Martyna Wojciechowska 18 maja 2006 roku zdobyła Mount Everest. To właśnie wtedy, tuż przed wyprawą, mając 32 lata spisała testament. O tym symbolicznym momencie napisała w swojej najnowszej publikacji "Przesunąć horyzont. 20 lat później", w której wraca wspomnieniami do czasów zdobywania najwyższej góry świata. Na evencie promującym książkę podróżniczki, Weronika Zając zapytała Wojciechowską o kulisy powstawania testamentu i o to, jakie emocje towarzyszyły wówczas znanej dziennikarce.
20 lat temu Martyna Wojciechowska dotarła na Mount Everest. Tak o swoim osiągnięciu pisała w jednym z instagramowych wpisów. "Dotarłam tam półtora roku po wypadku samochodowym, w którym złamałam kręgosłup i po którym lekarze mówili mi, że już nigdy nie wrócę do pełnej sprawności i do swojego dawnego, aktywnego życia. Każdego dnia przez wiele miesięcy przygotowań konsekwentnie przesuwałam swój horyzont, żeby wejść na Górę Gór".
Podróżniczka z dumą wraca do tych wspomnień. Nie ukrywa jednak, że przed wyprawą, zmierzyła się z innym trudnym doświadczeniem - spisaniem testamentu. Weronika Zając wprost zapytała podróżniczkę o to, o kulisy tej decyzji.
Uważam, że swoje sprawy warto uporządkować niezależnie od wieku. Ta konieczność napisania testamentu w zasadzie wynikała z tego, że moi rodzice, próbując mnie przekonać, żebym nie jechała na tę wyprawę, chcieli mi tak uświadomić, że to jednak niebezpieczna wyprawa. Bo jest
- powiedziała. I po chwili dodała: - Nawet dzisiaj są doniesienia spod Mount Everestu - bo trwa właśnie sezon wspinaczkowy - że giną kolejne osoby. Nie ma łatwych gór, żeby było jasne. W ogóle życie nie jest przewidywalne. Możemy wyjść z domu i do niego nie wrócić. Zdarzają się różne sytuacje - powiedziała.
Okazuje się, że spisanie testamentu nie było dla podrózniczki jedynie doświadczeniem związanym z wizytą u notariusza. Miało bowiem głębsze znaczenie. - Potraktowałabym to symbolicznie. Zawsze jest dobry moment, żeby pomyśleć o sobie, o bliskich i też o niezałatwonych sprawach, o niewypowiedzianych zdaniach, o tym, czy nie warto jest zrobić czegoś, żebyśmy nie żałowali, jeśli jutro by nie nadeszło - powiedziała w rozmowie z nami.
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Krzan "nie była kumpelką" Nowakowskiej. Ujawnia, jakie teraz mają relacje
Harry i Meghan wracają do Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje konkretny powód. "Dość rozpaczliwe ruchy"
Przez dwa lata nie płaciła rat kredytu hipotecznego. "Ja nie wpadłam w długi"
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Matylda Damięcka żegna Wandę Traczyk-Stawską. Oddała jej hołd piękną grafiką
Rusin wstrząśnięta widokiem na plaży w Malezji. "Jest to straszne, przeraża mnie"
Alain Delon kochał tego psa jak dziecko. Przed śmiercią miał wobec niego wstrząsający plan
Gwiazda disco polo w mocnych słowach broni Martyniuka po aferze z Kawalcem. "Ma wystarczająco problemów"