Matylda Damięcka żegna Wandę Traczyk-Stawską. Oddała jej hołd piękną grafiką

"Pani Wanda" powróciła na grafikę Matyldy Damięckiej. Tym razem artystka stworzyła wyjątkowy portret Wandy Traczyk-Stawskiej, oddając hołd zmarłej 19 sierpnia uczestniczce powstania warszawskiego. Internauci nie kryli wzruszenia.
Matylda Damięcka, Wanda Traczyk-Stawska
Kapif, Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

19 sierpnia media obiegła informacja o śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej ps. "Pączek". Żołnierka Armii Krajowej i uczestniczka powstania warszawskiego miała 99 lat. Przez dekady pozostawała jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci środowiska powstańczego, a zarazem ważnym głosem w sprawach pamięci o wojnie, cywilnych ofiarach powstania i odpowiedzialności za słowa. Jej odejście spotkało się z licznymi wyrazami żalu. Wkrótce po informacji o śmierci Traczyk-Stawskiej hołd oddała jej także Matylda Damięcka.

Zobacz wideo Wanda Traczyk-Stawska: Tak często byłam zalana krwią kolegów. Tego się nie da zapomnieć

Matylda Damięcka pożegnała Wandę Traczyk-Stawską. Wzruszająca grafika podbija sieć

Artystka opublikowała w mediach społecznościowych autorską grafikę przedstawiającą "Panią Wandę". Subtelny portret pokazuje uczestniczkę powstania w charakterystycznym berecie. Rysunek został utrzymany w oszczędnej, czarno-białej stylistyce, z delikatnym różem na policzkach.

Pod wpisem pojawiły się liczne komentarze. "To naturalna kolej rzeczy, ale tak mi przykro", "Strażniczka pamięci i wielkiej miłości do Warszawy… smutek", "Grafika mówi wszystko", "Piękny portret" - czytamy. Warto przypomnieć, że Damięcka już wcześniej upamiętniała Traczyk-Stawską w swoich pracach. Jej grafiki nawiązujące do powstanki pojawiały się m.in. przy okazji rocznicy powstania warszawskiego. 

Wanda Traczyk-Stawska nie dała się zagłuszyć Robertowi Bąkiewiczowi. Jej słowa znów poruszają internautów

Wśród wcześniejszych grafik Matyldy Damięckiej nawiązujących do Wandy Traczyk-Stawskiej znalazły się zarówno odniesienia do wydarzeń historycznych, jak i tych bardziej współczesnych. Jedna z ilustracji przypominała głośne wydarzenie z 2021 roku, gdy podczas publicznego wystąpienia uczestniczka powstania warszawskiego stanowczo sprzeciwiła się Robertowi Bąkiewiczowi, który próbował ją zagłuszyć. - Milcz głupi chłopie! Milcz chamie skończony! Bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu. Nigdy nikt nie wyprowadzi mojej ojczyzny z Europy - powiedziała wówczas do Bąkiewicza.

Te pełne emocji słowa Wandy Traczyk-Stawskiej są dziś ponownie przywoływane przez internautów, którzy wspominają jej odwagę, bezkompromisowość i zaangażowanie w sprawy, które uważała za ważne.

Więcej o: