Wielkimi krokami zbliża się nowa, 19. edycja "Tańca z gwiazdami". Na parkiecie o Kryształową Kulę powalczą: Helena Englert, Marta "Mandaryna" Wiśniewska, Joanna Jędrzejczyk, Izabela Kuna, Monika Borzym, Karolina "Kaeyra" Baran, Krzysztof Kwiatkowski, Dominik Rupiński, Matteo Brunetti, Piotr "Guma" Gumulec, Jasper Sołtysiewicz oraz Dominik Smaruj. Nie da się ukryć, że produkcja nie zaprosiła do edycji wielu znanych, więc musi nadrobić teraz odpowiednim poziomem show. Format ma zaskoczyć widzów wprowadzonymi zmianami, o których dowiedzieliśmy się jeszcze przed startem programu. Czy one wypalą? Tu można mieć pewne wątpliwości.
Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie taneczny show odżył - ale była to zasługa przede wszystkim odpowiednio dobranych gwiazd, które przyciągały tłumy przed telewizory. W nadchodzącej edycji "Tańca z gwiazdami" emocje wzbudzą z pewnością występy Heleny Englert, Izabeli Kuny i Mandaryny, ale... to koniec listy tych uczestników, którzy mogą zatrzymać widza na dłużej. Produkcja chyba uznała, że musi nieco zmienić zasady, by nie utracić uwagi widza, który znużony występami osób, których nie zna, może wybrać inną stację.
18 sierpnia na portalu halotu.polsat.pl pojawiły się wieści związane z nowościami, które zobaczymy w nowej edycji programu. Jak dowiadujemy się z artykułu, producenci wpadli na to, by zapewniać uczestnikom immunitety - niczym w programach survivalowych. Nie ujawniono jeszcze jednak, jak ma to działać. Z pewnością wprowadzi to pomiędzy gwiazdami większą nutę rywalizacji, gdyż każdy będzie chciał zapewnić sobie przepustkę do kolejnego odcinka. To może oznaczać wyższy poziom taneczny, choć jest to jednak mimo wszystko uzależnione od zaangażowania uczestników.
Kolejną zmianą będą nowe konkurencje - "Akademia Czarnej Mamby", "Taniec z rekwizytem", sztafeta rumby oraz tajemnicza "Maszyna czasu". Powrócą znane z poprzednich edycji choreografie w triach oraz te poświęcone bohaterom kultowych filmów Disneya. Zobaczymy również rodzinne występy, które są lubianym elementem show. Tu ewidentnie produkcja próbuje przeplatać uwielbiane konkurencje z nowymi, próbując przyciągnąć widzów tym, co lubią i zainteresować tym, czego jeszcze nie znają.
Nie da się ukryć, że Polsat sporo ryzukuje. Jeżeli zmiany będa zbyt wymyślne, jest duży potencjał na to, że widzowie będą nimi znużeni czy wręcz zirytowani. Do dziś część z nich doskonale pamięta zapewne taniec z lalką w wykonaniu Wiktorii Gorodeckiej i Kamila Kuroczko. Nietypowy "rekwizyt", który towarzyszył im na parkiecie, wzbudził mieszane reakcje nawet wśród jurorów programu. Najwyraźniej jednak produkcja nie boi się eksperymentować i chce sprawdzać różne opcje.
Gwiazdy będą musiały mierzyć się nie tylko ze standardowymi tańcami, które oglądaliśmy dotychczas, ale również z solówkami, które pojawiały się już wcześniej. Zmiany dotyczyć będą za to przebiegu rywalizacji, na który wpływ będą mieć teraz sami uczestnicy dzięki blokowi "wybór rywala". To pozwoli im wpływać na taneczne wyzwania konkurentów. Ten zabieg jest według mnie trafiony - dzięki temu czeka nas więcej zaskoczeń i zmian sytuacji, które z pewnością zainteresują widzów - a to właśnie przecież chodzi.
Dojdzie do zmiany loga i oprawy graficznej, a nowa scenografia ma pozwolić szerzej wykorzystywać efektowne rekwizyty. Konsumpcja telewizyjna polega na przyciąganiu wizualnym widza, na co widać, że stawia produkcja. Nie zmienią się jednak prowadzący, Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz, co uważam za pozytyw, gdyż prezenterzy świetnie sprawdzają się w tej roli i są doskonale uzupełniającym się duetem. Nadal oficjalnie nie wiemy, kto zastąpi w jury Ewę Kasprzyk, ale już zapowiedziano, że w jednym z odcinków w roli oceniającego zobaczymy legendę polskiej muzyki. To uważam za pomysł nietrafiony, który pojawia się w kolejnych edycjach - gwiazda zwykle bowiem pobłażliwie ocenia występy uczestników i brakuje w tym obiektywizmu. Co jednak ciekawe, dodatkowy juror ma również zatańczyć w odcinku, co uważam za świetny pomysł.
Jak widać, produkcja stara się o zmiany, dzięki którym widz nie ma być znudzony przebiegiem rywalizacji. Zapewne to również wynik dość przeciętnej obsady nowej edycji, a to oznaczało, że trzeba podkręcić emocje w inny sposób. Wynik zmian poznamy dopiero w trakcie rywalizacji, gdyż okazać się może, że nowe konkurencje czy immunitet to istna klapa - ale jeszcze przed emisją uważam, że modyfikacje formatu są potrzebne. Ważne jest jednak, by nie zapomnieć o samej idei show - przekraczaniu tanecznych granic przez gwiazdy.
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Tragiczny wypadek we Francji. Zginął znany reżyser i wieloletnia dyrektorka PR Diora
Partnerka Łukasza Litewki wspomina chwile po wypadku. "Pani jest nikim"
Fabijański chce jechać na Eurowizję?! Fani wydali werdykt
Suknia ślubna córki Scorupco i Czerkawskiego kradła spojrzenia. Stylistka dostrzega "jeden romantyczny element za dużo"
Daniel Martyniuk miał wystąpić w show TTV. "Nie pojawił się na planie"
Anna Kalczyńska wraca do gry! Dziennikarka właśnie dostała ważną fuchę w Polsacie
To był ostatni SMS od Iwony Wieczorek. Po 16 latach jej przyjaciółka przerywa milczenie
Anna Guzik schudła 15 kg. Wykluczyła z diety tylko trzy produkty