Powrót księcia Harry'ego i Meghan Markle do Wielkiej Brytanii może okazać się jednym z najbardziej komentowanych tematów związanych z rodziną królewską w ostatnich miesiącach. Doniesienia, które pojawiły się 20 sierpnia, wskazują, że Sussexowie mają jeszcze w tym miesiącu opuścić Stany Zjednoczone i zamieszkać w prywatnej posiadłości w okolicach Londynu. Taki scenariusz rodzi jednak pytania o to, co w praktyce oznacza przeprowadzka po latach życia w USA. O możliwe konsekwencje, a także o rolę księżnej Sussex w podjęciu tej decyzji, zapytaliśmy Wiolettę Wilk-Turską, ekspertkę ds. brytyjskiej monarchii.
Ekspertka w rozmowie z Plotkiem została zapytana, czy przeprowadzka do Wielkiej Brytanii może wpłynąć na małżeństwo Sussexów. Jej zdaniem kryzys w związku mógł rozpocząć się znacznie wcześniej. - Myślę, że małżeństwo ucierpiało w momencie, kiedy oni postanowili wyjechać - dostrzegła. Wilk-Turska uważa, że Meghan mogła inaczej wyobrażać sobie funkcjonowanie w brytyjskiej rodzinie królewskiej. - Myślę, że ona nie przewidziała tego, jak bardzo to jest trudne. Gdy patrzy się na królewską rodzinę brytyjską, widzi się oczywiście ogromny splendor, wspaniałe pałace, stroje, ale nie zdaje sobie człowiek sprawy z tego, że życie według pewnych zasad, jakie tam obowiązują, jest bardzo trudne - dodała.
To jest jednak złota klatka, która dla Meghan okazała się nie do przeskoczenia. Ona chciała żyć na swoich zasadach - jednocześnie zjeść ciastko i je mieć, a tak się nie da
- powiedziała ekspertka.
Czy zatem przeprowadzka może być początkiem odbudowy relacji Sussexów z rodziną królewską i w dalszej perspektywie doprowadzić do ich powrotu do oficjalnych obowiązków? Ekspertka pozostaje w tej kwestii sceptyczna.
Nie mam dobrego zdania o Meghan. Bardzo bym chciała, żeby było tak, że ona coś przemyślała i że będzie chciała spróbować jeszcze raz i dla dobra rodziny zaakceptować panujące tam warunki. Nie wierzę w to jednak
- przyznała gorzko. Jej zdaniem bardziej prawdopodobnym powodem są względy praktyczne - przede wszystkim kwestie finansowe oraz problemy z realizacją i powodzeniem wspólnych projektów medialnych pary (o których więcej ekspertka powiedziała TUTAJ). - Bardziej wierzę w to, że po prostu względy finansowe tutaj biorą górę, bo w dobre serce księżnej Sussex nie wierzę - wyznała. - Ludzie się zmieniają, ale myślę, że nie w tym przypadku - podsumowała.
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Paweł Małaszyński niemal stracił przełomową rolę. "Mnie początkowo w ogóle nie chciano"
W "Top Model" wciąż pozują do aktów. Zwyciężczyni mówi o realiach branży. "Umiejętność powiedzenia 'nie'..."