Colin Farrell jest ojcem dwóch synów. Młodszy, 16-letni Henry Tadeusz, to owoc związku aktora z Alicją Bachledą-Curuś. Starszy, James, ma 23 lata i od dzieciństwa mierzy się z zespołem Angelmana - rzadkim zaburzeniem genetycznym, które wpływa przede wszystkim na funkcjonowanie układu nerwowego. Farrell od lat otwarcie mówi o wyzwaniach związanych z opieką nad synem. Jego matką jest modelka Kim Bordenave. Choć rodzice chłopca rozstali się niedługo po jego narodzinach, pozostali zaangażowani w jego wychowanie i korzystali ze wsparcia specjalistów.
Diagnozę zespołu Angelmana Farrell potwierdził publicznie w 2007 roku. Choroba może wiązać się m.in. z niepełnosprawnością intelektualną, problemami z równowagą i koordynacją ruchową, epilepsją oraz znacznymi trudnościami w komunikowaniu się. U części osób mowa jest bardzo ograniczona lub nie rozwija się wcale. Kiedy James osiągnął pełnoletność, jego rodzice musieli zmierzyć się z kolejnymi formalnościami związanymi z jego opieką.
W 2021 roku Farrell i Bordenave wystąpili do sądu w sprawie ubezwłasnowolnienia syna. W przedstawionych dokumentach wskazywali, że 18-latek nie jest w stanie samodzielnie zadbać o swoje podstawowe potrzeby. Aktor opisywał wówczas, że James nie mówi i potrzebuje pomocy przy wielu codziennych czynnościach. Dotyczy to między innymi przygotowywania posiłków, higieny czy ubierania się.
James nie mówi i ma problemy z podstawowymi czynnościami, które utrudniają mu dbanie o swoje zdrowie fizyczne i ogólne samopoczucie. Potrzebuje stałej opieki i pomocy w przygotowaniu posiłków, myciu się i ubieraniu
- stwierdził Farrell w dokumencie sądowym ujawnionym przez "E!". Aktor nie ukrywa, że życie rodziny podporządkowane potrzebom dziecka z niepełnosprawnością może być niezwykle wymagające. W swoich wypowiedziach zwracał uwagę nie tylko na fizyczny ciężar codziennej opieki, ale także na ogromne emocje, które towarzyszą rodzicom. "Walka o życie dziecka ze specjalnymi potrzebami jest tak zaciekła, że może rozerwać serce" - wyznał.
Zespół Angelmana to rzadka choroba genetyczna związana z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu nerwowego. Szacuje się, że występuje u około jednej osoby na 15 tysięcy. Osoby z zespołem Angelmana mogą mieć niepełnosprawność intelektualną, zaburzenia koordynacji ruchowej i równowagi, a także epilepsję. Charakterystyczne są również poważne problemy z rozwojem mowy. U części dzieci mowa nie pojawia się w ogóle.
Choroba może wpływać na samodzielność w dorosłym życiu, dlatego wiele osób z zespołem Angelmana wymaga stałego wsparcia opiekunów. W przypadku Jamesa konieczna jest pomoc przy podstawowych czynnościach, które większość dorosłych wykonuje samodzielnie.
Nelli Rokita lata temu zniknęła z polityki. Tak dziś wygląda
Farna ogłosiła rozstanie z mężem. "Modelowy przykład tego, jak..."
"Uśmiercili" Omenę Mensah, a Brzoska nie wytrzymał. Tak zareagował rozjuszony miliarder
"Szczurza" afera w Republice. Wybuchła awantura. Polityk opuścił studio
Co dzieje się z pieniędzmi ze zbiórki Łatwoganga? Szpitale ujawniają szczegóły umów. "Są zapisy, które są dla nas nie do przyjęcia"
Helenie Englert zarzucano nepotyzm. Sama mówiła, że "ludzie jej nie lubią". Teraz wszystko się zmieniło
Rozenek zachwyciła kreacją z balu, Chodakowska niekoniecznie. "Została przykryta niedopracowaną konstrukcją"
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Nie żyje siostra Anastazja. Miała 76 lat. Jej przepisy znały miliony Polaków