Uznańska-Wiśniewska w żałobie. "Dziękuję za wszystko"

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska przekazała smutne wieści. Zmarła jej babcia od strony mamy.
Aleksandra Uznańska-Wiśniewska
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska jest dość aktywna w mediach społecznościowych, gdzie publikuje treści związane zarówno z jej polityczną działalnością, jak i życiem prywatnym. 2 czerwca w sieci poinformowała oficjalnie, że została mamą, i dodała urocze zdjęcie ze swoim synkiem. 5 lipca posłanka przekazała z kolei smutną informację - o śmierci jej babci.

Zobacz wideo Stało się! Sławosz Uznański poleciał w kosmos jako drugi Polak w historii

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska żegna babcię. "Dziękuję za wszystko"

Przypomnijmy, że Uznańska-Wiśniewska ma obywatelstwo polskie i tajskie. Ojcem polityczki jest biznesmen Radosław Wiśniewski, a jej mamą urodzona w Bangkoku Piengjai Wiśniewska, która ma tajsko-chińskie korzenie. Jak poinformowała teraz posłanka, w Bangkoku zmarła niedawno mama jej mamy. Uznańska-Wiśniewska zamieściła przy tym serię pamiątkowych zdjęć, na których m.in. widzimy ją z babcią oraz możemy zobaczyć część tajskich obrzędów pogrzebowych.

"Dziś w Bangkoku ceremonia pożegnania z naszą ukochaną babcią - osobą pełną dobroci i miłości, matką dziewięciu dzieci, w tym mojej mamy, dobiegła końca. Dziękuję za wszystko" - napisała pod wzruszającymi kadrami polityczka, zamieszczając wpis zarówno w języku polskim, jak i tajskim. W komentarzach obserwatorzy zaczęli składać posłance kondolencje. "Przytulam. Na pewno jest dumna ze swojej wnuczki" - przekazał m.in. mąż Aleksandry, Sławosz Uznański-Wiśniewski.

Tak Aleksandra Uznańska-Wiśniewska wspomina dorastanie w Polsce. Napotkała na pewne trudności

Choć Uznańska-Wiśniewska dba o swoją prywatność i rzadko wypowiada się na tematy rodzinne w wywiadach, wyznała niegdyś, jak przed laty wyglądało jej dorastanie w rodzinnej Łodzi. Okazało się wówczas, że ze względu na nietypową urodę, spotkała się z pewnymi trudnościami. - Dopóki inne dzieci i ich rodzice, przede wszystkim w przedszkolu i w szkole, nie zwróciły mi uwagi na to, że różnię się od nich wizualnie, to ja nie wiedziałam (że mogła czuć się "inna" - red.) - skomentowała na początku bieżącego roku w rozmowie z Onet Rano polityczka.

Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Uznańska-Wiśniewska ma tajsko-chińskie korzenie. Dorastanie w Łodzi nie było dla niej łatwe".

Więcej o: