Trump kazał dziennikarce "być cicho". "Jesteś głośna i krzykliwa". Biały Dom uderzył jeszcze mocniej

Donald Trump starł się z dziennikarką CNN Kristen Holmes i nie udzielił odpowiedzi na zadane przez nią pytanie. Po tej sytuacji Holmes została także zaatakowana we wpisie na profilu powiązanym z Białym Domem.
Donald Trump
Donald Trump, Fot. REUTERS/Kylie Cooper

Do sytuacji doszło 17 sierpnia podczas spotkania w Gabinecie Owalnym. Kristen Holmes skierowała do Donalda Trumpa pytanie o komentarz do wypowiedzi senatora Jona Ossoffa, który stwierdził, że prezydent woli zajmować się podróżami ze swoją asystentką niż pełnić obowiązki prezydenta. Trump odpowiedział krótko, że "wolałby robić inne rzeczy". Gdy dziennikarka CNN chciała zadać mu kolejne pytanie, Trumpowi puściły nerwy.

Zobacz wideo Czego obawia się prezydent?

Donald Trump uciszył dziennikarkę CNN. Uderzył w nią również Biały Dom

Donald Trump nie chciał prowadzić dalszej dyskusji z Kristen Holmes i usiłował ją uciszyć, zagłuszając wypowiedź dziennikarki. - Cicho, jesteś głośną i krzykliwą osobą. Bądź cicho. Jesteś fałszywą dziennikarką i podajesz fałszywe informacje - padło z ust Donalda Trumpa.

Po starciu z Kristen Holmes do sytuacji odniósł się prowadzony przez Biały Dom profil Rapid Response 47. We wpisie nazwano dziennikarkę "kompromitacją dla zawodu, który wykonuje". "Ci ludzie są naprawdę najgorszego sortu" - napisano. Niedługo później na profilu pojawił się kolejny post z personalnym atakiem na Kristen Holmes. "Pewnego dnia twoje dzieci natkną się na to obrzydliwe, nieludzkie pytanie. Będzie im wstyd, że mają rodzica zdolnego do takiej bezduszności i mściwości. To naprawdę bulwersujące" - możemy przeczytać.

CNN broni Kristen Holmes. Stacja wydała oświadczenie

Zachowanie Donalda Trumpa i atak Białego Domu na Kristen Holmes spotkały się ze stanowczą rekacją ze strony CNN. Przedstawiciele stacji opublikowali oświadczenie, w którym stanęli w obronie swojej pracownicy. "Kristen Holmes jest jedną z najbardziej cenionych i doświadczonych dziennikarek relacjonujących wydarzenia w Białym Domu. Dziś po południu wykonywała swoją pracę, zadając prezydentowi Stanów Zjednoczonych trudne, istotne i ważne z punktu widzenia opinii publicznej pytanie w imieniu Amerykanów" - przekazano.

"Urzędnicy państwowi mają prawo kwestionować publikacje i relacje, z którymi się nie zgadzają, jednak osobiste ataki na dziennikarzy za zadawanie pytań są niegodne urzędu prezydenta i sprzeczne z zasadami wolnych mediów. Stanowczo stajemy w obronie Kristen i zdecydowanie odrzucamy te ataki" - zaznaczono w oświadczeniu.

Więcej o: