Polscy jurorzy znaleźli się w centrum kontrowersji po tym, jak ogłoszono, iż przyznali najwyższe noty reprezentantowi Izraela - Noemowi Bettanowi i jego piosence "Michelle". Artysta zajął ostatecznie na Eurowizji drugie miejsce. Ze względu na liczne komentarze krytykujące jurorów, poszczególne osoby z tego grona postanowiły zabrać głos, by się wytłumaczyć. W nowym wywiadzie zrobił to również Jasiek Piwowarczyk, ostatni zwycięzca "The Voice of Poland".
- Ten system głosowania jest troszeczkę skomplikowany. [...] Jako jury nie głosujemy jednomyślnie, czyli nie zbieramy się i nie przyznajemy np. Mołdawii 12 punktów. Otrzymujemy taką punktację od jedynki do 24, bo nie głosujemy oczywiście na Polskę, a bardzo szkoda - wyznał w rozmowie z RMF FM młody artysta. Piwowarczyk podkreślił, że głosowanie jest tajne, a ostateczne wyniki podlicza i podaje EBU (Europejska Unia Nadawców).
- Jeśli chodzi o system głosowania, to każdy głosuje tajnie i te karty do głosowania są wysyłane do systemu EBU, który jest systemem eurowizyjnym i po zliczeniu tych punktów przez system jury otrzymuje werdykt, z którym nie ma dyskusji, tylko jest to zliczenie punktów. My tak naprawdę do końca nie wiemy, jaki jest ostateczny werdykt, może to być przez niektórych uznane jako kontrowersyjne i po prostu tak już jest - zaznaczył dalej muzyk.
Prowadzący wywiad dopytał go dalej, czy oznacza to, iż w głosowaniu "jurorzy mają swój wkład, ale ostateczny ma algorytm". Piwowarczyk jasno odpowiedział. - Jest to prawdopodobne, że możemy zagłosować bardzo różnie, bo to jest jakiś tam rachunek prawdopodobieństwa [...]. Tak że jest możliwe, że ktoś dał jeden kraj w ścisłej czołówce, na inne kraje głosy były bardzo rozbieżne, więc kraje, na które ktoś albo nawet nikt z jury nie zagłosował na pierwsze miejsce, mogą zająć pierwsze miejsce - wyjaśnił na koniec.
Przypomnijmy, że w skład tegorocznego jury Polski na Eurowizji wchodzili: Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Jasiek Piwowarczyk, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida oraz Maurycy Żółtański. Ze względu na krytykę ze strony widzów, EBU postanowiło podzielić się wynikami głosowania poszczególnych jurorów, nie odtajniając przy tym ich nazwisk. Okazało się wtedy, że tylko jeden z oceniających przyznał Noami Bettanowi najwyższą liczbę punktów, a inny juror uplasował izraelskiego reprezentanta na ostatnim miejscu zestawienia. Więcej przeczytacie w artykule: "Zaskakujące wieści. EBU ujawniło, jak głosowało polskie jury na Eurowizji".
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu
Dębskiemu pójdzie w pięty? Wystarczył jeden gest Jurksztowicz. "Niektórzy rodzice..."
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Córka Englerta ma trzy piosenki, ale zaśpiewa na Open'erze. W tle koneksje?
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Bezlitosne komentarze po koncertach Podsiadły. "Nie umie śpiewać". Piosenkarz zareagował