Michał Filipek był gościem w programie "1410 Bitwa polityczna" Telewizji Republika. Polityk PSL na antenie stacji porównał Marcina Romanowskiego do... szczura, a później wdał się w dyskusję z prowadzącą format. Ostatecznie został wyproszony ze studia
Głośno jest o sprawie Marcina Romanowskiego, któremu śledczy zarzucają m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Przypomnijmy, że na wniosek prokuratury warszawski sąd okręgowy wydał za byłym wiceministrem sprawiedliwości Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Śledczy wystawili ponadto za Romanowskim "list gończy". Na antenie Republiki rozmawiano jednak o liście żelaznym, który sąd wydał byłemu wiceministrowi sprawiedliwości.
W pewnym momencie Michał Filipek zwrócił uwagę, że Romanowski ma ukrywać się w Naddniestrzu. Prowadząca format Monika Borkowska zarzuciła politykowi PSL, że "opowiada głupoty", bo jej redakcyjny kolega wybrał się w miejsce za granicą, w którym podobno jest były wiceminister sprawiedliwości. Mówi, że zastał tam jedynie szczury. - Kuba się wybrał w tamto miejsce śladami pana ministra [Marcina Romanowskiego - red.], domniemanymi śladami, o których mówił pan Żurek. Był pod tymi adresami. I wie pan, co tam zastał pod tymi adresami? Szczury hulały i były budynki w budowie - powiedziała pracownica stacji. Na jej słowa zareagował Michał Filipek. - Był tam też Romanowski? - śmiał się. Monika Borkowska była oburzona tymi słowami i stwierdziła, że wypowiedź polityka nie była śmieszna. - Dla mnie trochę [śmieszne], bo tak ucieka. Zastanawiałem się, czy to jakaś metafora - mówił dalej polityk.
- Wstyd, naprawdę, powinien pan się wstydzić - ganiła Filipka Borkowska. - Wstydzić to się powinni ci, co robili z Funduszem Sprawiedliwości, nie ja, uczciwy człowiek, płacący podatki - bronił się jej gość. To tylko dodatkowo zdenerwowało pracownicę stacji. - Ja prowadzę dyskusję, proszę pana, na poziomie. A pan sięga poziomu mułu, dna i piaskownicy - grzmiała. Na tym jej monolog się nie zakończył. - Co to był za żart? Ja nie daję parasola ochronnego nikomu, ale nie pozwolę ludzi porównywać do szczurów. (...) A w moim programie nie porównuje pan ludzi do szczurów, bo to było przegięcie, proszę pana. Generalnie w tym programie obowiązuje szacunek i możemy spierać się merytorycznie, ale na takie wybryki ja nie pozwolę. Tym bardziej że to się panu nie wymsknęło - mówiła, choć sama chwilę wcześniej stwierdziła, że "jak szczur uciekał lekarz związany z Koalicją Obywatelską".
Michał Filipek ostatecznie został wyproszony ze studia. Na odchodne rzucił jednak kolejne słowa w stronę prezenterki. - Niestety pani tutaj strasznie broni pana Romanowskiego. Nie wiem, czy z Funduszu Sprawiedliwości też pani coś otrzymała? - słychać na nagraniu. Monika Borkowska nie kryła oburzenia i stwierdziła, że daje politykowi kwadrans na to, by ją oficjalnie przeprosił. Zapowiedziała też, że jeśli nie usłyszy przeprosin, rozważy skierowanie sprawy na drogę prawną.
Jan Englert zatańczył w "Tańcu z gwiazdami" z córką. W komentarzach wrze
Małgorzata Ostrowska-Królikowska ma dom niczym z filmu. W środku prawdziwa sielanka
Farna ogłosiła rozstanie z mężem. "Modelowy przykład tego, jak..."
Piąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Grał Bola w "Rodzince.pl", a po skandalu zniknął z ekranów. Tak dziś wygląda Daniel Dziorek
"Zdiagnozowano mi raka". Kammel przekazał informacje na temat zdrowia. Tak dowiedział się o chorobie
To nie były plotki. Książulo wypuszcza własne pizze. W komentarzach awantura o cenę i testerów
Awantura o warszawskiego cebulaka. "To po prostu brzydkie zagranie" vs. "świetne marketingowo"
Co dzieje się z pieniędzmi ze zbiórki Łatwoganga? Szpitale ujawniają szczegóły umów. "Są zapisy, które są dla nas nie do przyjęcia"