Nawroccy w Turcji. Stylistka wzięła pod lupę kreację pierwszej damy. "Nie ma odważnych trendów"

Marcin Wolniak
Marta i Karol Nawroccy pojawili się na oficjalnej wizycie w Turcji. Pierwsza dama postawiła tego dnia na kreację w odcieniu fioletu. W rozmowie z Plotkiem ten wybór oceniła ekspertka Ewa Rubasińska-Ianiro.
Marta i Karol Nawroccy podczas wizyty w Turcji
Marta i Karol Nawroccy podczas wizyty w Turcji. Fot. Marek Borawski/KPRP

Marta i Karol Nawroccy polecieli do Turcji, gdzie prezydent Polski weźmie udział w Radzie Północnoatlantyckiej. W trakcie wizyty pierwsza dama ma realizować odrębny program spotkań. Po wylądowaniu w Ankarze Marta Nawrocka zaprezentowała się w fioletowej sukience o rozkloszowanym kroju i z charakterystycznymi rękawami. O ocenę kreacji pierwszej damy poprosiliśmy ekspertkę. 

Zobacz wideo Położyła jej karierę "jajecznicą"? Janosz po latach odsłania kulisy

Ekspertka wzięła pod lupę stylizację Marty Nawrockiej. Mówi o świadomym przekazie

Ewa Rubasińska-Ianiro zwróciła uwagę na fakt, że za outfitem pierwszej damy kryje się znacznie więcej, niż tylko kwestia miłej dla oka kreacji. - Wiele osób patrzy na tę stylizację i widzi elegancką, fioletową sukienkę. Ja widzę coś znacznie ciekawszego, czyli świadomie zaprojektowany oficjalny komunikat państwa. W przypadku pierwszych dam ubranie bardzo rzadko jest wyłącznie ubraniem. Jest zawsze elementem dyplomacji. Od pewnego czasu obserwuję zmianę w sposobie budowania wizerunku pierwszej damy. To już nie są stylizacje wyłącznie nastawione na indywidualność, czy modowy efekt „wow", który czasami ma bardziej negatywny niż pozytywny efekt PR. To przykład tego, co określam mianem mody instytucjonalnej, ubioru, w którym osobowość schodzi na drugi plan, a najważniejsze staje się godne reprezentowanie urzędu i państwa - stwierdziła stylistka. 

Kreacja Nawrockiej bez dodatków. Stylistka mówi o ciszy wizualnej

Ekspertka zwróciła uwagę, że stylizacja Marty Nawrockiej pozbawiona jest dodatków. Nie podąża też za trendami. Rubasińska-Ianiro wyjaśniła powody takiej decyzji. - Najbardziej interesujące jest jednak to, czego tutaj nie ma. Nie ma krzykliwych dodatków. Nie ma odważnych trendów. Nie ma elementów, które odciągałyby uwagę od charakteru wizyty. To świadome ograniczenie bodźców tworzy zjawisko, które nazywam ciszą wizualną. W komunikacji wizerunkowej cisza nie oznacza braku przekazu. Wręcz przeciwnie oznacza raczej chęć pełnej kontroli nad własnym przekazem. Właśnie dlatego ta stylizacja działa. Nie konkuruje z wydarzeniem, tylko je naturalnie wzmacnia. Kolor również nie wydaje się przypadkowy. Fiolet od wieków symbolizuje godność, równowagę i opanowanie. W dyplomacji jest kolorem niezwykle bezpiecznym, bo podświadomie nie dominuje, ale też nie znika. To barwa, która buduje wizerunek osoby spokojnej, przewidywalnej i godnej zaufania. A przecież właśnie takie cechy państwo chce komunikować podczas oficjalnych wizyt - dodała specjalistka.

Rubasińska-Ianiro zwróciła też uwagę na bufki w kreacji Marty Nawrockiej. - Równie ważna jest konstrukcja sylwetki. Widocznie zaakcentowane ramiona nadają postawie stabilność, a będąc bufkami nie odbierają jej kobiecości. To przykład budowania tego, co nazywam miękkim autorytetem siły, która nie wynika z dominacji, lecz ze spokoju i pewności siebie - oceniła ekspertka. 

Marcin Wolniak
Więcej o: