Mama Anny Przybylskiej ujawniła, jak zaczęła się choroba córki. "Wydawało mi się, że przejdzie"

Anna Przybylska badała się, a mimo to początek jej choroby nie przyniósł rodzinie wyraźnego sygnału alarmowego. Krystyna Przybylska po latach wróciła do tamtego okresu i opowiedziała, jakie dolegliwości pojawiły się u córki. Początkowo nic nie wskazywało na to, jak poważna okaże się późniejsza diagnoza.
Anna Przybylska, Krystyna Przybylska
Kapif

Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku, rok po zdiagnozowaniu u niej nowotworu trzustki. Jej mama wróciła do czasu poprzedzającego diagnozę i wspomniała o problemach z kręgosłupem, które pojawiły się u córki. Opowiedziała również, dlaczego wcześniej rodzina nie miała wyraźnych powodów, by podejrzewać poważną chorobę.

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny rozpływa się nad Bieniuk i wspomina Przybylską: Nie mieliście prawa takiej Anki znać

Krystyna Przybylska ujawniła początki choroby córki Anny. "Zaczyna się od kręgosłupa"

Specjaliści podkreślają, że wczesne objawy nowotworów trzustki często łatwo przeoczyć. Mogą przypominać zwykłe zmęczenie lub skutki stresu. Wśród symptomów, których nie wolno lekceważyć, wymienia się przewlekłe osłabienie, brak apetytu, uczucie pełności przed posiłkiem, utratę wagi, nudności, wymioty, bóle brzucha lub pleców, a także zmiany w stolcu.

W niedawnym wywiadzie mama aktorki, Krystyna Przybylska, wspominała początki choroby córki. Jak przyznała, pierwsze symptomy były bardzo niejednoznaczne i nic nie wskazywało na tak poważną dolegliwość. - Niestety wszystkie sprawy nowotworowe, ja już mam to doświadczenie w rodzinie wszystkich tych rakowców, że to się zaczyna od kręgosłupa. Czyli organizm jest słaby, zmęczony (…). Ania badała się, więc nie było takiego sygnału, który by nas zaniepokoił. Dopiero ten kręgosłup (…). W genach też gdzieś coś. Nie było objawów - powiedziała mama aktorki w rozmowie z Kozaczkiem.

Mama Anny Przybylskiej wspomina ostatnie chwile córki. "Została odarta z ostatniej nadziei"

Krystyna Przybylska w rozmowie ze "Światem Gwiazd" opowiedziała natomiast o bolesnej rozmowie z córką Anną na temat jej odejścia. - Ania zawsze mówiła: "Mamo, takiej kolejności nie będzie", bo ja jej mówiłam, że najpierw chowa się rodziców, potem dzieci (...). Tak jakby ona mnie przygotowywała (na swoje odejście - przyp. red.) - relacjonowała. Początkowo mama aktorki żywiła nadzieję, że córce uda się pokonać chorobę. - Kiedy ją bolało, wydawało mi się, że przejdzie i będzie wszystko w porządku - dodała ze smutkiem Krystyna Przybylska.

Więcej o: