Dziennikarz TVN pokazał festyn Donalda Trumpa. W pewnym momencie nie wytrzymał. Wspomniał o przetrwaniu

Marcin Wrona pokazał w mediach społecznościowych, jak świętowano w Waszyngtonie z okazji 250. rocznicy niepodległości USA. Dziennikarz TVN ujawnił kulisy wydarzenia zorganizowanego przez administrację Donalda Trumpa.
Marcin Wrona
Fot. Instagram.com/marcin_wrona

Marcin Wrona od lat pracuje jego korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji obchodów 250. rocznicy niepodległości tego kraju, 4 lipca, dziennikarz znalazł się w Waszyngtonie, gdzie administracja prezydenta Donalda Trumpa zorganizowała huczne wydarzenie. Wrona opisał jednak, co działo się tam za kulisami.

Zobacz wideo Słodko-gorzki jubileusz 250-lecia USA

Marcin Wrona nadaje z Waszyngtonu. To działo się na festynie z okazji święta

- Witamy państwa, siedząc na podłodze, w jednym z namiotów, który znajduje się w National Mall na festynie z okazji 250 lat Stanów Zjednoczonych. Dlaczego jesteśmy tu? Dlatego, że tu są wloty klimatyzacji - skomentował na udostępnionym w mediach społecznościowych nagraniu Wrona, pokazując namiot, w którym się znajdował. Jak się okazało, warunki atmosferyczne mocno odbiły się na organizacji wydarzenia.

- Dzięki temu jesteśmy w stanie jakoś to wszystko przetrwać, bo tam na zewnątrz teraz temperatura odczuwalna to jest 37 stopni Celsjusza. Ma pójść jeszcze kilka stopni w górę, odczuwalna ma wzrosnąć do ponad 40. Dlatego też niektóre uroczystości są opóźnione - wyjaśnił dalej polski dziennikarz. Pod nagraniem również odniósł się do tej sytuacji, rozpoczynając jednak wpis od krótkich życzeń dla USA. "Wszystkiego najlepszego na 250 lat Ameryko! Odczuwalna temperatura w centrum Waszyngtonu przekroczy za chwilę 40 stopni Celsjusza. Razem z naszą koleżanką z rumuńskiej telewizji musimy sobie jakoś radzić" - dopisał Wrona.

Marcin Wrona zareagował na słowa Donalda Trumpa. Poszło o wydatki członków NATO

Przypomnijmy, że zaledwie dzień wcześniej Wrona opublikował nagranie, na którym postanowił odpowiedzieć na słowa Trumpa, który zarzucił m.in. Polsce, iż wydaje za mało pieniędzy na obronność NATO. Dziennikarz nie krył, iż oburzyła go ta wypowiedź.  - Znowu emocje trochę wzięły u mnie górę, gdy czytałem wpis Donalda Trumpa dotyczący NATO i wydatków na obronność. Trump przedstawia liczby bezwzględne, a nie procent PKB i narzeka, że Stany Zjednoczone wydają dużo więcej niż wszyscy inni i podaje Wielką Brytanię, Francję, Włochy i Polskę. Problem w tym, że w ubiegłym roku Stany Zjednoczone nie wydały biliona - 950 mld najwyżej, a w tym roku Polska wydaje na obronność 50 mld - skomentował Wrona. 

Na tym jednak nie poprzestał. Więcej przeczytacie w artykule: "Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. 'Emocje wzięły górę'".

Artykuł aktualizowany

Więcej o: