Doda wzięła udział w proteście przed Ministerstwem Rolnictwa. Ma gorzką refleksję

Przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie odbyła się manifestacja "Nie dla klatek". Wśród protestujących znalazła się Doda, która w rozmowie z Plotkiem podzieliła się swoimi przemyśleniami.
Doda wzięła udział w proteście przed Ministerstwem Rolnictwa. Ma gorzką refleksję
Fot. Instagram/@dodaqueen

Od dłuższego czasu Doda angażuje się w walkę o prawa zwierząt. 4 października, który ustanowiony jest Światowym Dniem Zwierząt, protestujący zgromadzili się przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie w ramach manifestacji "Nie dla klatek". Chodzi o powierzchnię kojców dla psów, które według obrońców zwierząt, są zbyt małe. Udział w proteście wzięła również Doda, która wcześniej zapowiedziała, że przybędzie pod budynek ministerstwa. W rozmowie z Plotkiem opowiedziała o sprawie. Miała gorzkie refleksje.

Zobacz wideo Przez sprawy sądowe Doda wydaje krocie na prawników. "Jesteśmy jedynym państwem w UE, które nie ma policji internetowej"

Doda wybrała się na protest. Nie kryje rozczarowania postawą wielu osób, mówiąc o modzie na pomaganie

Doda opublikowała w mediach społecznościowych nagranie z narzeczoną zmarłego Łukasza Litewki oraz działaczem DIOZ-u. Tam mówiła o trudnej sytuacji zwierząt. Zapytaliśmy piosenkarkę o wrażenia z protestu. - Niestety, dzisiejszy protest pokazał dla kogo walka o zwierzęta to moda i pretekst do ogrzania się wokół tematu, a dla kogo wciąż tak samo ważna życiowa idea. Niemniej, jestem wdzięczna, że są osoby, które wciąż są konsekwentne i żarliwe w obronie praw zwierząt - mówi nam wokalistka. - Politycy, którzy myśleli, że za parę miesięcy mi przejdzie lub mierzyli mnie swoją miarą, popełnili błąd, bo po dziesięciu miesiącach od ich obietnic i deklaracji medialnych mówię: Sprawdzam - zaznaczała w rozmowie z nami Doda. 

Wykorzystam wszystkie swoje zasięgi, żeby doprowadzić sprawę do końca bez względu na to, ilu wrogów mi to przysporzy

- zaznaczyła na koniec. 

 

Doda wcześniej pojawiła się w Senacie. To nam powiedziała po wizycie 

Doda uczestniczyła w VI Kongresie Praw Zwierząt w Senacie, który odbył się 2 października.  Na mównicy stanęli przedstawiciele różnych branż - nie byli to tylko politycy, ale również lekarze weterynarii, prawnicy, przedstawiciele fundacji prozwierzęcych i gwiazdy. Piosenkarka w rozmowie z Plotkiem podzieliła się wrażeniami z wizyty w Senacie. - Od początku roku [działam - red.] jako obywatel - niemający żadnych zysków z pomocy zwierzętom (nie posiadam żadnej fundacji i organizacji, nie jestem politykiem, nikt mi nie płaci za chodzenie na komisje). Podkreślam to intencjonalnie, żeby wybrzmiało, iż nie mam żadnego interesu i nie walczę o żadną ze stron politycznych rozgrywek poza zwierzętami - zaznaczyła. Dalszą część jej wypowiedzi znajdziecie tutaj: Doda po wizytcie w Senacie uderza w Ministerstwo Rolnictwa. "Nie godzę się na to"

Więcej o: