Odnieśli sukces w talent show, a potem były schody. "Wmówiłam sobie, że coś jest ze mną nie tak"

Odnieśli sukces w talent show, ale potem zderzyli się z realiami show biznesu i trudnej branży muzycznej. Alicja Janosz czuła, że nie jest wystarczająco dobra i nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Kuba Szmajkowski robił karierę, ale musiał znosić przykre docinki nauczycieli. Jasiek Piwowarczyk zmierzył się z kryzysem wizerunkowym. Co radzą innym uczestnikom telewizyjnych programów?
Odnieśli sukces w talent show, a potem zaczęły się schody
Odnieśli sukces w talent show, a potem zaczęły się schody. Fot. KAPiF, TVP/The Voice Kids screen, TVP/The Voice of Poland screen

Od czasów pierwszej edycji polsatowskiego "Idola", a właściwie to nawet od "Szansy na sukces", programy z utalentowanymi amatorami śpiewania przykuwają uwagę widzów i nie tracą popularności. We wrześniu czeka nas 17. edycja "The Voice of Poland", a program ma przecież też odsłony dla juniorów i seniorów. Po latach przerwy na antenę Polsatu z sukcesem powrócił "Must Be The Music. Tylko Muzyka", a TVN-owski "Mam talent!" wręcz zaskakuje wysokimi wynikami oglądalności. Zdolnych i marzących o sławie i karierze nie brakuje, ale czy te programy wciąż potrafią promować prawdziwe gwiazdy? Z tym bywa różnie, bo rynek muzyczny nie jest łatwy. Nie wystarczy mieć warunków głosowych, charyzmy, urody czy talentu songwriterskiego. Czasem wszystko rozbija się o to, jakich ludzi spotkasz na swojej drodze, z kim nawiążesz współpracę i jakie kontrakty podpiszesz.

Zobacz wideo Alicja Janosz ma rady dla uczestników talent shows!

Janosz odczuła pustkę wokół po wygraniu "Idola". "Czułam, że obrywam po uszach za coś, na co nie mam wpływu"

Alicja Janosz była pierwszą, historyczną zwyciężczynią "Idola" w czasie, gdy program był niezwykle popularny, średnio oglądało go niemal trzy miliony telewidzów. W finale Janosz zdobyła 40% ich głosów. Wydawało się, że jej kariera będzie usłana różami, ale w krótkim czasie okazało się, że jej solowy album nie przekonał fanów jej śpiewania. - Nagle zabrakło przy mnie tej fantastycznej ekipy - zaczynając od Adama Sztaby i jego wspaniałej orkiestry, a kończąc na znakomitych stylistach, fryzjerach i makijażystkach, których praca oraz ludzka życzliwość za kulisami dodawały mi mocy i pewności na scenie. Sama nie potrafiłam jeszcze pisać piosenek, z których byłabym dumna, ani nawet dobrze ubrać się na występ. Słuchałam więc ludzi, których brałam za autorytety. A później czułam, że obrywam po uszach za coś, na co kompletnie nie miałam wpływu. Wmówiłam sobie samej, że coś jest ze mną nie tak. Że zawiodłam. Wielokrotnie słyszałam, że powinnam "znaleźć na siebie pomysł". A ja chciałam wtedy po prostu czuć się kochana, bezpieczna i wystarczająca... - wspomina po latach Janosz w rozmowie z Plotkiem. 

Janosz przypięto metkę dziewczyny, która zaśpiewała piosenkę o "jajecznicy". Wszystko przez tekst piosenki "Zbudziłam się", który napisała Patrycja Kosiarkiewicz. Po latach Janosz wyznała, że od początku to słowo drażniło ją w utworze i zwróciła na to uwagę autorce słów, ale jej obawy zostały zignorowane. Obecnie Janosz z powodzeniem wydaje albumy z piosenkami dla dzieci. Od 2010 roku jest też żoną znanego perkusisty Bartosza Niebieleckiego, z którym doczekała się syna Tymona. Małżeństwo pracuje nad nowym, dorosłym repertuarem Janosz, który ma ukazać się w najbliższym czasie. 

 

Szmajkowski nie miał wsparcia wśród nauczycieli. "Często mi dogryzali przy całej klasie"

Obecnie zwycięzca "Tańca z gwiazdami" i popularny influencer Bagi wpadł na pomysł, żeby stworzyć nowy, polski boysband. Taki pomysł mieli też przedstawiciele firmy Universal Music Polska tuż przed zakończeniem pierwszej edycji programu "The Voice Kids". Boysband 4Dreamers, w którego skład wchodziło czterech uczestników programu - Kuba Szmajkowski, Tomek Gregorczyk, Mateusz Gędek i Maksymilian Więckowski - miał duży potencjał i odnosił spore sukcesy na rynku muzyki młodzieżowej w Polsce. Zdolni nastolatkowie wydali dwa albumy, trafili do ścisłego grona finalistów opolskich Premiery i  wystąpili na ceremonii otwarcia Eurowizji Junior w Gliwicach. Ich piosenki zdobywały milionowe wyświetlenia na YouTubie, a album trafił na listę najlepiej sprzedających się płyt w Polsce (wg OLiS, Oficjalnej Listy Sprzedaży) i otrzymał nominację do Fryderyka. Po latach Kuba Szmajkowski, który kontynuuje karierę solową po rozpadzie grupy, przyznał, że najtrudniej było mu połączyć rozwój muzyczny z edukacją w tamtym okresie. - Najtrudniejszy na pewno był powrót do ławki szkolnej. Różnica energii między sceną a normalnym dniem w szkole jest przeogromna. Jako mały chłopiec nie do końca wiedziałem, jak sobie z tym radzić. Często byłem bardzo zmęczony i mimo że byłem świetnym uczniem, to nauczyciele nie podchodzili z entuzjazmem do moich działań artystycznych. Często mi dogryzali przy całej klasie - "trzeba było mniej śpiewać i więcej się uczyć, to byś znał odpowiedź" - wspomina Szmajkowski. 

Kuba Szmajkowski kontynuuje karierę solową. Trzykrotnie brał udział w polskich preselekcjach do Eurowizji. Wygrał jedną z edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo", a z utworem "Porto" dostał się do opolskich "Premier". Przełomowym momentem w jego karierze była zmiana menedżmentu i coming out. W jego teledyskach pojawia się także jego partner, szwedzki tancerz Emilio Araya. 3 lipca ukazał się singiel "Back To Your Hands". Szmajkowski zapowiedział wydanie kolejnego utworu i solowej EP-ki w najbliższym czasie. 

 

Kasjan Cieśla trafił na listy przebojów. Kolejne utwory nie powtórzyły tego sukcesu

Talent show wzbudza wśród młodych wykonawców ogromne nadzieje, że kariera będzie łatwa, szybka, a ich marzenia - spełnione. Zderzenia z rzeczywistością bywają bolesne i rozczarowujące. Odczuł to Kasjan Cieśla, który w "The Voice of Poland" doszedł do półfinału, ale wcześniej brał udział także w "X Factor" i "Idolu". Kasjanowi udało się stworzyć piosenkę, która stała się radiowym przebojem, co wcale nie jest oczywiste w przypadku laureatów talent shows. "Zaczynam oddychać" zdobyło niemal milion wyświetleń na YouTubie, trafiło na listy przebojów i było grane przez największe radiostacje. Kasjan wystąpił także w opolskich "Debiutach". Niestety kolejne single nie dobijały do takiej popularności. - Samo zakończenie programu i całej historii, która była z nim związana, było dla mnie dość trudne. Człowiek w tamtym momencie nie zdawał sobie sprawy, że niektóre twarze, które codziennie widzi podczas prób, przygotowań czy występów, za chwilę zobaczy po raz ostatni. Ta obecność innych uczestników i ludzi pracujących przy programie dawała ogromnego kopa do działania. Nagle wszystko się kończyło i pojawiało się pytanie: "Co dalej?" - mówi Plotkowi Kasjan Cieśla. 

Zdolny wokalista postanowił nadal próbować swoich sił w muzyce, ale skupił się też na rozwoju w wyuczonym zawodzie fizjoterapeuty. Ostatnio wydał teledysk do nowej piosenki "Zanim znikniesz", która opowiada o niespełnionej miłości i rozstaniu. 

 

Po wygraniu "The Voice of Poland" czekał go spory kryzys wizerunkowy

Wydawać by się mogło, że kariera Jaśka Piwowarczyka po wygraniu "The Voice of Poland" będzie oczywistością. Wokalista o fenomenalnej skali głosu z miejsca spodobał się widzom i trenerom. W dodatku jego piosenki zaczęły zyskiwać popularność wśród słuchaczy. Niestety ktoś wpadł na pomysł, żeby laureat talent show zasiadł w polskim jury podczas ostatniego Konkursu Piosenki Eurowizji z udziałem Izraela. Siłą rzeczy na Piwowarczyka spadł hejt i krytyka z powodów politycznych. Wokalista musiał mierzyć się z kryzysem wizerunkowym i pomimo złej prasy wystąpić chociażby na opolskich Premierach. 

Sam wokalista stwierdził, że realia funkcjonowania polskiej branży muzycznej były dla niego najtrudniejsze po zakończeniu programu. - Wygrywając taki program, nagle znajdujesz się w środku showbiznesu, gdzie panują inne zasady, niż gdy jesteś niezależnym muzykiem. To, że nagle jesteś w centrum zainteresowania mediów, twoja aktywność nie jest już anonimowa. Dla niektórych osób może być to spore wyzwanie, szczególnie kiedy pojawia się bardzo wzmożona aktywność w mediach społecznościowych - stwierdził Piwowarczyk w rozmowie z Plotkiem. 

Szmajkowski radzi, by rywalizować tylko ze sobą. "Muzyka to nie sport"

Czy byli uczestnicy talent shows mają jakieś rady dla tych, którzy dopiero chcą spróbować swoich sił w takich formatach? Alicja Janosz podkreśla, jak ważne jest poczucie własnej wartości i indywidualności. - Radzę, żeby byli sobą i nie wątpili w to, że każdy głos jest ważny i wyjątkowy taki, jaki jest. Różnorodność, jaką tworzymy, jest piękna. Nie wpadajmy w porównania i nie bierzmy do serca słów krytyki. Starajmy się skupiać na tym, co dobre, a to, co krzywdzące, puszczajmy mimo uszu - przekazała wokalistka. Kuba Szmajkowski podkreślił z kolei, żeby zwrócić uwagę na fakt, że muzyka to nie są wyścigi sportowe. - Przede wszystkim nie należy mieć oczekiwań. Wiem, że często do programów rozrywkowych podchodzi się jak do zawodów sportowych, a muzyka to nie sport. Jedyną osobą, z którą powinieneś rywalizować, jesteś ty sam. Starać się być najlepszą wersją siebie i dbać o jak najlepszą jakość występu - zaznaczył Szmajkowski. 

Więcej o: