Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej

Krzysztof Ziemiec w podcaście Moniki Richardson bronił swojego stanowiska na temat zwierząt. Z jego ust padły kontrowersyjne słowa. - Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem - wypalił. Na tę wypowiedź w rozmowie z Plotkiem zareagowała Karolina Korwin Piotrowska.
Karolina Korwin Piotrowska i Krzysztof Ziemiec
Fot. KAPIF

30 czerwca na YouTube ukazał się nowy odcinek podcastu "Przełomy" Moniki Richardson. Gościem dziennikarki był Krzysztof Ziemiec, którego widzowie doskonale pamiętają jako prezentera TVP m.in. za rządów Jacka Kurskiego. W trakcie rozmowy poruszono temat zwierząt, a dokładnie felietonu Ziemca, w którym rozprawiał o wchodzeniu z psami do sklepów. Ziemiec u Richardson podkreślił, że nie zgadza się z taką postawą. - Boli mnie to. [...] Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem - zaczął. Zapytaliśmy Karolinę Korwin Piotrowską, co sądzi na temat wypowiedzi byłego pracownika "Wiadomości" TVP. 

Zobacz wideo Dowbor o aferze wokół patoschronisk. "Byłam zaskoczona, że aż taka patologia tam jest"

Krzysztof Ziemiec rozprawia o bambinizmie. Karolina Korwin Piotrowska nie zostawiła na nim suchej nitki

Richardson wprost powiedziała Ziemcowi, że ma tendencję do "samozaorania", czego dowodem jest jego niedawna wypowiedź dla Radia Wnet, w której stwierdził, że jest zbulwersowanym faktem, że jedna z drogerii pozwala wchodzić klientom z psami. - Więc ja mówię, że co, jakbym z dzikiem przyszedł albo z żyrafą i stwierdził, że to jest pies, to też byście mnie wpuścili czy nie? Ona mówi "Jakby tak było, to wpuścimy" - opowiadał rozjuszony. W wywiadzie z Richardson podtrzymywał narrację, że "jak cholera go boli", że ludzie wchodzą do drogerii z psami. 

Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem

- opowiadał i na uwagi, że świat się zmienia, odpowiedział, że "tego nie akceptuje". Nie przekonywały go też uwagi Richardson, która mówiła, że pies pozostawiony sam pod sklepem cierpi, albo jak usłyszała od jednej z kobiet, "płacze". Na to Ziemiec też miał odpowiedź, twierdząc, że to przejaw bambinizmu [naiwne, dziecinne i wyidealizowane podejście do przyrody - red.]. 

O komentarz do słów Ziemca poprosiliśmy Karolinę Korwin Piotrowską, która kocha psy i ma dużą wiedzę dotyczącą opieki nad czworonogami. Dziennikarka nie miała litości dla Ziemca.

Może pana Ziemca trzeba przywiązać pod sklepem. Niech zobaczy, jak to fajnie, szczególnie jak sobie posiedzi w deszcz albo w upał

- zaczęła ostro. Korwin Piotrowska przyznała, że w przeszłości zdarzyło jej się pozostawić swojego pupila przed sklepem, ale już tego nie robi. Zrozumiała bowiem, że takie sytuacje stresują zwierzęta, które nagle znajdują się w obcym miejscu bez właściciela. - Kiedyś zdarzało mi się przywiązać psa pod sklepem, ale kiedy opowiedziano mi, jak one reagują, że jesteśmy dla nich całym światem, który nagle znika i ich szczekanie pod sklepem jest desperackim wołaniem o pomoc, już tego od lat nie robię. Bo szanuję i znam emocje żywych istot, z którymi mieszkam. Opieka nad żywą istotą to nie żaden bambinizm tylko człowieczeństwo i dobro. Miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt, do braci mniejszych i odpowiedzialność za to, co się oswoiło - podkreśliła. Przypomnijmy, że w podobnym tonie wypowiedziała się też Doda, którą "boli brak rozwoju" Ziemca (więcej na ten temat TUTAJ).

Lekarka weterynarii ostro o "psach na sznurku"

Wypowiedź Ziemca na prośbę Plotka oceniła również lek. wet. Beata Prycel. Ekspertce, podobnie jak Korwin Piotrowskiej, nie spodobało się, że dziennikarz myli troskę o zwierzęta z bambinizmem. - Pan Krzysztof Ziemiec powinien zapoznać się z definicją bambinizmu. Poza tym psy pozostawione pod sklepem są narażone na różne niebezpieczeństwa, same też mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i innych psów - zaczęła. Odpowiedziała też, co sama myśli o zabieraniu czworonogów do sklepów. - Jeśli pies jest prawidłowo zsocjalizowany i niestraszne są mu takie miejsca, jak sklepy i restauracje, to nie widzę problemu. Sama chętnie zabierałabym swojego psa do restauracji, ale on tego po prostu nie lubi - usłyszeliśmy. 

Krzysztof Ziemiec i Monika Richardson zapomnieli o jeszcze jednym

Ze swojej strony chcieliśmy dodać, że zostawianie zwierząt przywiązanych pod sklepem (czy w jakimkolwiek innym miejscu) jest niewłaściwe z jeszcze innych powodów niż te, na które wskazała Karolina Korwin Piotrowska. Pies pozostawiony sam może się wystraszyć i uciec albo zostać ukradziony. Ponadto nie mamy kontroli nad tym, kto wówczas podchodzi do zwierzęcia i jak je traktuje (może je przecież skrzywdzić).

Istnieje zresztą jeszcze jedno rozwiązanie, o którym Ziemiec ani Richardson nie wspomnieli w swojej dyskusji. Podczas spaceru z psem można nie wchodzić do sklepu, ale zostawiać zwierzę w domu, gdzie jest bezpieczne, i dopiero wówczas ruszyć na zakupy.

Więcej o: