Socha zaszalała i po jej długich, blond pasmach nie ma już śladu. Wszyscy będą prosić fryzjerów o tę fryzurę
Książę Harry zagotował się po przegranej w sądzie. "Ten wyrok to całkowite..."
Stylistka nie patyczkowała się, oceniając stylizacje Węgiel i Mgleja. "Równie dobrze moglibyśmy przyjść w kołdrze"