Bawił Polaków jako Genowefa Pigwa. Później mówił: Nie radzę sobie z życiem

18 sierpnia 2018 roku zmarł Bronisław Opałko, znany polski kabareciarz i twórca niezapomnianej postaci Genowefy Pigwy. Choć publiczność przez lata kojarzyła go przede wszystkim z charakterystycznym poczuciem humoru i rolą barwnej kobiety ze wsi, jego życie prywatne było pełne trudnych doświadczeń.
Bronisław Opałko
Fot. Pawel Malecki / Agencja Wyborcza.pl

Genowefa Pigwa przyniosła Bronisławowi Opałce ogromną popularność. Artysta wcielał się w postać kobiety ze wsi, która w charakterystyczny, często prześmiewczy sposób komentowała polską rzeczywistość, politykę i zachowania rodaków. Jego występy bawiły kolejne pokolenia widzów. Za scenicznym humorem i charakterystycznym uśmiechem skrywała się jednak trudna codzienność. Opałko przez lata zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, które z czasem coraz mocniej odbijało się na jego zdrowiu i życiu. Mężczyzna trafiał do szpitala w stanie krytycznym, a jego bliscy niejednokrotnie obawiali się, że nie uda mu się przeżyć.

Zobacz wideo "Z zawałem przespałem noc". Ratownicy popełnili błędy, ale w szpitalu trafił w dobre ręce

Bronisław Opałko zmagał się z alkoholizmem. Trafił do szpitala w stanie krytycznym

W 2015 roku w programie "Uwaga!" o dramatycznych momentach z życia artysty opowiadał jego znajomy Jan Kozłowski. Wspominał, że lekarze nie dawali Opałce większych szans. - Dwa razy zastaliśmy go w szpitalu, kiedy już mówiono, że nie przeżyje. Przywieźli go, krwi nie miał w sobie, ważył zaledwie 39 kilogramów, takie kosteczki. Wszyscy lekarze twierdzili, że on już nie będzie żył. Zamówiliśmy więc mszę, modliliśmy się. To był chyba siódmy dzień, jak ktoś wbiegł do kościoła i powiedział: "Bronek ożył!". Z tej radości to nawet ksiądz z nami pił - mówił.

Artysta szukał różnych sposobów, aby poradzić sobie z nałogiem. Jednym z nich była marihuana, którą wykorzystywał w walce z alkoholizmem. Jego podejście doprowadziło jednak do kolejnych problemów. Po odkryciu uprawy Opałko został zatrzymany i oskarżony o jej produkcję oraz posiadanie. Tłumaczył, że chciał stosować ją w celach leczniczych. Sąd skazał go na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Opałko został również skierowany na leczenie odwykowe i objęty dozorem kuratora.

Bronisław Opałko nie radził sobie z samotnością. "Zostałem z tym wszystkim sam"

Kolejne problemy mocno wpłynęły na życie prywatne Bronisława Opałki. Z czasem coraz rzadziej występował na scenie. Jego małżeństwo również się rozpadło. Żona artysty odeszła od niego i razem z córką wyjechała do Warszawy. Opałko nie ukrywał, że samotność była dla niego wyjątkowo trudnym doświadczeniem. "Zostałem z tym wszystkim sam... Niedawno odeszła ode mnie żona i razem z ukochaną córką wyjechały do Warszawy. Doskwiera mi samotność, nie radzę sobie z życiem (...). Trudno się wygłupiać, jak wszystko wali się na głowę" - mówił w rozmowie z dziennikiem "Echo Dnia".

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami: Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990

Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880/

Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002

Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. link: [https://kcpu.gov.pl/]

Więcej o: