Colin Farrell o kulisach ciężkiej choroby syna. "Może rozerwać serce"

Na ekranie Colin Farrell wciela się w kolejne wymagające role, jednak największe wyzwanie czeka na niego poza planem filmowym. Jego 23-letni syn James od lat zmaga się z zespołem Angelmana. Aktor otwarcie mówił o tym, jak choroba wpłynęła na życie jego rodziny.
Colin Farrell, James
instagram.com/colinfarrellupdates/

Colin Farrell jest ojcem dwóch synów. Młodszy, 16-letni Henry Tadeusz, to owoc związku aktora z Alicją Bachledą-Curuś. Starszy, James, ma 23 lata i od dzieciństwa mierzy się z zespołem Angelmana - rzadkim zaburzeniem genetycznym, które wpływa przede wszystkim na funkcjonowanie układu nerwowego. Farrell od lat otwarcie mówi o wyzwaniach związanych z opieką nad synem. Jego matką jest modelka Kim Bordenave. Choć rodzice chłopca rozstali się niedługo po jego narodzinach, pozostali zaangażowani w jego wychowanie i korzystali ze wsparcia specjalistów.

Zobacz wideo Karolina Szczepaniak walczyła z anoreksją. "Wiele mi zabrała ta choroba"

Colin Farrell o chorobie syna. James potrzebuje stałej opieki

Diagnozę zespołu Angelmana Farrell potwierdził publicznie w 2007 roku. Choroba może wiązać się m.in. z niepełnosprawnością intelektualną, problemami z równowagą i koordynacją ruchową, epilepsją oraz znacznymi trudnościami w komunikowaniu się. U części osób mowa jest bardzo ograniczona lub nie rozwija się wcale. Kiedy James osiągnął pełnoletność, jego rodzice musieli zmierzyć się z kolejnymi formalnościami związanymi z jego opieką.

W 2021 roku Farrell i Bordenave wystąpili do sądu w sprawie ubezwłasnowolnienia syna. W przedstawionych dokumentach wskazywali, że 18-latek nie jest w stanie samodzielnie zadbać o swoje podstawowe potrzeby. Aktor opisywał wówczas, że James nie mówi i potrzebuje pomocy przy wielu codziennych czynnościach. Dotyczy to między innymi przygotowywania posiłków, higieny czy ubierania się.

James nie mówi i ma problemy z podstawowymi czynnościami, które utrudniają mu dbanie o swoje zdrowie fizyczne i ogólne samopoczucie. Potrzebuje stałej opieki i pomocy w przygotowaniu posiłków, myciu się i ubieraniu

- stwierdził Farrell w dokumencie sądowym ujawnionym przez "E!". Aktor nie ukrywa, że życie rodziny podporządkowane potrzebom dziecka z niepełnosprawnością może być niezwykle wymagające. W swoich wypowiedziach zwracał uwagę nie tylko na fizyczny ciężar codziennej opieki, ale także na ogromne emocje, które towarzyszą rodzicom. "Walka o życie dziecka ze specjalnymi potrzebami jest tak zaciekła, że może rozerwać serce" - wyznał.

Czym jest zespół Angelmana?

Zespół Angelmana to rzadka choroba genetyczna związana z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu nerwowego. Szacuje się, że występuje u około jednej osoby na 15 tysięcy. Osoby z zespołem Angelmana mogą mieć niepełnosprawność intelektualną, zaburzenia koordynacji ruchowej i równowagi, a także epilepsję. Charakterystyczne są również poważne problemy z rozwojem mowy. U części dzieci mowa nie pojawia się w ogóle.

Choroba może wpływać na samodzielność w dorosłym życiu, dlatego wiele osób z zespołem Angelmana wymaga stałego wsparcia opiekunów. W przypadku Jamesa konieczna jest pomoc przy podstawowych czynnościach, które większość dorosłych wykonuje samodzielnie.

Więcej o: