"Gruba, tłusta, zalana". Czy taka jest pizza Książula? Sprawdziłam to

Książulo wywołał niemałą burzę po tym, jak okazało się, że do sieci sklepów Żabka trafi jego autorska pizza. Spróbowałam jednej z nich i chociaż z pewnością jest lepsza od tego, co do tej pory mogliśmy kupić na rynku mrożonych pizz, widzę też minusy.
Zjadłam mrożoną pizzę Książula za 25 zł. Zdradzam, czy zasługuje na 'Muala'
fot. Plotek Exclusive

Książulo zdobył ogromną popularność dzięki recenzjom lokali. Odwiedza kebaby, sieci fast-food, ale też bardziej ekskluzywne miejsca nagradzane gwiazdkami Michelin. Youtuber sprawił, że niektóre zyskały rzesze klientów - jego filmy niemal zawsze dochodzą do miliona wyświetleń, a widzowie biorą recenzje Książula całkiem serio. Tym razem twórca internetowy wykonał ryzykowny ruch i zdecydował się stworzyć własną pizzę, którą można kupić w sklepach Żabka. Zdradzam, czy według mnie zasługuje na słynne "Muala".

Zobacz wideo Restauratorzy boją się Książula? Moran mówi, kto powinien mieć obawy

Zjadłam pizzę od Książula. To mnie zaskoczyło pozytywnie

O pizzy Książula jest głośno w sieci już od kilku dni, kiedy to pojawiły się pierwsze przecieki, że ma znaleźć się w Żabce. W niedzielę 4 października influencer potwierdził te informacje. Wytłumaczył też, że została ona stworzona przez niego i długo nad nią pracował, a Żabka służy jedynie do dystrybucji. Na filmie widzimy, jak testuje składniki i zdaje się, że rzeczywiście przyłożył się do tego, aby nie był to byle jaki produkt sygnowany jego pseudonimem, a coś, co naprawdę mu smakuje.

Chociaż premierę pizzy Książula zaplanowano na 7 października, do niektórych sklepów dotarła ona wcześniej. Udało mi się ją kupić w osiedlowej Żabce i podgrzać na miejscu, jednak nie dostałam jej w dedykowanym pudełku na wynos, a tym przeznaczonym na inną pizzę. Zdecydowałam się na takie rozwiązanie, bo youtuber zapewniał, że ta podgrzana w żabkowym piecu smakuje najlepiej. Na szczęście miałam blisko do domu, dzięki czemu mimo pudełka, które nie było przeznaczone na tak grubą pizzę, udało mi się ją donieść bez większych szkód.

Książulo sprzedaje pizzę w dwóch wariantach - Fat Peppa z pepperoni oraz Fat Cheese - serowa z jalapeño. Ja zdecydowałam się na pierwszą wersję, bo też taką pizzę lubię najbardziej. To, co zaskoczyło mnie pozytywnie, to duża ilość ciągnącego się sera i jakość pepperoni, która na mrożonych pizzach często pozostawia wiele do życzenia. Pepperoni jest spieczone i chrupiące, tak jak obiecywał Książulo. Tutaj nie ma się do czego przyczepić i myślę, że fani takiego rodzaju pizzy będą zadowoleni. Minusem dla mnie jest zbyt grube ciasto, które było miękkie, ale w niektórych miejscach miałam wrażenie, że jest za mało przypieczone i gumowate. Trzeba jednak podkreślić, że grube ciasto było od początku głównym punktem tego produktu. Jak mówił Książulo w swoim filmie, ma to być "gruba, tłusta, zalana pizza w stylu amerykańskim". Nie jestem największą entuzjastką takiej wersji i gdy mam wybór, wolę cienkie ciasto. Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z mrożoną pizzą, więc trudno oczekiwać, że będzie ono smakowało jak prosto z pizzerii. Warto dodać, że pizza Fat Peppa ma aż 1780 kalorii, a jak ocenił w rozmowie z Plotkiem ekspert, jej skład może nie jest najgorszy, ale z pewnością nie jest to zdrowy produkt.

To budzi największe kontrowersje. Porozmawiajmy o... cenie pizzy Książula

Po publikacji filmu na Książula wylała się fala krytyki. Youtuber zapewniał, że nie podejmie się współpracy gastronomicznej, a jednak jego produkt trafił do znanej sieci sklepów. Nie do końca zgadzam się z tymi zarzutami, bo jednak pokazał proces tworzenia pizzy i zapewnia, że zrobił to sam, a nie jedynie podpisał się pod gotowym produktem sklepu. To, co budzi kontrowersje, to cena - obie wersje pizzy Książula kosztują 24,99 zł, sporo jak na mrożony produkt. Jest jednak dużo lepszej jakości niż inne tego typu dania, których próbowałam, da się też tą pizzą porządnie najeść. Cena jednak może sprawić, że mimo dobrego smaku, niektórzy może i kupią ją, żeby spróbować, ale po nią nie wrócą.

Co więcej, youtuber często krytykował wysokie ceny produktów, co teraz wypominają mu fani. "Wyobraźcie sobie, gdyby to była pizza kogoś innego. 'No jest dobra, ale 25 złotych za mrożonkę? Przesada'", "To ten, co uważa, że pizza w pizzerii kosztuje za dużo, bo 35-50 zł, a wypuszcza mrożonkę za 25 zł" - czytamy. Wiele osób prorokuje nawet koniec kariery youtubera, który do tej pory cieszył się nie tylko dużą oglądalnością, ale także dobrą reputacją, jako ten szczery, rzetelny, uczciwie podchodzący do testów produktów. O tym, czy pizza Książula przyjmie się na dłużej, czy tylko wywoła chwilowy boom, przekonamy się za jakiś czas. Produkt youtubera jest według mnie na pewno smaczny, ale nie będę często po niego sięgać ze względu na wysoką cenę i niezbyt dobry skład.

Więcej o: