Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę

Daniel Olbrychski dołączył do obsady nowego sezonu "Rancza". Wiadomo, jak został nazwany przez pozostałych aktorów.
Olbrychski zagra w nowym 'Ranczu'. Dostał już ksywkę na planie
Fot. KAPIF.pl, kadr z serialu 'Ranczo', reż Wojciech Adamczyk, TVP, 2006-2016.

Powrót "Rancza" ucieszył fanów, którzy po dekadzie doczekają się kolejnego sezonu. 11. odsłona serialu będzie miała sześć odcinków, a aktorzy już pojawili się na planie. Premiera ma odbyć się już tej jesieni na antenie TVP1. Od dłuższego czasu wiadomo, że do obsady dołączył Daniel Olbrychski, który wcieli się w Ignacego Japycza, kuzyna Japyczów - granych przed laty przez Leona Niemczyka oraz Franciszka Pieczkę. Aktor ma już za sobą pierwsze zdjęcia na planie produkcji.

Zobacz wideo Zapytaliśmy Królikowskiego o powrót "Rancza". "Nie da się odtworzyć"

Daniel Olbrychski na planie "Rancza". Taką ksywkę nadali mu aktorzy

W mediach społecznościowych Eliza Piotrowska, dziennikarka Radia Eska, podzieliła się zdjęciem z Danielem Olbrychskim. Mogliśmy zobaczyć, że aktor został wystylizowany na kowboja. Na ujęciu widzimy go w skórzanej kurtce oraz charakterystycznych butach i kapeluszu. To jednak nie wszystko, co ujawniła dziennikarka. Zdradziła, że Olbrychski został przywitany przez serialową ekipę bardzo serdecznie. Nim miał okazję zasiąść na legendarnej już ławeczce, od jej stałych bywalców otrzymał już ksywkę - "Nowy"

Daniel Olbrychski uwielbia serialowych "ławeczkowiczów". Ma tremę przed występem w "Ranczu"

W rozmowie z "Faktem" Olbrychski podkreślił, że prywatnie uwielbia aktorów, którzy wcielili się w "ławeczkowiczów" w "Ranczu". Zaznaczył, że jest fanem tych bohaterów. - Oni wiedzą prywatnie, jak bardzo ich kocham. Naprawdę. Jako Daniel Olbrychski jestem wielkim fanem tych aktorów i tych postaci. Teraz muszą zaakceptować fakt, że pojawia się jakiś nowy kuzyn Japyczów - przyznał. Olbrychski zapewnił także, że będzie dbał o to, by nie rozczarować widzów. - Będę się starał zrobić wszystko, żeby nie zawieść ich i widzów. (...) Naprawdę skupiam się, żebym czegoś nie przedobrzył albo czegoś nie zepsuł - mówił.

Aktor ma poczucie, jakby znów debiutował. - Jak wtedy, gdy jako młody chłopak wchodziłem na plan Andrzeja Wajdy i grałem w "Popiołach". To podobne emocje. Z jednej strony wielka radość, z drugiej ogromna odpowiedzialność. Przecież mam pojawić się na słynnej ławeczce, gdzie wcześniej siedzieli Leon Niemczyk i Franciszek Pieczka. To zobowiązuje - podkreślił w wywiadzie. 

Więcej o: